Jump to content
nasiona marihuany, nasiona konopi
vaporizer premium
thc-thc.com seedstockers.com ganjafarmer.com.pl

Search the Community

Showing results for tags 'olej'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Now growing - Logs of medical cannabis cultivation
    • In door - hemp logs from under the lamp
    • Out door - hemp logs from the sun
  • Finished - Logs of medical cannabis cultivation
    • In door - finished bio or organic hemp logs
    • In door - completed hemp logs from under the lamps HPS
    • In door - completed hemp logs under LED lamps
    • In door - completed hemp logs under CFL lamps
    • In door - completed hemp logs in hydroponics
    • Out door - finished hemp logs from the sun
  • How to grow cannabis to collect medical marijuana
    • How to start growing cannabis? Basics of hemp cultivation
    • In door - cultivation of hemp in a cultivation tent
    • Out door - cultivation of hemp under the sun
    • Marijuana harvest from cannabis plants
    • Problems with cannabis plant? Diseases and pests
    • Cannabis cloning, plant training and breeding
    • Products for growing hemp
    • Variations and families of cannabis plants
  • The use of medical marijuana
    • Culinary recipes with medical marijuana
    • Hashish, hemp oil, CBD, RSO
    • Marijuana vaporization
    • Cannabis cosmetics
  • 4:20 Hemp cafe
    • Chillout zone, any topics
    • Other botany
    • A woman's point of view on marijuana
    • Hemp news
    • Hemp events and fairs
    • Laughable
  • Store forums
    • Hemp seed stores
    • Stores with hemp growing products
    • Stores with accessories for marijuana smoking
  • Hemp archive of the forum
    • Archive of the forum
  • Recommended stores
    • thc-thc.com
    • goldseeds.pl
    • zlaté semena cz
    • growbox.pl
    • hemp.pl
    • grower.com.pl
    • vapefully.com
    • ganjafarmer.com.pl
    • panpestka.pl
    • biotabs.nl
  • Klub Konopny Trawka's Tematy klubowe

Calendars

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Strona WWW


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zainteresowania

Found 22 results

  1. Od 12 roku życia Rick Simpson chciał mieć pracę, by móc zarabiać pieniądze. Był na tyle bystry, że przeżył szkołę bez otwarcia ani jednej książki, więc nie traktował edukacji poważnie. Po tym, jak załatwił swojemu nauczycielowi z dziewiątej klasy skrzynkę browara na święta, wpadł w kłopoty i wolał opuścić szkołę, niż ponieść konsekwencje ze strony władz szkolnych.W wieku 16 lat zaczął pracę w hucie w okręgu Ontario w Kanadzie. Dwa lata później wprowadził się z powrotem do rodzinnego Spring Hill w Nowej Szkocji i ożenił się. Wkrótce dostał pracę przy konserwacji bojlerów w Szpitalu Wszystkich Świętych. I wtedy u jego kuzyna zdiagnozowano raka. “Znaleźli mały guzek w jego klatce piersiowej, który zoperowali” – mówi Simpson. „Spadł z 90 do 60 kg wagi. W 1972 r. byliśmy na jakimś kielichu, a on przewrócił się na moich oczach. Wiedziałem już, że rak wrócił. Dali mu sześć miesięcy życia, a on przeżył tylko trzy. Miałem 22 lata i nie znałem nikogo, kto umarł na raka. Ważył jakieś 25 kg, kiedy zmarł 18 listopada 1972 r. Zdarzało mi się go golić i miałem wrażenie, że golę szkielet.” Dwa lata po tym, jak umarł jego kuzyn, Simpson słuchał radia w aucie i usłyszał o wynikach badań medycznych Uniwersytetu w Wirginii, w których THC zmiejszało guzy mózgu u myszy. „Aż zatrzymałem samochód i zagapiłem się w radio,” przypomina sobie Simpson. „W tym czasie nie paliłem trawy ani nie brałem niczego, choć moi przyjaciele to robili. Koleś w radio śmiał się jak głupek, jakby to było wszystko jednym wielkim żartem. Nigdy więcej nie usłyszałem o tym temacie, więc pomyślałem, że to pewnie jakiś kawał.” To nie był żaden kawał. Wyższa Szkoła Medyczna w Wirginii dostała fundusze od Państwowego Instytutu Zdrowia na znalezienie dowodów na to, że marihuana uszkadza ludzki układ odpornościowy. Wyobraźcie sobie ich zdziwienie, kiedy ich wyniki pokazały coś dokładnie przeciwnego: zamiast przyspieszać śmierć myszy ze wszczepionym rakiem mózgu, marihuana w radykalny sposób zwolniła wzrost guzów i przedłużyła ich życie. To Agencja ds. Narkotyków i Leków zawiesiła i zakończyła te obiecujące studia naukowe. Zdaniem Jacka Herera, dwa lata później prezydent Ford położył kres wszystkim publicznym badaniom nad konopiami i przyznał głównym spółkom farmaceutycznym wyłączne prawa do rozwijania syntetycznego THC. Przewinę do grudnia 1997 r.: Simpson przepracował w szpitalu 25 lat i oklejał taśmą azbest na rurach kotła. Używał wtedy specjalnego spreju, który pomagał przykleić taśmę do azbestu. Nie wiedział wtedy, że sprej ten może powodować chwilowe wyłączanie się system nerwowego, jeśli nawdycha się oparów. A to wlaśnie się stało. “Na moje szczęście bojlery były wyłączone, inaczej spaliłoby mnie do szczętu. Spadłem tyłem z drabiny i uderzyłem głową o stalową rampę ładującą. Oczywiście nic z tego nie pamiętam. Kiedy się ocknąłem, wisiałem na rurach obok bojlera,” mówi. Simpson powoli dotarł do swojego biurka i grzebał się koło niego ponad godzinę próbując zadzwonić po pomoc, ale nie umiał skorzystać z telefonu. W końcu przyszedł jego zmiennik i zabrał Simpsona na pogotowie. Kiedy pytali go o imię, Simpson nie odpowiadał. Zabrali go na ostry dyżur i podali tlen. “Miałem wrażenie, że moja głowa eksploduje,” mówi. „Pamiętam, że ludzie ruszali się śmieszny sposób – byli tacy nierówni. Powiedziałem to lekarzowi, a on tylko pokręcił głową.” Po trzech godzinach na OIOMie to wrażenie minęło i Simpsonowi kazano iść do domu. Nie pamięta za bardzo następnych paru dni, włączając w to powrót samochodem do domu, ale jakoś mu się udało. Na jego następnej zmianie w Wigilię Bożego Narodzenia Simpson stawił się, pomimo iż nadal czuł się osłabiony. Około dziesiątej wieczorem tej nocy, podczas pracy, w głowie Simpsona zaczęło dzwonić, coraz bardziej i bardziej. O trzeciej w nocy znów pojawił się na ostrym dyżurze po pomoc. Kiedy pielęgniarka zmierzyła mu ciśnienie była w takim szoku, że od razu dała mu tabletkę i zawołała lekarza. A dzwonienie nigdy nie ustało. “Najciszej jak je słyszę, to ma ok. 93 decybeli”, mówi, „co odpowiada mniej więcej kosiarce do trawy szalejącej w twoim salonie. Zacząłem być bardzo porywczy. Wypróbowali na mnie każdy możliwy lek, ale nic nie pomogło. Doszło nawet do tego, że chciałem się zastrzelić.” Po roku Simpson miał problemy z zapamiętywaniem czegokolwiek, ponieważ przyjmował 1,000 miligramów Tegretolu dziennie. Czytanie nie wchodziło w rachubę, ponieważ zanim by dotarł do końca zdania, już by nie pamiętał jego początku. I wtedy, jednego dnia, zobaczył odcinek programu dra Davida Suzuki „Natura Rzeczy”, nadłużej nadawanego serialu dokumentalnego w Kanadzie. A odcinek traktował o ogromnym potencjale marihuany w medycynie. „Zaraz potem poszedłem do mojego lekarza i zapytałem, czy marihuana mogłaby pomóc” – wspomina Simpson. „Oczywiście powiedział mi, że źle wpływa na płuca i ciągle jeszcze ją badają. Więc wróciłem do domu, załatwiłem sobie trawkę, spróbowałem i podziała lepiej niż wszystko, co mi do tej pory podawali. Poszedłem tam znów i poprosiłem o receptę, ale nie chcieli mi jej dać.” Do 2001 r. Simpson był chemicznym zombie przez te wszystkie leki, które przyjmował. Ciągle jednak był zdeterminowany otrzymać legalny dostęp marihuany, więc zapytał doktora: co pan myśli o tym, żebym wziął roślinę, przerobił ją na olejek i spożywał go, zamiast palić? Zgodził się, że byłby to bardziej leczniczy sposób przyjmowania, ale odmówił wypisania recepty, która pozwoliłaby Simpsonowi na legalny dostęp do rośliny. Parę miesięcy później lekarz poinformował go, że wykorzystali wszystkie możliwe opcje leczenia i nic nie zadziałało, więc Simpson ma sobie radzić sam. Zdecydował się wtedy nie przyjmować już farmaceutyków i zaczął spożywać wyłącznie olej konopny. „Nie wierzyłem wtedy, że ten olej tak mnie postawi na nogi” – przypomina sobie. „Ale kiedy system postawił na mnie krzyżyk, ja nieustannie produkowałem i zużywałem olej regularnie. Dzwonienie nie ustało, ale teraz mogłem z tym żyć. Po paru miesiącach ludzie zauważyli zmianę. Olej pomagał na ból, ciśnienie krwi, sen. Schudłem i wyglądałem 20 lat młodziej.” Przez wiele lat Simpson żył z trzema podejrzanymi plamkami na skórze – dwoma na twarzy i jedną na torsie. „Tak, to wygląda jak rak skóry,” powiedział lekarz po zbadaniu. W styczniu 2003 r. chirurg usunął plamkę blisko oka Simpsona i wysłał ją na biopsję. Tydzień później Simpson siedział w domu i przypomniał sobie newsa z 1974 r. o THC i raku. „Wiedziałem, że muszę wrócić i pozbyć się jeszcze tych dwóch plamek,” mówi Simpson. „Kiedy ściągnąłem bandaże zauważyłem, że miejsce jest zaczerwienione, zainfekowane i jeszcze ropa z tego płynie. I wtedy przypomniałem sobie te wiadomości sprzed 30 lat. Spojrzałem na olej i pomyślałem: w tym jest pełno THC, a ja prawdopodobnie mam raka skóry. Nałożyłem troche oleju na plastry z opatrunkiem i zakleiłem te dwa małe guzki. Cztery dni później ściągnąłem plastry – po guzkach nie było ani śladu.” Po paru tygodniach rak, który został usunięty w operacji, powrócił. Więc Simpson wpróbował po raz kolejne swoje leczenie i otrzymał takie same rezultaty: po czterech dniach leczenia się olejem konopnym czerwony guzek zniknął, a skóra była całkowicie zaleczona. Naturalnie Simpson był zachwycony swoim odkryciem i nie mógł się doczekać, by podzielić się nim ze swoim lekarzem, który długo odmawiał mu marihuany jako leku na uraz głowy. Wziął swój raport patologiczny i powiedział recepjonistce, która była również żoną doktora, że ma ważną sprawę do omówienia z jej mężem. „Wyleczyłem moje raki skóry olejem z konopi…” zaczął, ale jak doszedł do słów „olej z konopi” recepcjonistka dostała szału: „Doktor się na to nie zgodzi!” krzyczała. „Doktor tego nie przepisze!” „Czułem się jak w Strefie Zmroku” mówi teraz Simpson. „Powiedziałem jej, że wyleczyłem mojego raka, a ona nie była zainteresowana. To było dziwaczne.” Simpson niedługo potem odwiedził matkę. Od lat cierpiała na łuszczycę wysiękową. Nałożył olej na jej chorą skórę, a po paru tygodniach rany były wyleczone, a łuska na skórze zniknęła. I tak rozpoczęła się podróż Ricka Simpsona i jego cudownie leczącego oleju z konopi. Fakt, że Simpson zawsze rozdawał swój olej za darmo bardzo wzmocnił jego już i tak legendarny status. „Na początku ludzie nie chcieli nakładać oleju na skórę” – wspomina. „W pierwszym roku leczyłem jakieś 50-60 osób na różne choroby skóry. Rok później trafił do mnie facet z czerniakiem na lewym policzku, który usuwano już wcześniej pięć razy. Wyglądało to okropnie – można było wsadzić palec w tę dziurę. Powiedziałem mu, że mogę to wyleczyć, ale mi nie uwierzył. Trzy tygodnie później był wyleczony; wspomniał mi wtedy, że ma jaskrę. Powiedziałem: konopia to najlepszy lek na jaskrę. On był pierwszym, który zaczął spożywać olej, nie ja. W tym samym czasie cierpiał również na artretyzm i musiał spać z poduszką między kolanami. Po ok. dwóch tygodniach przyjmowania oleju przestał sypiać z tą poduszką, a jego ciśnienie wewnątrzgałkowe bardzo się obniżyło. Kiedy zacząłem podawać mu olej ciśnienie było na poziomie 31 czy 32 mmHg (milimetrów słupka rtęci). Ostatnio jak sprawdzałem wynosiło 13 czy 14 mmHg.” Gdy Simpson zaczął rozdawać ludziom olej do użycia wewnętrznego, kwestią czasu było zanim zaczął podawać go pacjentom chorym na raka. Stał się bardzo pewny leczniczych właściwości oleju po tym, jak został z powodzeniem zastosowany przez parę osób z rakami wewnętrzymi. Nawet pacjenci w stadium terminalnym – ludzie, którym dawano jedynie tygodnie przeżycia – zostali cudownie przywróceni do zdrowia. Olej pomógł nie tylko zaleczyć wrzody cukrzycowe poprzez stosowanie miejscowe, wyleczył również cukrzycę i pozwolił niektórym pacjentom na nieużywanie insuliny. Simpson leczył pacjentów dopóki nie poczuli się lepiej i szybko ustalił, że 60 gram oleju konopnego jest niezbędne w leczeniu groźnych chorób. Olej zjada się najszybciej jak to możliwe, zaczynając od małych dawek, dopóki nie wykształci się odporność. Zjadanie grama oleju dziennie może być trochę dezorientujące, ale wielu przyzwyczaja się bardzo szybko do efektów farmakologicznych. Po tym jak z powodzeniem wyleczył kobietę z rakiem macicy, odwiedziła ona Królewski Legion Kanadyjski, by podzielić się swoją historią. Legion to organizacja weteranów, których kluby funkcjonują jako nieformalne ratusze w odosobnionych regionach Kanady. Rick Dwyer, barman w Legionie, został tak zafascynowany opowieścią kobiety, że poprosił ją, by ściągnęła tam Simpsona. „Poznałem Ricka w 2005 r., wspomina dziś Dwyer. „Powiedział mi, że może wyleczyć raka skóry, wrzody diabetyczne i inne choroby skóry. Nie wierzyłem mu, ale widać było, że mówi szczerze, więc zapytałem, czy mogę wybrać się z nim do kilku jego pacjentów. Porozmawiałem więc z jego pacjentami i stało się jasne, że jest coś w tym, co robi Rick.” Nie minęło dużo czasu, zanim Simpson zaczął leczyć członków oddziału Legionu Dwyera, a olej konopny nadal skutecznie działał przeciwko różnym chronicznym chorobom i infekcjom. Jako były prezes organizacji Dwyer wiedział, jaka jest misja Legionu – by służyć weteranom i ich rodzinom, promować ich pamięć oraz działać w służbie Kanady – i miał poczucie, że jest odpowiedzialny za podzielenie się informacją o oleju Simpsona z jak największą liczbą osób. Dwyer skontaktował się z lokalnymi władzami ds. zdrowia i poprosił ich o zbadanie tematu, wydzwaniał do urzędników. „Nikt nie spojrzał nawet na dowody”, mówi Dwyer. „Powiedziałem swojemu dowódcy: ludzie cierpią, a to coś działa! Ale to było jak walenie grochem o ścianę.” Królewska Kanadyjska Policja Konna już w 2003 r.zrobiła nalot na dom Simpsona, po tym jak doszły ich słuchy, że rozprowadza olej konopny. Przejęli wtedy wszystkie rośliny z ogródka, skonfiskowali jego olej, ale nie wnieśli żadnych zarzutów. W 2005 r. Simpson sam z siebie przyszedł na komisariat i zostawił tam naukową dokumentację, która popierała jego sposób leczenia oraz taśmę z nagranymi wypowiedziami jego pacjentów. Wyraził również jasno, że nadal będzie pomagać pacjentom, którzy nie mają się do kogo zwrócić. Zdobywał rośliny na olej dzięki transakcjom z lokalnymi farmerami marihuany – oni przynosili mu pączki (topy), a potem dzielili się wytworzonym olejem z Simpsonem. Większość hodowców używa całej rośliny do stworzenia tzw. wody haszyszowej lub oleju, jednak Simpson obstaje przy tym, że tylko najlepsze topy stworzą najlepszy lek na raka. Nie stworzy oleju z marihuany, a jeśli tak to tylko do stosowania miejscowego. Lubi szczepy z dominującą indicą, co znaczy że mimo, iż z różnych powodów woli termin „olej konopny”, jego lek składa się z oleju pozyskiwanego z kwitnącej żeńskiej rośliny cannabis indica, np. olej „haszyszowy” lub „marihuanowy” z dużą zawartością THC. Krótko po tym, jak Simpson zostawił swój filmik na policji, Konni przybyli i zabrali 1,620 roślin z jego ogródka. Tym razem został aresztowany i oskarżony o posiadanie, uprawianie i sprzedaż marihuany. W międzyczasie, ojciec Dwyera został przyjęty do szpitala z rakiem płuc w fazie czwartej. „Miał również problemy z sercem i cukrzycę,” mówi Dwyer. „Pamiętam, jak mu mówiłem: tato, nie bierz chemioterapii; jeśli to zrobisz – umrzesz! Idź do Ricka, weź trochę oleju, a twoje szanse na przetrwanie będzie zdecydowanie większe. Pamiętam, że ojciec na mnie spojrzał i co pomyślał? Mój syn nie ma wykształcenia medycznego. I komu ma zaufać?” “Po pierwszej chemii spuchł strasznie. Jego nogi nabrzmiały; ręce pełne były płynu. Bardzo cierpiał. Lekarze powiedzieli, że nie przeżyje. Rozmawiał z nami i mówił rzeczy, które ojciec mówi dzieciom kiedy wie, że umrze. Cały czas myślałem o oleju. Wiedziałem, że leczy raka skóry i wrzody cukrzycowe, ale nie byłem pewny jego działa wewnętrznego. Zadzwoniłem do Ricka i powiedziałem, że ojciec ma 24, maksymalnie 48 godzin życia. Rick nie był pewny, czy nie jest za późno. Myślę, że mój tato chciał umrzeć, tak bardzo cierpiał – wyglądał jakby oddychał przez słomkę. Miałem tubkę oleju w kieszeni i pamiętam, że pomyślałem: pewnie pójdę do więzienia, jeśli mu to podam. Poprosiłem pielęgniarkę, żeby podała mu olej, ale odmówiła. Lekarze też nie chcieli być za to odpowiedzialni. Posmarowałem nim krakersa i dałem mojemu tacie, zjadł go. Potem wyszedłem ze szpitala, a mój brat został na straży.” Kiedy Dwyer wrócił następnego ranka, stało się coś naprawdę cudownego: jego ojciec przespał noc spokojnie pierwszy raz od tygodni i spał nadal w ciągu dnia. Kiedy się w końcu obudził, uśmiechał się. „Pomyślałem sobie: Boże, on ma szansę, ale muszę zabrać go ze szpitala,” mówi Dwyer. Ambulans zabrał jego ojca do domu, a ten kontynuował spożywanie oleju przez następnych parę miesięcy. „Zaczął oddychać lepiej i już nie potrzebował tlenu. Olej wyleczył dwie rany na jego nogach. Płyny w nogach i rękach zniknęły. Ale to, co mnie najbardziej zszokowało to, że jego prostata była niesprawna, a on jednego dnia poprosił o wyjęcie cewnika. Pielęgniarka powiedziała, że będzie musiał wrócić do szpitala, żeby mu go znowu założyli i że będzie boleć jak cholera. Spojrzałem na niego i zapytałem: tato, możesz sikać? A on odparł: tak! Powiedziałem pielęgniarce, żeby wyciągnęła cewnik, a potem patrzyłem jak ojciec sika niczym koń wyścigowy.” A później stało się coś jeszcze bardziej nadzwyczajnego: „Przyszła pielęgniarka, żeby sprawdzić jego płuca któregoś dnia i powiedziała: czyste, aż piszczy!” „Po tym”, mówi Dwyer, „zdecydowałem się zorganizować spotkanie w Legionie i zaprosić polityków, policję i media, żeby sami mogli poznać ludzi, którzy wyleczyli się z raka i innych chorób. Spotkanie miało na celu przedstawienie dowodów, wnioski mieli wyciągnąć sami.” Jednak w dzień, w którym spotkanie miało się odbyć, Dowódca Marynarki zmienił zamki w drzwiach oddziału Legionu i poinformował Dwyera, że jego prawa i przywileje zostały mu odebrane. Aula Legionu miała pozostać zamknięta, dopóki nie zostanie wyznaczona komisja wykonawcza. Anonimowy rozmówca powiedział przez telefon żonie Dwyera w złowrogi sposób: powiedz Rickowi, że nie wie, w co się pakuje. Odebrała to jako zawoalowaną groźbę i załamała się. Dwyer nie jest w stanie opowiedzieć tej części historii bez wybuchania płaczem. „Powiedziałem [simpsonowi]: przez wiele nocy żałowałem, że cię poznałem”, mówi wycierając łzy. „Chciałbym nie wiedzieć tego, co mi pokazałeś, bo okazało się to dla mnie strasznym ciężarem – zwłaszcza kiedy poznałem ludzi z rakiem. Próbuję im tłumaczyć ten lek, ale ludzie są tacy ograniczeni. Gadają o świńskiej grypie, która zabija ludzi? Boże, przecież rak i cukrzyca zabijają miliony na całym świecie.” Proces Ricka Simpsona we wrześniu 2007 r. był bardzo starannie zaplanowaną akcją. Simpson zdobył 48 oświadczeń pod przysięgą od pacjentów, ale sędzia prowadzący zdecydował, że nie dopuści żadnych nie związanych z medycyną zeznań. „Ludzie wyleczeni z terminalnego stadium raka siedzieli tam, czekając by złożyć zeznania – nie pozwolili im na to! Nie pozwolili mi przedstawić żadnych naukowych dowodów. Broniłem sam siebie, więc kiedy przesłuchiwałem Konnych, pierwszą rzeczą jaką zrobiłem było wyciągnięcie kopii wywiadu, którego udzieliłem gazecie Spring Hill Record we wrześniu 2004 r., na rok zanim zostałem oskarżony. Był to artykuł na całą stronę, który wyliczał wszystko, co wtedy robiłem. Czy przestępca dostałby całą stronę w gazecie na opisanie swojej działalności? Wtedy sprowadzili swojego eksperta. Powiedziałem: jest pan ekspertem ds. marihuany w Królewskiej Kanadyjskiej Policji Konnej, prawda? Co wie pan o konopi? Odparł: nic, ponieważ konopia i marihuana to dwie różne rośliny. Wyciągnąłem więc książkę i przeczytałem prawo z roku 1923 , w którym nie ma mowy o „marihuanie”, tylko o “konopii indyjskiej”. I było po nim – pokonałem ich z łatwością, nawet bez zeznań medycznych.” Przysięgli obradowali jedynie trzy godziny. Ale kiedy Simpson został wezwany z powrotem na salę obrad by usłyszeć werdykt, zauważył że główny oskarżyciel był nieobecny. Świadek powiedział mu później, że prokurator opuścił pokój obrad przysięgłych na chwilę, zanim wezwano ich na salę. Skutkiem było, żeby uznano go winnego wszystkich zarzutów. „Odwołałem się do sędziego, ale on nie chciał ruszyć palcem. Mogą manipulować przysięgłymi, ale nie nami. Wtedy wywołał mnie do pokoju obok, zanim ogłosił wyrok i powiedział: Rick, prawda jest taka, że rząd chce, żeby jacyś badacze to ogłosili. Spojrzałem na niego i powiedziałem: jeśli jutro odkryto by raka u jednego z twoich dzieci, to co być zrobił? Zwiesił tylko głowę. Wracamy więc na salę obrad, a sędzia mówi: w ciągu 34 lat mojej pracy nie widziałem sprawy takiej jak ta. Nie ma tutaj zamiaru popełnienia przestępstwa. Przyznał, że istnieją naukowe dowody na potwierdzenie tego, co robiłem. Miałem w perspektywie 12 lat więzienia, ale on nałożył na mnie 2,000 dolarów grzywny, ale bez nadzoru kuratorskiego, ponieważ ruszyło go sumienie. Kiedyś byłem dumny z bycia Kanadyjczykiem; teraz to słowo nic dla mnie nie znaczy.” Dzięki filmikowi internetowemu pod tytułem Run From the Cure, który Simpson wyprodukował z filmowcem Christianem Laurette’m, setki tysięcy ludzi poznało jego sposób leczenia olejem z konopi. Chwilę wcześniej Jack Herer został jednym z najzagorzalszych zwolenników Simpsona. „Pierwszy raz usłyszałem o Ricku pięć czy sześć lat temu,” mówi Herer. „Nie wierzyłem mu, a znałem wszystkie przeprowadzone badania nad rakiem i THC – szczury z różnymi rodzajami raka zostały w 100% wyleczone i żyły o 40% dłużej niż te, które nie chorowały.” Ale kiedy ujrzał dowody u ludzi, Herer zmienił zdanie. „Do teraz Rick wyleczył ponad tysiąc pacjentów – a są jeszcze inni tacy jak on, jak Ron Smith w Kentucky, który rozdaje olej pacjentom w terminalnym stadium raka i ma podobne rezultaty. Rick nie może nawet przyjechać do Stanów Zjednoczonych z powodu swojego wyroku.” Niestety olej nie każdego może uratować. Podczas gdy fotograf High Times robił zdjęcia do tego artykułu, Simpson dostał wiadomość, że jeden z jego pacjentów zmarł po zaledwie dwóch dniach leczenia. Simpson szacuje, że jego skuteczność w leczeniu pacjentów w ostatniej fazie raka wynosi ok. 70%. „Ci, którzy nie mogli zostać uratowani to zwykle ci, którzy przyjęli chemioterapię i naświetlanie, albo zwlekali z rozpoczęciem leczenia,” mówi. „Muszą tak długo pozostać żywi, by olej zaczął działać.” Faktem jest, że pacjenci, którzy poddali się chemioterapii zmarli wskutek terapii, nie choroby. Chemioterapia to warty miliardy dolarów przemysł, który przynosi zyski największym spółkom farmaceutycznym na świecie – z tego powodu mało prawdopodobne jest, żeby te korporacje oddały swój strumień zysków bez walki, nieważne ile zwłok się nagromadzi. Jednak najbardziej zadzwiające rozwinięcie tej historii miało miejsce w kwietniu 2009 r. prowadzona przez Manuela Guzmana grupa badawcza ze Szkoły Biologicznej przy Uniwersytecie Complutum w Madrycie zbadała zastosowanie kannabinoidów w leczeniu raka. Podobne prace badawcze zostały przeprowadzone na szczurach i hodowlach tkanek już wiele razy, a miały miejsce po raz pierwszy w Wirginii w 1974 r., jednak tym razem badacze korzystali z faktycznych pacjentów chorych na raka; przeanalizowali swoje wyniki używając metody pomiaru skuteczności leczenia chemioterapią. Ich odkrycia zostały opublikowane w kwietniowym wydaniu Dziennika Badań Klinicznych z 2009 r., a dostępne są za darmo online (http://www.jci.org/articles/view/37948). Hiszpańscy naukowcy badali dwóch pacjentów cierpiących na nawracającego glejaka wielopostaciowego, szybko rozwijającego się raka mózgu. Używając mikroskopów elektronowych do analizy tkanki mózgowej pobranej przed i po 26-30-dniowym leczeniu THC badacze odkryli, że THC wyeliminowało komórki rakowe i jednocześnie ochroniło otaczające je zdrowe komórki. Substacja psychoaktywna w marihuanie pomogła uśmiercić komórki raka mózgu poprzez wspieranie autofagii (autokanibalizmu) – procesu, w którym komórki same trawią swoje obumarłe lub uszkodzone struktury. Co dziwne, mała wzmianka o tym przełomowym odkryciu dostała się do wiadomości krajowych. Media jednak dalej mielą temat śmieciowych raportów naukowych, w których to niby marihuana powoduje raka, mimo iż regularni użytkownicy nadal posiadają niższe wskaźniki rakowe niż ci, którzy jej nie zażywają. Podczas pracy nad tym materiałem dostałem telefon od długoletniego aktywisty Joe Bartona, który rozprowadza darmowy olej wśród pacjentów z rakiem gardła w Woodstock, w stanie Now Jork. Po tym, jak Barton dostarczył pacjentowi 25 gramów oleju – prawie połowę leczenia – jego dom został najechany przez zespół ds. walki z narkotykami hrabstwa Ulster. Policja skonfiskowała wszystkie rośliny oraz olej, co zakończyło leczenie przedwcześnie. Sześć miesięcy później pacjent umarł. „Olej działał, mówi Barton. „Guz na jego szyi zmiejszył się i zaczął już normalnie mówić.” Jako „marihuanowy” recydywista Barton ma w perspektywie wyrok 20 lat więzienia! ŹRÓDŁO: HIGHTIMES / http://wolnekonopie.org/2014/01/15/historia-ricka-simpsona-ktora-kazdy-powinien-przeczytac/ Warto dodać jeszcze: How to Make Rick Simpson's Medicinal Hemp Oil Safely Rick Simpson - Ucieczka przed lekarstwem (napisy PL) edit: linki wygasły
  2. Witajcie Dziś pokaże swój pierwszy olej RSO metodą Ricka Simpsona, olej robię w celu zdobycia doświadczenia więc użyłem suchego odpadu konopnego, liście, łodygi, trochę małych topków (popcorn), rośliny które okazały się męskimi itd. Użyłem: - 12L alkoholu izopropylowego - odpad około 0,5kg, nie wiem nie ważyłem - filtry do kawy, słoiki, lejki, drewniane łyżki, duży plastikowy pojemnik, wiatrak, strzykawka - garnek do gotowania ryżu 300W, im mniejsza moc tym lepiej, na pewno nie spalimy Zaczynamy, przygotowany odpad: Zalewam alkoholem: Dokładnie namaczam i zostawiam na parę minut: Następnie przelewam do słoików przez filtry do kawy: Kolejnym krokiem to wygotowywanie alkoholu, i tu należy być mega ostrożnym !!! : Powoli zaczyna mieć konsystencję gęstego oleju: Na wszelki wypadek trzymam jeszcze chwilę Po paru godzinach podgrzewania zaciągam do strzykawki: Wynik: Nie spodziewałem się że aż tyle wyjdzie z odpadu, olej został przeznaczony na leczenie. Paliłem go z waporyzatora i już po jednym buchu nieźle działa Tutaj filmik na którym się wzorowałem: Tutaj lepszy: Inne tematy związane z Olejem RSO:
  3. From the album: Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    © trawka.org

  4. From the album: Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    © trawka.org

  5. From the album: Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    © trawka.org

  6. From the album: Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    © trawka.org

  7. From the album: Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    © trawka.org

  8. From the album: Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    © trawka.org

  9. From the album: Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    © trawka.org

  10. From the album: Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    © trawka.org

  11. From the album: Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    Olej RSO z odpadu konopi, metodą Ricka Simpsona

    © trawka.org

  12. Witam Zrobiłem swój pierwszy haszysz/olej BHO metodą bezpieczną Użyłem: 1. Honey Bee Extractors 2. Żaroodporne naczynie 3. Rękawiczki ochronne 4. Miskę 5. Gaz NewPort Butane Gas (czysty, zero dodatków) 6. 22 gramy zmielonej marihuany (następnym razem nie mielę...) 7. Gorącą wodę 8. Ostrze nożyka Co zrobiłem: 1.Wrzuciłem zmielony materiał do extractora, następnym razem nie mielę. 2. Użyłem czystego gazu, i tu uwaga na ręce, gaz zamrozi extractora więc trzeba rękawice ochronne i koniecznie musi to być z dala od ognia i w wietrznym miejscu a najlepiej na dworze. 3. Powoli wkładam naczynie do miski z gorącą wodą (prawie wrzątek). 4. Gaz bardzo szybko wyparowuje i trzeba zbierać olej puki gorący, jak zastygnie będzie ciężko. Polecam papier do pieczenia, łatwo od niego odchodzi. Następnym razem wyłożę papierem naczynie przed użyciem gazu. Mi wyszedł ciemny, ale to częściowo trochę zmielonego materiału który mi przypadkowo wpadł i być może to że materiał był zmielony oraz mocno upchnięty. Olej test w waporizerze przeszedł pozytywnie
  13. Glejak (czyli rak mózgu) jest niezwykle agresywną złośliwą formą raka, często powodującego zgon u pacjentów nią dotkniętych, w ciągu roku bądź dwóch po diagnozie. Na chwilę obecną nie ma lekarstwa na glejaka a wszystkie dostępne zabiegi przynoszą tylko symptomatyczną poprawę. Przegląd najnowszej literatury naukowej ukazuje kilka przedklinicznych badań i jedne pilotażowe kliniczne badania, ukazujące możliwość kannabinoidów jako czynników hamujących rozwój komórek rakowych glejaka. We wrześniu 1998 roku, w czasopiśmie FEBS Letters, badacze z Madrid Complutense University, School of Biology, jako pierwsi ogłosili, iż delta–9-THC wywoływał apoptozę (zaprogramowaną śmierć komórki) w komórkach rakowych glejaka hodowanych na pożywce (1). Badacze kontynuując badania nad ich odkryciem w 2000 roku donieśli, że zarówno THC jak i syntetyczny kannabinoid WIN 55,212-2: „wywoływał znaczną regresję złośliwego glejaka” (2). W 2003 roku badacze ponownie potwierdzili zdolności kannabinoidów do hamowania wzrostu komórek rakowych u zwierząt (3). W tym samym roku, włoscy badacze z Uniwersytetu w Milanie, Wydziału Farmakologii, Chemioterapii i Toksykologii donieśli, iż nie-psychoaktywny kannabinoid: kanabidiol (CBD), również hamował wzrost różnych wariantów ludzkiego glejaka zarówno in vitro jak i in vivo. W listopadzie 2003, w badaniach opublikowanych w Journal of Pharmacology and Experimental Therapeutics Fast Forward, badacze ci stwierdzili: „nie-psychoaktywne CBD... powodowało znaczącą anty rakową aktywność zarówno in vitro jak i in vivo, to sugeruje możliwe zastosowanie CBD jako czynnika hamującego rozwój komórek nowotworowych”(4). W 2004 roku, Guzman i współpracownicy donieśli, iż kanabinioidy hamowały rozwój komórek raka mózgu u zwierząt i ludzi, poprzez zmianę morfologii komórek krwi. W Cancer Research z Sierpnia 2004 roku, stwierdzali oni: „obecne laboratoryjne i kliniczne odkrycia dostarczają nowatorskiego farmakologicznego celu dla terapii opartych na kannabinioidach”. (5) Badacze z California Pacific Medical Center Research Institute donieśli, iż podawanie THC ludzkim komórkom raka mózgu hodowanych na pożywkach, zmniejszało proliferację złośliwych komórek i wywoływało ich śmierć szybciej i skuteczniej niż podawanie syntetycznego kannabioidu WIN 55,212-2. Zaobserwowali oni również, iż THC selektywnie atakował złośliwe komórki rakowe, ignorując te zdrowe w większym stopniu niż syntetyczny odpowiednik (6). Oddzielne przedkliniczne próby donosiły, iż połączone podawanie THC wraz z farmaceutycznym środkiem temozolomidem (TMZ), „zwiększało autofagię” (zaprogramowaną śmierć komórki) w guzach mózgowych odpornych na konwencjonalne terapie antyrakowe. (7) Guzman i współpracownicy zanotowali również, że podawanie THC zmniejszało wzrost złośliwych guzów nowotworowych mózgu u pacjentów z nawrotem tej choroby. W pierwszych na świecie pilotażowych klinicznych próbach oceniających zastosowanie kanabinioidów w zwalczaniu glejaka badacze stwierdzili, iż aplikowanie THC wewnątrz guza powiązane było ze zmniejszeniem proliferacji komórek rakowych. „Dosyć bezpieczny profil THC, wraz z jego anty- proliferacyjnym działaniem na komórki rakowe, stwierdzonymi tu jak i również w innych badaniach, mogą stanowić podstawę do dalszych prób skierowanych na ocenienie potencjału aktywności antyrakowej kanabinoidów”, stwierdzili badacze. (8) Szereg innych badaczy również podniosło temat dalszych badań nad terapiami opartymi na substancjach zawartych w konopi w leczeniu raka mózgu. (9-11). Oddzielny raport opublikowany w 2011 roku w International Society for Pediatric Neurosurgery, również dokumentował spontaniczną regresję guzów mózgu u dwójki dzieci, powiązanym ze stosowaniem konopi. (12) W dodatku do możliwości kannabinoidów w zwalczaniu raka mózgu, oddzielne badania dokumentowały przydatność kannabioidów i endokanabioidów w zwalczaniu szeregu innych komórek rakowych, włączając w to: raka piersi (13-17), raka prostaty (18-20), raka okrężnicy (21-22), raka żołądka (23), raka skóry (24), białaczki (25-27), neuroblastomii (28-29), raka płuc (30-31), raka pęcherza moczowego (32), raka tarczycy (33), raka trzustki (34-35), raka szyjki macicy (36), raka jamy ustnej (37), raka przewodu żółciowego (38) oraz raka układu limfatycznego (39-40) W konsekwencji wielu ekspertów wierzy teraz, iż kannabinioidy „mogą stanowić klasę nowych antyrakowych leków które hamują rozwój raka, oraz wstrzymują i zapobiegają rozprzestrzenianiu się komórek rakowych.” (41-42) W tym miejscu nasuwa się pytanie: czy wszystkie te odkrycia ostatniej dekady są czymś nowym? Nie! Przez ponad 30 lat, amerykańscy politycy i biurokraci systematycznie udawali, że nie dostrzegają naukowych doniesień sugerujących, iż marihuana odgrywa znaczącą rolę w zapobieganiu raka – odkrycia które po raz pierwszy zostało udokumentowane w 1974 roku. Tego roku, zespół naukowy z Medical College of Virginia (działający na zlecenia rządu federalnego) odkrył, iż konopia hamowała rozwój złośliwych komórek rakowych zarówno u myszy jak i tych hodowanych na pożywkach. Według wyników badań które zostały opublikowane przez Washington Post w sierpniu 1974 roku na terenie całego kraju, podawanie głównego składnika marihuany kanabinoidu THC: „spowolniło wzrost raka płuc, raka piersi i wirusowo wywołanej białaczki u laboratoryjnych myszy i wydłużyło ich życie o 40%”. Pomimo tych obiecujących przedklinicznych odkryć, rządowi oficjele odrzucili wyniki tych badań (które zostały jednak opublikowane w 1975 roku w The Journal of the National Cancer Institute) i nie zgodzili się na finansowanie dalszych badań. Podobne rządowe badania – ściśle tajne – zostały ponownie przeprowadzone dopiero w połowie lat 90-tych. W badaniach tych, przeprowadzonych przez US National Toxicology Program za około 2 miliony dolarów stwierdzono, iż myszy i szczury którym podawano wysokie dawki THC przez długi okres czasu doświadczyły dużo większej ochrony przed złośliwymi nowotworami niż grupa kontrolna. Zamiast opublikować te odkrycia, rządowi badacze po raz kolejny odłożyli wyniki tych badań na półkę. Opinia publiczna dowiedziała się o nich tylko dlatego, iż kopia tych badań została anonimowo przesłana do czasopisma medycznego w 1997 roku, które to przekazało tą wiadomość dalej do mediów o zasięgu krajowym. Pozostawiamy pytanie: dlaczego nie jest to wiedza powszechna? Zmienimy to z Wami. Literatura: [1] Guzman et al. 1998. Delta‐9‐tetrahydrocannabinol induces apoptosis in C6 glioma cells.FEBS Letters436: 6‐10. [2] Guzman et al. 2000. Anti‐tumoral action of cannabinoids: involvement of sustained ceramide accumulationand extracellular signal‐regulated kinase activation. Nature Medicine6: 313‐319. [3] Guzman et al. 2003. Inhibition of tumor angiogenesis by cannabinoids.The FASEB Journal17: 529‐531. [4] Massi et al. 2004. Antitumor effects of cannabidiol, a non‐psychotropic cannabinoid, on human glioma celllines. Journal of Pharmacology and Experimental Therapeutics Fast Forward308: 838‐845. [5] Guzman et al. 2004. Cannabinoids inhibit the vascular endothelial growth factor pathways in gliomas. Cancer Research64: 5617‐5623. [6] Allister et al. 2005. Cannabinoids selectively inhibit proliferation and induce death of cultured humanglioblastoma multiforme cells. Journal of Neurooncology74: 31‐40. [7] Torres et al. 2011. A combined preclinical therapy of cannabinoids and Temozolomide against glioma.Molecular Cannabis Therapeutics10: 90. [8] Guzman et al. 2006. A pilot clinical study of delta‐9‐tetrahydrocannabinol in patients with recurrentglioblastoma multiforme. British Journal of Cancer(E‐pub ahead of print). [9] Parolaro and Massi. 2008. Cannabinoids as a potential new drug therapy for the treatment of gliomas.Expert Reviews of Neurotherapeutics8: 37‐49 [10] Galanti et al. 2007. Delta9‐Tetrahydrocannabinol inhibits cell cycle progression by downregulation of E2F1in human glioblastoma multiforme cells. Acta Oncologica12: 1‐9. [11] Calatozzolo et al. 2007. Expression of cannabinoid receptors and neurotrophins in human gliomas.Neurological Sciences28: 304‐310. [12] Foroughi et al. 2011. Spontaneous regression of septum pellucidum/forniceal pilocytic astrocytomas ‐‐possible role of cannabis inhalation. Childʹs Nervous System27: 671‐679. [13] Cafferal et al. 2006. Delta‐9‐Tetrahydrocannabinol inhibits cell cycle progression in human breast cancercells through Cdc2 regulation. Cancer Research66: 6615‐6621. [14] Di Marzo et al. 2006. Anti‐tumor activity of plant cannabinoids with emphasis on the effect of cannabidiolon human breast carcinoma. Journal of Pharmacology and Experimental Therapeutics Fast Forward318: 1375‐1387. [15] De Petrocellis et al. 1998. The endogenous cannabinoid anandamide inhibits human breast cancer cellproliferation. Proceedings of the National Academy of Sciences of the United States of America95: 8375‐8380. [16] McAllister et al. 2007. Cannabidiol as a novel inhibitor of Id‐1 gene expression in aggressive breast cancercells. Molecular Cancer Therapeutics6: 2921‐2927. [17] Cafferal et al. 2010. Cannabinoids reduce ErbB2‐driven breast cancer progression through Akt inhibition.Molecular Cancer9: 196. [18] Sarfaraz et al. 2005. Cannabinoid receptors as a novel target for the treatment of prostate cancer.CancerResearch65: 1635‐1641. [19] Mimeault et al. 2003. Anti‐proliferative and apoptotic effects of anandamide in human prostatic cancercell lines. Prostate56: 1‐12. [20] Ruiz et al. 1999. Delta‐9‐tetrahydrocannabinol induces apoptosis in human prostate PC‐3 cells via areceptor‐independent mechanism. FEBS Letters458: 400‐404. [21] Pastos et al. 2005. The endogenous cannabinoid, anandamide, induces cell death in colorectal carcinomacells: a possible role for cyclooxygenase‐2. Gut54: 1741‐1750. [22] Aviello et al. 2012. Chemopreventive effect of the non‐psychotropic phytocannabinoid cannabidiol onexperimental colon cancer. Journal of Molecular Medicine[E‐pub ahead of print] [23] Di Marzo et al. 2006. jak wyżej [24] Casanova et al. Inhibition of skin tumor growth and angiogenesis in vivo by activation of cannabinoidreceptors. 2003. Journal of Clinical Investigation111: 43‐50. [25] Powles et al. 2005. Cannabis‐induced cytotoxicity in leukemic cell lines. Blood105: 1214‐1221 [26] Jia et al 2006. Delta‐9‐tetrahydrocannabinol‐induced apoptosis in Jurkat leukemic T cells in regulated bytranslocation of Bad to mitochondria. Molecular Cancer Research4: 549‐562. [27] Liu et al. 2008. Enhancing the in vitro cytotoxic activity of Ä9‐tetrahydrocannabinol in leukemic cellsthrough a combinatorial approach. Leukemia and Lymphoma49: 1800‐1809. [28] Manuel Guzman. 2003. Cannabinoids: potential anticancer agents (PDF). Nature Reviews Cancer3: 745‐755. [29] Marcu et al. 2010. Cannabidiol enhances the inhibitory effects of delta9‐tetrahydrocannabinol on humanglioblastoma cell proliferation and survival. Molecular Cancer Therapeutics9: 180‐189. [30] Guzman. 2003 jak wyżej [31] Preet et al. 2008. Delta9‐Tetrahydrocannabinol inhibits epithelial growth factor‐induced lung cancer cellmigration in vitro as well as its growth and metastasis in vivo. Oncogene10: 339‐346. [32] Manuel Guzman. 2003. Cannabinoids: potential anticancer agents (PDF). Nature Reviews Cancer3: 745‐755. [33] Baek et al. 1998. Antitumor activity of cannabigerol against human oral epitheloid carcinoma cells.Archives of Pharmacal Research: 21: 353‐356. [34] Carracedo et al. 2006. Cannabinoids induce apoptosis of pancreatic tumor cells via endoplasmic reticulumstress‐related genes. Cancer Research66: 6748‐6755. [35] Michalski et al. 2008. Cannabinoids in pancreatic cancer: correlation with survival and pain. InternationalJournal of Cancer122: 742‐750. [36] Ramer and Hinz. 2008. Inhibition of cancer cell invasion by cannabinoids via increased cell expression oftissue inhibitor of matrix metalloproteinases‐1. Journal of the National Cancer Institute100: 59‐69. [37] Whyte et al. 2010. Cannabinoids inhibit cellular respiration of human oral cancer cells. Pharmacology85:328‐335. [38] Leelawat et al. 2010. The dual effects of delta(9)‐tetrahydrocannabinol on cholangiocarcinoma cells: antiinvasionactivity at low concentration and apoptosis induction at high concentration. Cancer Investigation28:357‐363. [39] Gustafsson et al. 2006. Cannabinoid receptor‐mediated apoptosis induced by R(+)‐methanandamide andWin55,212 is associated with ceramide accumulation and p38 activation in mantle cell lymphoma. MolecularPharmacology70: 1612‐1620. [40] Gustafsson et al. 2008. Expression of cannabinoid receptors type 1 and type 2 in non‐Hodgkin lymphoma: Growth inhibition by receptor activation. International Journal of Cancer123: 1025‐1033. [41] Natalya Kogan. 2005. Cannabinoids and cancer. Mini‐Reviews in Medicinal Chemistry5: 941‐952. [42] Sarafaraz et al. 2008. Cannabinoids for cancer treatment: progress and promise. Cancer Research68: 339‐342 https://zdrowiezkonopi.pl/pl/n/3
  14. Większość, jeśli nie wszyscy, zgadzają się, że papierosy są szkodliwe dla zdrowia, jednak zaprzestanie palenia może być kłopotliwe z wielu powodów. Główną przyczyną trudności w rzuceniu palenia jest uzależnienie od nikotyny. Ostatnie badania sugerują związek między uzależnieniem od nikotyny i systemem endokannabinoidowym, z których wynika, że kannabidiol (CBD) może być pomocny przy próbie rzucenia palenia. Chcemy teraz Państwu to umożliwić. Zespół naukowców z University College London opublikował opracowanie badań w czasopiśmie Addictive Behaviors, których celem było zbadanie, czy małe dawki kannabidiolu (CBD) mogą pomóc w leczeniu uzależnienia od nikotyny u palaczy tytoniu, którzy chcą rzucić palenie. Zespół badawczy kierowany przez Celia J.A. Morgan, użył metody badań z wykorzystaniem placebo, w grupie 24 osób (12 mężczyzn i 12 kobiet) w wieku 18-35 lat. Aby móc wziąć udział w badaniach, uczestnicy musieli palić średnio powyżej 10 papierosów dziennie. Musieli oni również wyrazić chęć zerwania z nałogiem. Kannabidiol (CBD) może zmniejszyć liczbę wypalanych papierosów Uczestnicy zostali poproszeni o zarejestrowanie ilości spalanych papierosów dziennie przez okres tygodnia przed rozpoczęciem badań. Po testach, zostali oni podzieleni na dwie grupy. Każda grupa została wyposażona w inhalatory – jedna grupa otrzymywała CBD a druga placebo. Następnie zostali poinstruowani, aby używali inhalatora, kiedy odczują potrzebę sięgnięcia po papierosa. W trakcie tygodniowego leczenia, uczestnicy byli poproszeni o zapisywanie w dzienniku częstości używania inhalatora i liczbę wypalonych papierosów. Dodatkowo, uczestnicy zostali poproszeni, aby raz dziennie za pomocą wiadomości tekstowych raportowali ich aktualny poziom chęci zapalenia papierosa. Na podstawie wyników badań, w grupie otrzymującej kannabidiol (CBD) nastąpił znaczny spadek liczby wypalanych papierosów. Tego samego nie można powiedzieć o grupie placebo, w której liczba spalonych papierosów zmniejszyła się nieznacznie lub pozostała bez zmian. Co ciekawe, konsumpcja papierosów spadła, pomimo, że nie było zmian w poziomie chęci zapalenia, którą badani musieli zgłaszać każdego dnia. „Kannabidiol (CBD) zredukował liczbę zużytych papierosów, bez powodowania wzrostu poziomu głodu nikotynowego” Według zespołu badawczego, pragnienie jest często wskazywane jako możliwość nawrotu nałogu. Kannabidiol (CBD) zredukował liczbę zużytych papierosów, bez powodowania wzrostu poziomu głodu nikotynowego, który naukowcy określili jako „potencjalne zachęcenie do powrotu nałogu.” Oczywiście, dalsze badania będą konieczne w celu ustalenia, czy CBD jest opłacalnym sposobem leczenia uzależnienia od nikotyny w warunkach klinicznych. To badanie jest ograniczone ze względu na to, że brało w nim udział jedynie 24 uczestników. Ponadto, wyniki opierały się na własnej sprawozdawczości i nie powinny być uznawane jako twarde dowody. Jak zostało już powiedziane, badania sugerują, że kananbidiol (CBD) może być korzystny dla tych, którzy chcą rzucić palenie. Według autora badań, „CBD może być skuteczne w ograniczeniu używania papierosów wśród palaczy tytoniu." https://zdrowiezkonopi.pl/pl/n/list
  15. Im bardziej zagłębiamy się w literaturę dotyczącą terapeutycznego działania marihuany oraz kannabinoidów, tym jaśniejszy i bardziej oczywisty staje się fakt, że konopie mają ogromny wpływ na organizm człowieka. To przedziwne zioło zawierające tak niezwykłą różnorodność związków terapeutycznych wydaje się wpływać na wszystkie aspekty ludzkiej egzystencji: zarówno na ciało, jak i na umysł. Jak to jest możliwe? W naszych dwóch zintegrowanych klinikach w Maine oraz Massachusetts, ja i moi koledzy po fachu leczymy ponad 18 000 pacjentów z całą masą przeróżnych chorób i dolegliwości. Tylko jednego dnia swojej pracy widzę pacjentów z nowotworami, chorobą Crohna, epilepsją, chronicznym bólem, stwardnieniem rozsianym, bezsennością, zespołem Tourette'a czy egzemą, żeby wspomnieć tylko o kilku. Wszystkie te stany mają różne przyczyny, ich podłożem są różne stany fizjologiczne oraz owocują one różnymi objawami. Pacjenci są młodzi i starzy. Niektórzy z nich są w trakcie terapii medycyny konwencjonalnej. Jeszcze inni decydują się na bardziej alternatywne rozwiązania, natomiast wszyscy oni są zgodni co do jednego: konopie (org. cannabis) pomagają im na ich stan. Jako lekarz jestem bardzo ostrożny w uznawaniu za skuteczne leków, które rzekomo mają leczyć wszystko. Różnorakie panacea, leki z jadu węży i inne drogie mody mają to do siebie, że przychodzą i odchodzą; obiecują wiele, ale niewiele widać niezbitych naukowych dowodów na potwierdzenie tych obietnic. Inaczej sprawa się ma w przypadku kannabinoidów. Nie brak bowiem dowodów ich skuteczności. Prawdę mówiąc, mamy wręcz do czynienia z "eksplozją" dowodów przemawiających za ich skutecznością, znajduję tutaj więcej dowodów, niż w niejednej dziedzinie medycyny akademickiej. W czasie aktualizacji (luty 2015) wyszukiwarka artykułów medycznych PubMed ujawniła, że wśród artykułów opublikowanych w ciągu ostatnich 20 lat 8 637 zawierało słowo "cannabis", po dodaniu słowa "kannabinoidy" ilość wyników wyszukiwania wzrosła do 20 991 artykułów. To daje średnio 2 publikacje na ten temat dziennie przez ostatnie 20 lat! Liczby te nie tylko ilustrują wielkie zainteresowanie tematem oraz pokazują inwestycje finansowe w lepsze zrozumienie działania medycznej marihuany i knnabinoidów, ale także pokazują potrzebę wysokiej jakości opracowań naukowych na ten temat. Mam nadzieję że artykuł, który poniżej znajdziesz, będzie odpowiedzią na te potrzeby. Jak więc jedno zioło, może pomagać na tak wiele chorób? Jak to możliwe, że coś jest jednocześnie tak bezpieczne, a jednocześnie ma tak wielką moc? Poszukiwanie odpowiedzi na te pytania zawiodło naukowców do odkrycia czegoś niezwykle fundamentalnego, co jednocześnie nie było wcześniej znane medycynie: centralnego komponentu zdrowia oraz możliwości zdrowienia organizmu - systemu endokannabinoidowego. Co to jest układ endokannabinoidowy? Endogenny układ kannabinoidowy, nazwany tak od nazwy rośliny, która doprowadziła do jego odkrycia jest być może najważniejszym systemem fizjologicznym biorącym udział w tworzeniu i utrzymywaniu zdrowia ludzkiego. Endokannabinoidy i ich receptory znajdują się w całym ciele: w mózgu, w narządach, w tkance łącznej, w gruczołach oraz komórkach układu odpornościowego. W każdej z tych tkanek system endokannabionoidowy wykonuje różne zadania, ale ich cel jest zawsze ten sam: homeostaza - utrzymanie stabilnego środowiska wewnętrznego pomimo wahań w otoczeniu zewnętrznym. Kannabinoidy wspierają homeostazę na każdym poziomie biologicznego życia: od poziomu sub-komórkowego, poprzez poziom całego organizmu, aż po społeczność poza nim. Przykład: autofagia: proces kataboliczny polegający na trawieniu przez komórkę obumarłych lub uszkodzonych elementów jej struktury, polegający na oddzieleniu przez komórkę części do samotrawienia lub recyklingu, odbywa się za pośrednictwem układu endokannabinoidowego. Podczas, gdy normalne komórki są utrzymywane przy życiu w wyniku tego procesu (pozwala im on na utrzymanie równowagi pomiędzy syntezą, degradacją i późniejszym recyklingiem produktów komórkowych), ma on destruktywny wpływ n komórki chore, takie, jak np. komórki nowotworowe, powodując ich autokonsumpcję w zaprogramowanym na poziomie komórkowym samobójstwie. Endokannabinoidy i kannabinoidy występują również w miejscach, gdzie różne układy naszego organizmu wzajemnie się stykają i łączą, umożliwiając komunikację i koordynację pomiędzy różnymi typami komórek. W miejscu urazu, kannabinoidy mogą zmniejszyć uwalnianie się aktywatorów i czynników uczulających z uszkodzonej tkanki, stabilizując komórki do zapobiegania nadmiernemu uszkodzeniu i łagodzenia komórek w pobliżu komórek immunologicznych, zapobiegając uwalnianiu substancji pro-zapalnych. Trzy różne mechanizmy działają na trzy różne typy komórek w jednym celu: zminimalizowanie bólu i szkód spowodowanych przez uraz - twierdzi Dr Sulak. System endokannabinoidowy z całym spektrum skomplikowanych działań w naszym układzie odpornościowym, układzie nerwowym, w większości organów, jest dosłownie pomostem pomiędzy ciałem a umysłem. Dzięki zrozumieniu tego systemu,zaczynamy widzieć mechanizm, który wyjaśnia jak stany świadomości mogą wywoływać zdrowie lub chorobę. Oprócz regulowania naszej wewnętrznej i komórkowej homeostazy, kannabinoidy wpływają na relacje danej osoby z otoczeniem. Społecznie, podawanie kannabinoidów, wyraźnie zmienia ludzkie zachowanie, często promując: dzielenie się, poczucie humoru i kreatywność. Poprzez pośredniczenie w neurogenezie i plastyczności neuronalnej, a także w procesie uczenia się, kannabinoidy mają bezpośredni wpływ na otwartość umysłu danej jednostki, owocując niejednokrotnie zdolnością do pozbycia się ograniczeń i do poruszania się poza utartymi wzorcami myślenia, nabytymi podczas poprzednich sytuacji. Czym są receptory kannabinoidowe? Strzykwy... A nawet maleńkie nicienie - wszystkie znane nam kręgowce posiadają układ endokannabionoidowy, jako niezbędny element życia i adaptacji do zmian środowiska. Porównując genetykę receptorów endokannabinoidowych u różnych gatunków, naukowcy szacują, że system endokannabionoidowy ewoluował u prymitywnych zwierząt ponad 600 milionów lat temu(!) Choć może się wydawać, ze wiemy już dużo o kannabinoidach, wspomniane 20 tysięcy artykułów naukowych dopiero zaczęło rzucać światło na ten temat. W naszej obecnej wiedzy zapewne wciąż istnieją spore luki biorąc pod uwagę złożoność interakcji pomiędzy różnymi typami kannabinoidów, różnymi rodzajami komórek, systemami czy wreszcie poszczególnymi organizmami. Stanowi to wielkie wyzwanie dla współczesnych naukowców i całkowicie zmienia ich podejście do fizjologii i zdrowia. Poniżej znajdziecie krótki przegląd tego, co już wiemy. Receptory kannabinoidowe są obecne w całym organizmie. Osadzone w błonach komórkowych, są tak wszechobecne, że uważa się je za najliczniejsze receptory w ludzkim ciele. Gdy receptory kannabinoidowe są stymulowane, następuje całe mnóstwo przeróżnych procesów fizjologicznych. Naukowcy zidentyfikowali dwa receptory kannabinoidowe: CB1 i CB2, które zostały odkryte na początku lat 90. Oba typy tych receptorów znajdują się w całym ciele, lecz są rozmieszczone w różny sposób. Receptory CB1 są skoncentrowane głównie w mózgu, natomiast receptory CB2 występują głównie w układzie odpornościowym. Receptory CB1 są rozmieszczone również w innych miejscach, takich jak układ pokarmowy, układ krwionośny czy układ rozrodczy. Receptory CB2 występują również w ośrodkowym układzie nerwowym. Wiele tkanek posiada obydwa receptory: zarówno CB1, jak CB2. Naukowcy przypuszczają również, że istnieje trzeci receptor kannabinoidowy, który czeka obecnie na odkrycie. Endokannabinoidy są natomiast substancjami, które nasze ciało w naturalny sposób wytwarza po to, aby stymulować te receptory. Dwiema najlepiej zrozumianymi molekułami z tej grupy są: anandamid i 2-Arachidonyloglicerol (2–AG). Są one syntezowane na żądanie w błonie komórkowej z pochodnej kwasu arachidonowego, mają miejscowe działanie i krótki okres półtrwania, zanim ulegną degradacji przez enzymy. Anandamid i 2-AG syntetyzuje się z kwasu arachidonowego, jest estrem kwasu tłuszczowego omega-6, kwasu arachidonowego i glicerolu. Anandamid jest rozkładany przez hydrolazy amidu kwasu tłuszczowego (FAAH), a 2-AG przez lipazę monoacyloglicerolową. Fito Kannabinoidy - to substancje roślinne, które stymulują receptory kannabinoidowe. THC (tetrahydrokannabinol) jest oczywiście najbardziej znanym kannabinoidem z tej grupy ze względu na swoje działanie psychoaktywne, ale inne kannabinoidy, takie jak kannabidiol (CBD) oraz kannabinol (CBN) zyskują coraz większe zainteresowanie badaczy, ze względu na swoje właściwości lecznicze. Większość fito kannabinoidów wyizolowano z Cannabis Sativa (konopi siewnej) ale istnieją także inne zioła zawierające niepsychoaktywne kannabinoidy, jak np. Echinacea Purpura Co ciekawe, same konopie również wykorzystują THC oraz inne kannabinoidy to ochrony własnego zdrowia i zapobiegania chorobom. Kannabinoidy mają właściwości przeciwutleniające, które chronią strukturę liści i kwiatów przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym - kannabinoidy neutralizują szkodliwe wolne rodniki wytwarzane przez promienie UV, chroniąc tym samym komórki. U ludzi wolne rodniki powodują starzenie się, raka i zaburzenia gojenia. Antyutleniacze, występujące w roślinach są z resztą od dawna promowane, jako naturalne suplementy diety, neutralizujące wpływ wolnych rodników. Konopie, układ endokannabinoidowy i dobre zdrowie Kiedy kontynuujemy badania nad konopiami, jedna rzecz pozostaje niezmiennym faktem: prawidłowo funkcjonujący system endokannabinoidowy jest absolutnie niezbędny dla naszego zdrowia. Od zarodkowej implantacji w ścianie macicy, poprzez karmienie i wzrost, aż po reakcje na rozmaite urazy - endokannabinoidy pomagają nam przetrwać w szybko zmieniającym się i coraz bardziej nieprzyjaznym środowisku. Kiedy sobie to uświadomiłem, zacząłem zastanawiać się, czy człowiek może w jakiś sposób poprawić funkcjonowanie systemu endokannabinoidowego suplementując kannabinoidy? Czy konopie oprócz leczenia objawów, czy nawet uzdrawiania mogą nam pomóc w zapobieganiu chorobom i utrzymaniu dobrego zdrowia poprzez stymulację systemu endokannabinoidowego, który nosimy w sobie od tak dawna? Teraz wierzę, że odpowiedź brzmi: tak! Badania wykazały, że regularne podawanie małych dawek kannabinoidów owocuje wytwarzaniem przez organizm człowieka większej ilości endokannabinoidów, a także zwiększoną ilością receptorów kannabinoidowych. To dlatego wiele osób, przy pierwszym użyciu kannabinoidów nie odczuwa jeszcze tak potężnego efektu, jak ma to miejsce przy drugim czy trzecim użyciu, kiedy organizm wytworzy już więcej receptorów kannabinoidowych gotowych do wchodzenia w rekcje z kannabinoidami. Większa ilość receptorów w naturalny sposób zwiększa wrażliwość danej osoby na kannabinoidy, wówczas mniejsze dawki przynoszą większe efekty, a jednostka ma zwiększoną aktywność bazową układu endokannabinoidowego. Wierzę, że niewielkie dawki kannabinoidów działają jak środek wzmacniający na nasz najbardziej centralny, fizjologiczny system uzdrawiania naszego ciała. Wielu lekarzy ma ciarki na samą myśl o rekomendowaniu substancji botanicznej i są wręcz przerażeni ideą palenia leku. Nasz system medyczny o wiele bardziej komfortowo czuje się z pojedynczymi, wyizolowanymi i najlepiej syntetycznymi substancjami, które można łatwo połknąć lub wstrzyknąć. Niestety ten "model" substancji leczniczej znacząco ogranicza możliwości lecznicze kannabinoidów. W przeciwieństwie do syntetycznych pochodnych, lecznicza marihuana może zawierać ponad 100 różnych kannabinoidów, które działając synergicznie, pozwalają osiągnąć znacznie lepsze efekty leczenia przy mniejszych efektach ubocznych. Choć marihuana jest bezpieczna i działa dobrze, gdy jest palona, wielu pacjentów woli unikać podrażnienia górnych dróg oddechowych, używając waporyzera lub stosując ekstrakty z konopi, a nawet, w przypadku urazów, stosując miejscowo maść. Zarówno badania naukowe, jak i opinie samych pacjentów wskazują, że konopie mają o wiele większe zdolności lecznicze, niż syntetyczne kannabinoidy. Warto więc sięgać po naturalnie pozyskiwane kannabinoidy. W 1902 roku Thomas Edison powiedział: "Nigdy nie było tak wielu zdolnych, aktywnych umysłów do pracy nad problemem chorób, jak teraz, a wszystkie ich odkrycia skłaniają się ku prostej prawdzie: że nie można poprawić natury". Badania nad kannabinoidami udowodniły, że to stwierdzenie jest nadal prawdziwe. Więc, czy to możliwe, że medyczne konopie mogą być najbardziej użytecznym środkiem do leczenia całej gamy ludzkich dolegliwości i chorób, a także istotnym składnikiem profilaktycznej opieki zdrowotnej oraz wsparciem adaptacyjnym dla naszych organizmów, zanurzonych w coraz bardziej toksycznym i rakotwórczym środowisku? Tak! Było to dobrze znane systemom medycznym starożytnych Indii, Chin i Tybetu, a dzisiaj jest coraz lepiej poznawane i coraz bardziej doceniane przez medycynę Zachodu. Oczywiście, potrzebujemy większej ilości badań skuteczności medycznych konopi na ludziach, ale baza dowodowa jest duża i stale rośnie, pomimo wszelkich starań DEA, żeby zniechęcić do jakichkolwiek badań nad marihuaną. Czy Twój lekarz rozumie korzyści wynikające z zażywania medycznych konopi? Czy potrafi Ci doradzić co do stężenia, dawkowania, czy sposobu podawania? Mało prawdopodobne. Oprócz dwóch największych Stowarzyszeń Lekarskich US (American Medical Association i American College of Physicians), nawołujących do dalszych badań, kongres USA zakazuje jakiejkolwiek federalnej ingerencji we wszelkich programach członkowskich dotyczących medycznych konopi. Biorąc pod uwagę 5000 lat bezpiecznego stosowania, ogromną ilość relacji pacjentów uleczonych tą metodą, jak również niezliczone publikacje medyczne na ten temat, przedziwnym pozostaje fakt, iż przeciętny lekarz nie wie nic lub prawie nic o medycznych konopiach... To się powoli zmienia, po części dlatego,że opinia publiczna najzwyczajniej się tego domaga. Ludzie chcą bezpiecznego, naturalnego i niezbyt drogiego środka, który pobudzi zdolności naszego ciała do samonaprawy i pomoże całej populacji znacząco poprawić jakość życia. Medyczne konopie są właśnie takim środkiem. Mam nadzieję, że niniejsze opracowanie stanie się narzędziem do szerzenia rzetelnej wiedzy w temacie medycznych konopi i działania kannabinoidów. Im więcej osób się o tym dowie, tym więcej istnień uda się ocalić, tym więcej bólu zwalczyć. Szerzenie świadomości jest również w Waszych rękach. Autor: Dustin Sulak, DO Healer.com Dustin Sulak - jest znanym autorytetem w dziedzinie leczenia konopiami medycznymi. Jest Dyrektorem Integr8 Health w Maine. Jego firma leczy tysiące pacjentów medyczną marihuaną. Jest także jednym z najbardziej rozchwytywanych mówców na konferencjach o medycznej marihuanie. https://zdrowiezkonopi.pl/pl/n/list
  16. Olejki CBD nielegalne w Polsce? Czy GIS zakazuje suplementów z konopi przemysłowej i olejków z CBD? Nadzwyczaj szybko zareagował na zgłoszenie olejków przez Dobre Konopie. Branża boi się, że zakaz dotknie wszystkich. Główny Inspektorat Sanitarny odmówił rejestracji olejków wyprodukowanych z konopi przemysłowej przez firmę Dobre Konopie. Firma zgłosiła je jako suplementy diety. W takim przypadku obowiązuje zasada, że można je sprzedawać, dopóki GIS nie zakwestionuje suplementu. W praktyce produkty trafiają do klientów latami, zanim GIS się nimi zainteresuje. Tym razem wystarczyło kilkanaście dni. Jako powód odrzucenia suplementu GIS podał „zaw. ekstraktu z kwiatostanów konopi siewnych cannabis sativa l.”, czyli wykorzystanie konopi przemysłowej. Co bardziej absurdalne, jak dowiedział się portal WP money, Dobre Konopie zgłosiły GIS nie nowe produkty, ale nowe nazwy produktów, które od dłuższego czasu są już w sprzedaży. Warto pamiętać, że konopie przemysłowe i olejki CBD praktycznie nie zawierają psychoaktywnej substancji THC, dlatego z potocznie rozumianą marihuaną nie mają wiele wspólnego. Działają jedynie uspokajająco. – W przepisach dotyczących handlu produktami z konopi włóknistych panuje ogromny chaos. Z jednej strony rolnicy uprawiający je dostają od państwa dotacje, z drugiej handel i produkcja rozbija się o mur przepisów – mówi Ewa Gryt, właścicielka Dobrych Konopi. Anonimowy rozmówca WP money, również z branży konopnej twierdzi, że zawinił tu człowiek. – Mam nadzieję, że to nie będzie początek blokowania wszystkich przedsiębiorców, a wypadek przy pracy. Możliwe, że urzędnik wydający decyzję po prostu był przeciw tego typu produktom. Wszyscy inni mogą mieć już inne zdanie – mówi. Do rejestracji kilkanaście firm zgłosiło kilkaset produktów z CBD. Mówi się, że decyzja w sprawie olejku Dobrych Konopi może mieć podłoże polityczne. Źródło: https://www.cannabisnews.pl/olejki-cbd-nielegalne-w-polsce/
  17. Chcialem wam pokazac co dzis zamajstrowalem. Uzylem do tego lisci wiatrakowych ktore odpadly i reszte najgorszej jakosci lisci. i strzykawki 20 ml. Wydajemi sie ze moglaby tez byc wieksza. 1.Obciolem tloczek 2.Zrobilem w nim dziurki (ala sitko) 3.Upchalem sianem 'na maxa' 4.W miejsce igly wcisnolem butle z gazem (lekko je powiekszylem dla szczelniejszego polaczenia) 5. i z gory wciskalem zeby gaz przeszedl przez strzywawke i skapal do miseczki pod strzykawka przez 'sitko' 6.Dla szybszego odparowania miseczke umiescilem w wiekszym garnku z ciepla woda Po odparowaniu plynnego gazu zebralem olej zyletka na tyton i do gibona ale napewno z tez mozna haha UWAGA!!! caly czas bylem na swierzym powietrzu!!! z dala od OGNIA ISKIER I INNYCH FARELEK strzykawaka podczas procedury trzymalem przez recznik bo sie zimna robi! polecam na nude i cisnienie haha piona!
  18. Grafiki działają, jeżeli nie proszę otworzyć w nowej karcie i zaakceptować https Witam! Ten materiał o butanowym ekstrakcie, to duży temat na naszym forum, ja wziąłem, na mój pogląd, bardzo ciekawy z tego, że było. Początek omawiania był włożony na owergrow, potem był stworzony temat na naszej stronie internetowej. Najpierw mało teorii, informacja przetłumaczona z angielskiego na rosyjski, a teraz i na polski Teoria BHO (Butane Honey Oil) Bezpieczeństwo: Butan – bardzo lekko rozbłyskuje gaz, i wszystkie ekstrakcje z jego wykorzystaniem mają być poza lokalami !!!! Butan - gaz, cięższy niż powietrze, i rozchodzi się w dolnych częściach lokalu, Butan łatwo zapalny, jeżeli jego koncentracja w powietrzu dosięga 1.8% - 8.5% Ja zalecam, żebyście wykorzystali wszystkie możliwe środki zaradcze i wykorzystywali ochronne okulary, rękawiczki i mieli pod ręką gaśnice. W Internecie dosyć historii o ludziach tych, że spłonęli przy próbie przeprowadzenia ekstrakcji wewnątrz lokalu. - Nic nie może być ważniejsze niż wasze bezpieczeństwo - róbcie butan ekstrakcją poza lokalami albo bardzo dobrze przewietrzanym lokalu. Nigdy nie palicie, nie zapalajcie otwarty płomień jeżeli zajmujecie się podobną ekstrakcją. Omijajcie statycznych kategorii, ponieważ nawet mała iskierka może zostać przyczyną nieprzyjemności. Marki Butanu Nie wszystkie butle z gazem napełnione są jednakowym Butanem. Są dwa podstawowe rodzaje gazu, które wykorzystuje się w butlach dla tankowania zapalniczek. Izobutan i N-butan Tanie marki wykorzystują Isobutan (2-metil propan) on toksyczny i niebezpieczny w porównaniu z N-butanom. Dla wyrobu Miodowego Masła N-butan, on ma lepszą ekstrakcje i praktycznie nie pozostawia pobocznych produktów w dostępowym maśle. Inne firmy, na przykład Colibri, wykorzystuje butan melanż z Iso i N-butana. Temperatura wrzenia ISOBUTANE: -11.7 C N-BUTANE: -0.5 C No nam nie udało się znaleźć żadnego źródła albo sklepu który, to oferuje czysty N-butan. Najlepsza marka Butanu który ja wykorzystuję to ten Colibri. Ja bardzo polecam korzystać z właśnie tej marki, nie ma problemu z dostaniem tego gazu w każdym sklepie który specjalizuje się na sprzedaży cygar albo tytoniu. Poniżej jest lista firm również odpowiednich dla wyrobu Miodowego Masła. Jeżeli wam nie uda się znaleźć «Colibri» postarajcie się znaleźć jedną z wskazanych firm. W jakimkolwiek wypadku nie wykorzystujcie Butan od firmy Ronson, oni dodają aromat do melanzia Butanu, woń która później zachowuje się w maśle i nadaje mu bardzo nieprzyjemny smak. Odpowiednie dla ekstrakcji butelki butanu od firm: COLIBRI, NEWPORT, CORA, CTC, COLTON, DUNHILL, DAVIDOFF, FACKELMAN, WIN, NIBO, SAROME, CALOR GAS MATCH, UNILIGHT, K2, SUPERGAS, VENTTI, VECTOR. Jeśli wam uda się znaleźć odpowiednich producentów, wy możecie zweryfikować ich wykorzystując test na lustrze i dodać do tej listy. Test na lustrze: Weźcie lustro albo kawałek szkła i nanieście na niego ciekły gaz. Odczekajcie trzy minuty, żeby ulotnił się Butan, i popatrzcie czy pozostał biały osad na szkle. Oprócz tego ten osad bardzo nieprzyjemnie pachnie. Nie gmatwajcie tą naleciałość z śladami od wody, że ulotniła się. Nawet Colibri pozostawia lekką naleciałość, ale on całkiem bezwonny. Kiedy kupujecie butle dla tankowania zapalniczek, to bierzcie największy z proponowanych. Ja wykorzystuję 300 ml./167 gr. (6oz). W większości magazynów sprzedają jedynie małe 56gr. (2oz), ich jest za mało. Wam trzeba na ogół 226gr. (8oz) gazu na 28gr. (1oz) surowca. Surowiec ile Butanu Waga gotowego produktu : 28гр. Bardzo ładnych topów/340gr./3-5гр. 28гр. średnich topów/280gr./2-4гр. 28гр. Drobnych topów/255gr/2-3гр. 28гр. czubów/340gr./3-5гр. 28гр. górnych liści/280gr./2-4гр. 28гр. dużych liści/255gr/1-2гр. Fajka dla ekstrakcji, talerz dla zbierania: Fajka dla ekstrakcji ma być zrobiona Jedynie z Copper, stal nierdzewna albo szkła. Omijajcie stosowanie - plastikowych, stalowych i takich, że galwanizują się rur one mogą zareagować z waszym masłem i sprowadzić do otrucia. Niektóre robią fajki z klapami, po to, żeby opóźniał gaz wewnątrz i kontynuował jego współdziałanie z surowcem, ale w tym nie ma konieczności. Otwarty koniec rury, przez który Butan budzie wyciekał i kapał na talerz dla zbierania, bardzo prosty w wyrobie, i pokazuje najlepsze wyniki za jakością wyrabianego masła. Czym dłużej Butan będzie znajduje się w kontakcie z рстением, tym bardziej zielonym będzie odcień u masła. Ja wykorzystuję pół calowy (0.5 in) spiżową rurę długą do 30 centymetrów, z przylutowaną albo przywiązaną taśmą izolacyjną przykrywką z małym otworem pod nosek butli z Butanom. Ja wykorzystuję wiertło do dwóch milimetrów. Inny koniec pozostaje otwartym, do pełnego napełniło surowcem, potem on zakryje się kawałeczkiem papierowego filtru od ekspresu do kawy i drobną siatką z stali ( oferuje się również wykorzystanie złotego filtru od ekspresu do kawy, ponieważ on zrobiony z metalu i nie zażąda dodatkowych siatek i filtrów) nierdzewnej, wszystek ten zaciąga się chomątem. Można wykorzystywać papierowy filtr od ekspresu do kawy, z bardzo drobną siatką z stali nierdzewnej albo dzwonkiem z grubego 100% bawełnianej tkance. Dzwonko spiżowej fajki można zakupić w każdym sklepie z materiałami budowlanymi (albo budowlanym rynku) Lepiej wziąć długą, ale wąską fajkę, czym gruby ale krótki. Nie bierzcie fajki szerzej za 2 cale. Dla zbierania ja wykorzystują szklaną przykrywkę od szklanego rondla. Nie wykorzystujcie metalowych dla zbierania ekstraktu, ponieważ przez ich może проскочить iskra statycznej электричества, chociaż wy możecie pokosztować. Miodowe Masło bardzo lepkie i wam będzie znacznie dogodnie zdjąć go od dna z gładkiej powierzchni z kwadratowymi kątami, albo w ogóle bez nich, chociaż mnie dopóki aż nie udało się znaleźć idealnego wariantu. Przekonacie się, że wasza pojemność będzie mogła nazbierać i powstrzymać niemniej 500mg. płynu. Przygotowanie do ekstrakcji: Przekonacie się, że surowiec (liście, badyle, gałązki albo topy) bardzo suche. Czym bardziej suche, tym lepiej. Przemielcie surowiec do pudru, wam nie potrzebne zbędna swara, ten ma być jedynie puder. Czym lepsza jakość początkowego surowca, tym lepsze masło. Jeżeli wy wykorzystujecie męską roślinę albo jedynie łopiany, nie czekajcie otrzymać doskonałego masła. Wy możecie wykorzystywać ten sposób dla przerobu niedorozwiniętych topów, że nadpróchniały . Miodowe masło najczęściej przejmuje smak zależny od jakości początkowego surowca. Początkowy surowiec również wpływa i na kolor masła, czym goreje surowiec тем ciemniej kolor, ale i przy czym ono będzie zawierało dosyć THC żeby przynieść wam frajdę. Ja uważam za lepiej zamrażać surowiec i fajkę przed ekstrakcją, ale ten zupełnie nie słuszna konieczność. Ten po prostu pozwala przechowywać Butan w ciekłym krajobrazie na pewien czas jego przebiegania przez fajkę. W całości natłoczycie fajkę pudrem z surowca, omijajcie powietrznych kieszeni w pustce fajki. Ja napełniał fajkę stopniowo, zasypując jej po ledwie, po strząsając jej i tak do pełnego wypełnienia. Nie ubijajcie puder w fajce, jeżeli wam zbraknie surowca dla wypełnienia fajki, to będziesz zastępowały jej na mniejszą fajką. Powietrzne kieszenie wewnątrz fajki pozwolą Butanowi przejść z ciekłego stanu do gazowego stanu, i pogorszył skuteczną ekstrakcji. Potem, jak wy natłoczyliście fajkę pudrem w całości, naciągnijcie na jej dolny koniec papierowy filtr od ekspresu do kawy, i omieszkajcie założyć z wierzchu drobną siatkę z stali nierdzewnej albo dzwonko 100% bawełnianej tkance. Ściśnijcie fajkę w imadle albo weźcie kuchenne rękawiczki do piecyka, ponieważ w trakcie ekstrakcji temperatura powierzchni fajki mocno spada, i będzie bardzo chłodna. Nie będziecie jej mogli utrzymać pustymi rękami. Jak tylko w całości napełniliście waszą fajkę, butla z Butanem, rękawiczki, i talerz dla zbierania, nastał czas wychodzić na ulicę. Ekstrakcja: Ten najniebezpieczniejsza chwila w wszystkim procesie. Znajdźcie bezpieczne izolowane i bardzo dobrze przewietrzone miejsce, gdzie możecie przeprowadzić ekstrakcję. Trzymacie albo zabezpieczycie fajkę nad talerzem dla zbierania, wstawcie nosek butli z Butanem do otworu na końcu fajki. Wypuścicie pełną butle z gazem do fajki, to zajmie około 30 sekund. I blisko minuty, żeby płyn zaczął kapać z dolnego końca fajki do talerza. Jeżeli płyn nie zaczął wyciekać, i wy w całości wykorzystywaliście pierwszą butle, to weźcie drugą i powtórzycie operację. Jeśli ubiliście puder bardzo szczelnie, to ten może zablokować przebieg Butanu po fajce, jeśli ten będzie stał się ten nie tłoczcie presję bardzo mocno, a po prostu odczekajcie chwile. Sam najdzie na dolne wyjście z fajki. Jeśli Butan począł wychodzić wstecz, to po prostu zwolnicie wypuszczanie gazu z butli. Wypuszczajcie Butan z butli do pełnego jego opróżniania, potem замните balon i powtórzycie procedurę. Zazwyczaj ja wykorzystuję 2 balonów po 170 gr. na 46 gr. surowca Potem, jak wy wypuściliście Butan z ostatniej butli, ja daję fajce ociec jeszcze kilku minut. Jak tylko masło zaprzestaje kapać, porządnie dmucham w fajkę, po to, żeby przekonać się, że wewnątrz nie pozostało ciekłego Butanu. Ale dotrzymujcie się ostrożności przy przedmuchaniu, ponieważ w tym nie ma szczególnej konieczności. Płyn w talerzu musi mieć bursztynowy kolor. Parowanie: Zazwyczaj ja biorę z sobą termos z wrzątkiem razem z patelnią, dla tego żeby przeprowadzić parowanie na ulicy. Ten zajmuje nie więcej niż 15-20 minut dla pełnego parowania. Albo wy możecie odparowywać w domu, przy czym, dotrzymując wszystkie możliwe zaradcze środki, i honorując sobie sprawozdanie w niebezpieczeństwie spłatać pożar od trafiania iskry przy parowaniu Butanu. Dla tych celi ja mam mały odwietrznik, który kieruję na talerz, ale elektro wentylator może dać iskrę. Dlatego o ma być skierowany w stronę talerza, i nie pompować gaz przez się. Ustalicie talerz dla boru do rozległego talerza albo patelnię zawczasu napełniwszy ją gorącą wodą, teraz możecie obserwować, jak pocznie wygotowywał się z masła Butan. Gorąca woda pocznie bardzo szybko chłodzić się, dlatego zastępujcie jej po części , dopóki masło nie przestoi uwydatniać bąbelki gazu. Jak tylko masło zaprzestaje uwydatniać bąbelki gazu, ja daję mu ochłodnąć, ulokowawszy talerz do zamrażalnika. Ja doradzam powtórzyć procedurę z gorącą wodą jeszcze raz, żeby przekonać się w tym, że w maśle nie pozostało Butanu, chociaż w tym nie ma konieczności. Bądźcie bardzo porządni i nie odparowujcie bardzo długo. Czym dłużej wy wykorzystujecie wysoką temperaturę, tam ciemniejsze stanie się wasze masło. Jak tylko masło ustaje wrzeć przy kolizji z wrzątkiem, oznacza ono gotowy. Masło po dawnym może wrzeć kiedy wy podnosicie zapalniczkę, ale ten nie uwydatnianie Butanu, ten po prostu reakcja masła na ciepło. Jak tylko wy zakończyliście odparowywać Butan, Miodowe masło można palić. Jeśli pozostawicie masło w talerzu dla zbierania, to przechowujecie jego przykrytym i w ciemnym miejscu. Przez tydzień ono stwardnieje i wy będziecie mogli go wyskrobać. Ono będzie jędrnym, i pocznie kryć przy ogrzewaniu. Opakowywanie, przechowywanie i palenie: Wy możecie wykorzystywać brzeszczot, żeby oskrobać masło od talerza. Ja kocham fasować masło w 1 gr. Szklane baśki. Ten w żadnym wypadku nielekko zrobić, ale po krótkiej praktyce u was ten wyjdzie. Wy możecie pozostawić masło do czyneli i brać go tam dla palenia. Przechowujecie talerz nakrytą plastykową przykrywką, żeby na maśle nie osiadał kurz i każda swara. Zależnie od formy waszego talerza dla zbierania, u was może porobić się problem z agendą masła od jej powierzchni. Ten przyrząd wykorzystuje się dla mieszania farby, i ma formę gibkiego noża, nim ten ja i obchodzą wszystkie kąty. Mnie podoba się palić moje masło z koniuszka gorącego noża. Weźcie nóż do masła i wetknijcie go między spiralami waszego elektrycznego blatu, albo wykorzystujcie butan palnik dla rozgrzewania noża. Jak tylko nóż rozgrzał się do czerwoności, weźcie kawałeczek masła na koniuszku cierniu i dotknijcie noża, wciągnijcie dym przez fajkę. Ja wykorzystuję korpus jednorazowej rączki, zawczasu wyjąwszy z niej sworzeń. Możecie wykorzystywać zwykły бонг albo fajkę, zawczasu rozmieściwszy w niej tytoń od papierosa i kapnąwszy do go kroplą masła. Potem podpalcie fajkę i palicie jak zawsze. I tyle. Na tym moje opowiadanie o tym jak zrobić lotne Miodowe Masło zakończony. Sukcesy i bądźcie porządny !!! Praktyka: Detaliczny opis procesu od MGrow (olk-peace.ru) Surowiec: trzy męskie krzaki i wybierki od jednego żeńskiego. W czystej wadze, po suszeniu, waga botwiny złożyła 480 gram. Młynek do kawy, Vesy, Extractor i gas. ( N.b. tłumacza: W tym wypadku wykorzystuje się zakupiony do internetu magazynie extractor. Na przyszłość ja wskażę niektórych modelów, wykorzystywane w Rosji, które można produkować samodzielnie) Proces (parowanie Butanu robi na wodnej łaźni): Brzeszczotem od biurowego noża zbieramy miód do odpowiedniej pojemności: No i otrzymaliśmy Miód - w kolorze i grząskiej bardzo zbieżny na gryczany, po woni na haszysz. Wyszły mniej więcej 4 gramów (z dwóch ekstrakcji). Doprawdy, dosyć małego kawałeczka, rozmiarem z główką (dziesiąte dole grama) szpilki żeby odczucia czynu THC nie odpuszczało was kilku godzin. Jeśli uwzględnił, że wam nie trafiono się palić wszystką tą swar, i dla osiągnięcia wyniku wystarczało tylko jednego wdechu, to należy pooddawać należnie stwórcy przepisu. Doradzam wszystkim - główny dotrzymujcie dwa rzeczy - Porządna i bierzcie lepszy z dostępnych marku gazu (od tego zależy smak, kolor, wo i wasze zdrowie) Special thx for YFC.
  19. Jak wyleczyć raka skóry - instruktaż użycia oleju z konopi Olej z konopi doskonale radzie sobie z większością nowotworów skóry włącznie z najbardziej złośliwym czerniakiem oraz wszelkimi innymi zmianami skórnymi!
  20. Sorki, ja myślałem (co do coli) o olejku haszowym rozcieńczonym np. olejem lnianym. Co do kropelek pod język to jest to chyba metoda opisywana w filmie RUN FROM THE CURE(chyba bo nie oglądałem jeszcze ale czytałem o tym) i podobno działa po 5-15 minut.
  21. No właśnie jestem chemik;) Pleśni ani żadnego innego grzyba do końca etanolem ani butanem za nic w świecie nie pokonasz. To są organizmy wyżej w ewolucji niż bakterie, trudniej żeby takie coś powstało ale jak już sie uczepi to strasznie ciężko wyplenić. Palenie pleśni jest silnie rakotwórcze bo niektóre gatunki pleśni gromadzą promieniotwórcze izotopy i do tego produkują różne związki. Nawet niekoniecznie jakieś mega szkodliwe ale przy paleniu taki skomplikowany związek może rozbić się na kilka bardzo toksycznych. Jeśli pleśń się pojawi na jednym małym topku to już prawdopodobnie cała reszta jest pokryta zarodnikami które tylko czekają żeby zacząć rosnąć. Jedzenie pleśni to też zły pomysł, jednak należy pamiętać że w średniowieczu jedzenie spleśniałego chleba to była zupełna normalka i jakoś specjalnie ludziom nic się nie działo. Czyli z takiego spleśniałego najlepiej byłoby zrobić makumbe i jakieś ciastko z tego. A co do olejku to etanol rozpuszcza chlorofil A butan to też jest nie za bardzo dla zdrowia. Osobiście zrobię spirytusem ale trzeba się będzie jakoś głębiej zastanowić żeby było smaczne zdrowe i przypie*dalalo
×

Important Information

Privacy Policy to insert a link to the Privacy Policy page and RODO