Jak zrobić miodowy olej haszyszowy?
Tekst podrzucił: capo, który wcale nie poprosił o zachowanie jego adresu email w tajemnicy, tylko po prostu adres stał się nieaktualny.
Metoda ta pozwala otrzymać wysokiej jakości olej haszyszowy z badziewiastych lisci przy pomocy plastikowej rurki i gazu do zapalniczek
Potrzebne rzeczy:
- liście lub najlepiej topy
- plastikowa rura o średnicy 32 mm i długości ok. 0,5 m z dwoma szczelnymi zatyczkami (najlepsza jednak jest rura z nierdzewki aluminium lub miedzi)
- kawałek bibuły filtracyjnej lub filtr do kawy
- 4 pojemniki gazu do zapalniczek po 80 ml każdy (albo jeden duży 320 ml) im droższy gaz tym lepsza jego jakość i czystość
- słoik
- przydałby się jakiś statyw lub gruba rękawiczka ponieważ tuba do ekstrakcji bardzo się ochładza
Pojemnik gazu 80 ml — 2,50 zł, rura — 3,50 zł
Podczas ekstrakcji należy zachować podstawowe zasady bezpieczeństwa, ekstrakcje przeprowadzać na wolnym powietrzu, z dala od ognia, nie palić.
Cala ekstrakcja trwa ok. pól godziny od startu do otrzymania końcowego produktu. Olej jest czyściutki, nie zawiera chlorofilu, ma zapach trawy z której został zrobiony (w przeciwieństwie do produktu otrzymanego przez maceracje spirytusem).
Trawa musi być całkiem sucha i dobrze rozdrobniona. Zatyczki muszą szczelnie pasować do rury. W jednej zatyczce robimy 5 malutkich dziurek na środku (jak w solniczce), na koniec rury nakładamy kawałek bibuły filtracyjnej i naciskamy zatyczkę z dziurkami. Powinna siedzieć mocno i szczelnie. To będzie dno. Do rury wsypujemy trawę, nie ubijając ale tez nie za luźno. Kiedy cala rura jest wypełniona nakładamy druga zatyczkę, w której wcześniej zrobiliśmy jedna dziurkę na środku. Rurę trzymamy pionowo nad słoikiem i przez dziurkę u góry zaczynamy wpuszczać gaz. Powinno się go wpuszczać dość szybko. Rura zrobi sie bardzo zimna, później nawet pokryje się lodem wiec dobrze mieć jakiś kawałek szmaty przez który będziemy trzymać rurę, albo można ja czymś owinąć. Dolny odcinek rury trzymamy kilka centymetrów nad dnem słoika. Przy drugiej puszce gazu z dziurek w dolnej zatyczce zacznie kapać skroplony gaz. Kiedy zużyjemy cały zapas gazu rurę należy zostawić nad słoikiem do momentu aż przestanie kapać a następnie słoik pozostawić na otwartej przestrzeni żeby gaz się ulotnił. Płyn na początku jest jasnozłoty, jak wyparuje na dnie miski pozostaje żółtobrązowy osad i trochę wody. Woda, bo skraplająca się para zamarza i wpada do słoika, ta wodę trzeba wylać. Osad w słoiku rozpuszczamy odrobinie etanolu i odparowujemy.
Miodowy olej haszyszowy
Rozpoczęty przez Gość_ck_*, 10 lut 2006 15:16
10 odpowiedzi w tym temacie
#1 Gość_ck_*
Napisano 10 luty 2006 - 15:16
#2 Gość_WicioP_*
Napisano 30 marzec 2006 - 13:52
Olejek zawsze pozostanie oleisty
.
Doświadczenia:
Nalej olej na talerz pod kaloryferami i czekać aż wyschnie
. Powodzenia
.
Olejek z konopi jest do nasączania (wzmacniania), lub doprowadzenie do do temp. parowania w taki sposób jak ktoś sobie zechce.
Można z foli aluminiowej, co za problem dać krople i podgrzać
?
Nie wiem czy można go jakoś "utwardzić", lecz wiem ze jego stan skupienie jest niezalezienie od wody
, bo jej tam nie ma (zresztą nie jest rozpuszczalny w wodzie).
Ogólnie foli bym nie stosował bo opary z niej są szkodliwe.
Doświadczenia:
Nalej olej na talerz pod kaloryferami i czekać aż wyschnie
Olejek z konopi jest do nasączania (wzmacniania), lub doprowadzenie do do temp. parowania w taki sposób jak ktoś sobie zechce.
Można z foli aluminiowej, co za problem dać krople i podgrzać
Nie wiem czy można go jakoś "utwardzić", lecz wiem ze jego stan skupienie jest niezalezienie od wody
Ogólnie foli bym nie stosował bo opary z niej są szkodliwe.
#3 Gość_greenhead_*
Napisano 22 październik 2007 - 12:04
#4
Napisano 07 listopad 2010 - 12:27
A czy taki olej można np. wlać do coca-coli i wymieszać?
Można go smazyć na małym ogniu i czy da sie z niego zrobić karmel razem z cukrem go zmieszać?
Można go smazyć na małym ogniu i czy da sie z niego zrobić karmel razem z cukrem go zmieszać?
#5
Napisano 31 grudzień 2010 - 13:51
Wlać można do koli ale można też wymieszać ze zwykłym olejem żeby był rzadszy i kropelkować na/pod język
#6
Napisano 01 styczeń 2011 - 12:46
A od kiedy to olej miesza się z wodą (colą)? kropelkowanie pod jezyk też niewiele da, to musi trafic do żołądka żeby zadziałało.
Czyli albo palenie, np przez puszczenie kilku kropli na joint, albo podgrzewanie np na sreberku albo po prostu spożycie.
Czyli albo palenie, np przez puszczenie kilku kropli na joint, albo podgrzewanie np na sreberku albo po prostu spożycie.
#7
Napisano 02 styczeń 2011 - 17:16
Sorki, ja myślałem (co do coli) o olejku haszowym rozcieńczonym np. olejem lnianym. Co do kropelek pod język to jest to chyba metoda opisywana w filmie RUN FROM THE CURE(chyba bo nie oglądałem jeszcze ale czytałem o tym) i podobno działa po 5-15 minut.
#8
Napisano 02 styczeń 2011 - 17:17
#9
Napisano 04 luty 2011 - 17:06
Panowie. Mam problem. Kupilem z 3. reki fiolke "olejku haszyszowego" jednak ktos pomyslowy rozrobil go w nieznanych proporcjach z olejkiem eterycznym.. Smierdzi tym szajsem niemilosiernie i metoda z zanurzaniem tytoniu w olejku a nastepnie paleniem tego niezbyt dziala. Zastanawialem sie czy nie mozna by tego wygotowac w mleku z maslem, jednak obecnosc tego "dodatku" moze wywolac jakies dolegliwosci typu biedunka? To by bylo nieciekawe. Co radzicie?
#10
Napisano 09 luty 2011 - 19:30
Chyba niezłym pomysłem byłoby zmieszanie olejku z liqudem (dziesiątki różnych smaków)do e-papierosów i mamy zdrowy dymek zawsze kiedy chcemy i bez ognia.
#11
Napisano 24 styczeń 2012 - 14:57
Próbowałem olejku z e-papierosa, działa
tylko trzeba uważać, jak ktoś jest przyzwyczajony do mega buchów z MJ to można się nieźle załatwić bo z e papierosa małe buchy idą i wydaje się że niby nic nie złapałeś a po kilku minutach uświadamiasz sobie że masz mega pizde
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 members, 1 guests, 0 anonymous users






















