Topy gryzą w gardło ponieważ nie do końca rozłożyły się w nich cukry oraz chlorofil w liściach cukrowych wraz z minerałami. Prawidłowo curowane kwiaty mają gładki, niemal oleisty smak, który nie ma prawa gryżć w płuca. To czysta chemia. Utleniony cukier daje węgiel, który wciągasz w płuca, więc logiczne, że będzie gryzł. I tak jak kolega wyżej. Mieszanie marihuany z tytoniem to zbrodnia. 😄
Update: dzień 85 ( 50 / 35 )
Powoli zbiżamy się do końca tej jakże udanej imprezy. Od pięciu dni podlewanie wodą osmotyczną o ustabilizowanym pH na poziomie 6,4 i EC - 0,075. Jutro ostatnie podlanie po litrze na każdą i pod koniec dnia wyłączamy lampę na dwa dni, w celu wywołania szoku u roślin, a co za tym idzie jeszcze zwiększeniu produkcji żywicy na kwiatach. We wtorek kosa. Ucinam tylko wiatraczki i wieszam resztę do suszenia. Zapach to typowa indyjka: sosna, las, może jagody... Żywicy tyle, że przypadkiem jak się otarłem o nie ręką to miałem wrażenie jakbym wysmarował ją miodem. 🙂 Zapach tak intensywny, że niestety filtr nie dał rady i poza boksem jest nieco wyczuwalny. Ale to dobrze. To znak, że wszystko poszło jak powinno. Następny update będzie podczas uszenia. Pozdro.
@ElElDee nie mam doświadczenia w nawozach bio, ale swego czasu miałem takie same problemy. Przyczyną było to, że były zwyczajnie głodne. Zauważ, że rosliny zaczęły wyjadać składniki z dolnych partii liści, czy z tych "najmniej potrzebnych. Według mnie są głodne. No i są oklapłe. Wyglądają jak przelane, ale ja miałem podobnie właśnie dlatego, że były głodne. Ale niech wypowiedzą się Ci, którzy mają doświadczenie w bio. Spójrz na moje zdjęcia. Identyczny problem w tej samej fazie, co Twoje panny.
Siemano, na najwyszym topie sie takie coski porobily na pistlach. Dostaly zwiekszoną dawke growa. Tak mysle, czy to nie jest przez lampe, bo wybily troche w góre, a zapomnialem podniesc lampe na sznurkach. Dalem na 55cm od topów, 50% mocy ~ 150w.
Recommended Posts