Jump to content
Konkurs Seedstockers.com - Wygraj nasiona ! Read more... ×
nasiona marihuany, nasiona konopi
vaporizer premium
grower.com.pl growbox.pl hesi.nl
Ambasadorka

Polska Polityka Narkotykowa - Łamanie praw człowieka przez władzę podczas łapanek, przesłuchiwań i przeszukiwań. Kilka słów z realności

Recommended Posts

Witam Wszystkich Serdecznie

 

Dziś poruszam temat "łapanek" przez Polski wymiar sprawiedliwości.

Co się dzieje w komisariacie, i dlaczego ludzie dopuszczają do tego typu zachowań które dokonuje Polski Rząd.

 

Być może większość z Was napotkała się z sytuacją gdy do chodzi do przeszukiwań oraz łapanek normalnych ludzi za blanta, krzaka lub za lufkę.

 

Gdzie poczucie wolności i szczęścia coraz jest bardziej odległe.

 

Jestem za granicami, i nie zawaham się już mówić jak jest na prawdę. Jestem młodą kobietą, ale tyle represji ile w Polskim państwie  nigdzie indziej nie ma. Polska jest krajem napiętnowanym, osoby używające konopi są prześladowane.

Żyjąc w Polsce miałam cały czas poczucie winy, nie potrzebnej winy gdy nie robi się nic złego, gdzie w innym kraju jest całkiem inne życie.

 

Nie będe używać niezrozumiałych zwrotów prawnych, życie nie ma paragrafów. 

 

To co się dzieje w Polsce, woła o pomstę do nieba. W Polsce czuje się człowiek jak kryminalista, na każdym kroku szykanowany przez prawo.

 

Polska Polityczna Paranoja

 

Jako młody dzieciak, nie zdaje się sprawy z tego typu spraw jak wymiar sprawiedliwości, choć ta nazwa jest błędna - ponieważ, sprawiedliwość jest tu tylko nazwą własną.

 

Nie ma sprawiedliwości jeżeli chodzi o temat trawki.

 

W Mazowieckim, tam się chowałam, trawka jest ściśle karana, czasem można pomyśleć że w okolicach warszawy nagminnie. Z czego można się domyśleć blisko rząd i nie pasuje im wolność ludzi z miast sąsiadujących z stolicą.

Chcą mieć czyściutki rząd, nie widząc iż pół warszawy ćpie - i nie mowa tu o paleniu cannabis.

 

Co drugi z naszych znajomych był karany za małą ilość konopi - były to ilości skandalicznie małe, a kary nie adekwatne do czynu.

Grzywny lub prace społeczne wyznaczane przez sąd, były nie słuszne! 

Za 0,25 - 400 h prac roboczych - proszę Państwa proszę sobie policzyć średnią krajową tych godzin. Jest to chore, aby osoba która okazyjnie zapali odpracowywała taką ilość godzin.

Załamania psychicznego można dostać, nie tylko związanego z zatrzymaniem które w PL przypomina terroryzm.

 

Przeszukania w Polsce powinny być nagrywane i pokazywane ludziom, aby widzieli jak bestialski jest wymiar sprawiedliwości.

Mężczyźni upokarzani kobiety upokarzane. Przeszukania i łapanki niczym mafijne porachunki.

 

Policja powinna pomagać obywatelom, a nie się znęcać.

 

Dlaczego media nie piszą o tym jak ludzie są traktowani podczas przesłuchań? A są traktowani jak kryminaliści gwałciciele mrodercy.

 

Jak można za 1 grama grozić więzieniem, kazać kucać na gołą pupę przez 4-5 osobami.

Znęcać się psychicznie podczas przesłuchań.

 

Pamiętajcie, nie mogą nas zabić podczas przesłuchać więc gdy przeżyjecie przeszukania, gnębienie i resztę na zawsze będziecie innymi ludźmi.

 

 

 

Zacznijmy jednak od początku.

 

Jako młody dzieciak chodzący do szkoły bez żadnego problemu można dostać narkotyki. Za moich czasów gimbazy co najwyżej "zioło" bo amfetamina, kokaina i reszta to była fikcja która się widziało na filmach. Konopia była dostępna praktycznie wszędzie, dillera nie interesuje dowód osobisty, czy to ze dzieciak 12-15 lat, interesuje to ile na nim zarobi.

 

Także cannabis można dostać od nastolatka, nie ma z tym problemu, a jeżeli władze myślą ze to powstrzymają to są w wielkim błędzie.

Ludzie idą swoimi ścieżkami, nie każdy zagapiony jest na przepis który tak na prawdę stworzyli ludzie nie wiedzący co jest na rzeczy.

 

Oczywiście marihuana nie jest dla każdego dobra, i osoby które są w młodym wieku nie powinny po nią sięgać.

W czasie inicjacji w dorosłość może sporo napsocić.

Ale takie zakazy można i również wrzucić do jednego wora, bo każdy wie ze w czasie młodzieńczego buntu nie ma zakazów tylko problem skąd na to wziąć. Mówmy sobie szczerze, każdy w pewnym wieku interesuję się jak to jest się pod wpływem czegoś.

 

A w środowiskach miast coraz szybciej i w młodszym wieku łatwiej dostać używkę.

 

 

O wychowaniu przez rodziców nie będe wspominać, ponieważ większość ludzi pije alkohol w nagminnych ilościach codziennie, nie oszukujmy się każdy w rodzinie ma osoby które piją.

Z punktu widzenia dziecka, dla nas Ojciec, Matka jest autorytetem - tata super bohater, mama księżniczka .

 

Bierzemy przykład z nich mimowolnie, takie są prawa natury, tak dziecko wzoruje swój świat.

 

Sama na własne oczy dużo widziałam i dużo przeżyłam.

I wiem że niesprawiedliwe jest to iż alkohol jest legalną używką która powoduje coraz gorsze zgorszenie ludzi, a może ktoś to naumyślnie robi.

Myślę że tak, sama byłam świadkiem gdzie dwuletnie dziecko piło piwo, kawę i wino notorycznie i nikt z tym nic nie robił.

 

A w takich przypadkach nie ma interwencji, alkoholicy nie są prześladowani mimo to że oni powodują rozpady rodzin, gwałty, znęcanie psychiczne, fizyczne, szereg nieszczęść związanych z alkoholowym uzależnieniem.Nie mówiąc o upokorzeniu jakiego sami siebie dopuszczają.

 

 

Uwzięli się na trawę, ponieważ największy zysk jest z jej łapania.

 

 

Proszę Państwa, te artykuły które zamieszczamy na forum z 1-2 krzaczkami z łapanek policji są niepoważne.

Śmiech na sali i w oddali, nie ma nigdzie w europie takiego zachowania policji jak w Polsce.

Prokuratura wydaje pieniądze podatników na śledztwa które w innych krajach, nie są brane pod żadną poważną uwagę.

Można gdzie indziej iść do parku zapalić sobie lolka i czuć się dobrze, nie czuć się szykanowanym.

Nie rozglądać się na boki, i w kamery które wszędzie śledzą ruch człowieka - nadchodzi straszna era.

 

Co z tymi łapankami, no cóż trzeba poruszyć zawsze kilka innych wątków zanim się do sedna przejdzie.

 

Policja bardzo często patrolując z góry traktuje każdego jako kryminalistę. Patrząc się na obywateli z wiecznym podejrzeniem.

Najbardziej upatrując sobie młodych ludzi, ponieważ młodzież jest słabsza niż dorośli. 

Nie chodzi mi o tężyznę fizyczną czy też psychiczną, tylko o to gdy jesteśmy młodzi sporo nie wiemy. Chociażby nawet w okresie dojrzewania nie stać nas na adwokata, a złapanie przez policje ma swoje konsekwencje nie tylko prawne, finansowe ale najważniejsze psychiczne - a tych za żadne pieniądze nie kupisz.

 

No to tak, potencjalnie młodzi ludzie, bunt dres i te sprawy na pewno palą dla zabawy.

 

Dyskryminacja za ubiór - tutaj Panowie wiedzą że nosząc odzież sportową tj.dresy jest się plus 60% bardziej podejrzanym.

Sama byłam świadkiem, i mamy znajomych którzy noszą taką odzież.

Nie wiem skąd im się zakorzenił ten obraz, ale mniejsza o to, jest to śmieszne że działają tak stereotypowo.

A tym czasem porządny synuś wali na studiach herę po kablach - brzydkie ale prawdziwe.

 

A może właśnie o to im chodzi, by zgnębić ludzi którzy mają jeszcze odczucia ludzkie, bo ganja rozczula.Prędzej czy później umacnia emocje.

 

Dyskryminacja lokalna, czyli z danych miejscowości lub też osiedli bardzo często ludzie są szykanowani.

Każdy zna osiedla gdzie są ludzie z jakimiś przewinieniami, nie ma aniołów są ludzie. Jeżeli człowiek ma swoje zasady i żyje w zgodzie z nimi, nie ma problemu i żyć w takim miejscu. Sami żyliśmy w kilku takich miejscach i musze stwierdzić że lepiej żyje się z ludzmi którzy trzymają dystans do siebie. Na osiedlach "pańskich łask hrabstwa kredytowego" nie da rady, każdemu coś przeszkadza, za głośno słuchasz muzyki jest interwencja, pierdniesz zasmrodzisz okolice :P no niestety. 

 

Ludzie głowy postradali, jak można donosić na druga osobę, nie ma to ani strachu ani tolerancji.

 

Ja tak mieszam tematy, ale sporo wątków na raz można rozpisać. 

 

Donosicielstwo - które uważam za czyn karalny, jeżeli osoba która donosi na innych nie ponosi konsekwencji prawnych to jest zwyczajne świństwo.

Nie będę używać epitetów na takie osoby, ale za czasów gdy miało się za długi jęzor to go po prostu ścinali. Czasem myślę że powinni się zastanowić czy tego nie przywrócić. 

Każda osoba nie mająca swojego życia, cudzym się interesuje. I tak o to jest prawda.

 

Śledztwa małych spraw, czyli mini sprawy które powołują organy ścigania do spraw nie istotnych, takich jak jeden krzak pod cfl'ką uważany za "produkcję" marihuany.

Sprostujmy zatem kilka stwierdzeń:

Konopie się uprawia, nie hoduje, chyba że kolony to tak hodowla matek.

Marihuanę się robi z konopi, dlaczego nie używacie jej prawidłowej nazwy jaką jest Konopia Indyjska. Bo marihuana to każdy wie że to narkotyk.

Porcje marihuany - tu chyba najbardziej niedorzeczny zwrot na temat konopi - porcjuje to się wołowe na gulasz.

Porcjują amfetaminę, kokainę, heroinę, konopia nie jest porcjowana jest to roślina a nie proch.

 

 

Te kilka przykładów to jedne z głównych źródeł przez które zaczynają się łapanki.

 

Zawsze wolę opisać sytuacje przeżyte opowiedziane przez bliskich, znajomych więc zatem opisze na sowim przykładzie oraz bliskich którzy napotkali na swojej drodze "polska sprawiedliwość".

 

 

Do łapanek policja często wykorzystuje miejsca gdzie młodzi spędzają czas. Każda młoda osoba ma takie miejsce gdzie spotyka się z przyjaciółmi, szczerze rozmawia, może zapalić lub wypić piwo. Poczuć się bardziej swobodnie.

Miejsca te są zdała od wścibskich podsłuchujących, i to jest normalne że nie chcemy aby nas podsłuchiwał sąsiad.

Niestety w dużych miastach takich ustronnych miejsc jest mniej niż na wsiach. Dlatego w mieście możemy spotkać się z częstszymi przypadkami łapania przez policję.

 

Dlatego iż więcej osób tez skupia się na szukaniu dobrego miejsca do spotkań. Dlatego tak są bary oblegane :)

 

Wiadomo, większy tłum tym więcej osób które mogą przy sobie coś "mieć". To takie pójście na łatwiznę ale premia leci więc z honorem można przymrużyć oko.

 

No i w takim środowisku szukają swoich ofiar.

 

Za to w mniejszych miejscowościach mają swoje "czarne owce", zazwyczaj osoby wyróżniające się są dla nich głównym potencjalnym celem. No i tutaj mają łatwiej, ale gdy już wszyscy będą znani kończy się lista i co począć.

 

Zaczyna się obserwowanie tych którym zdarzyło się mała błahostka, bo z braku laku i kit dobry.

I na wsiach jednak może się wydawać życie sielankowe a jednak jakieś napiętnowanie na palaczy jest.

 

Sam proces obserwacji jakiej dopuszcza się policja jest niezgodny z prawem. Ponieważ osoby karane nie powinny być prześladowane.

A państwo zrobiło wszystko w swojej mocy by było inaczej.

 

Łapanie

 

Zazwyczaj patrolujący funkcjonariusze reagują na grupki młodych osób, grup bądź też par.

Czepiają się Was Panowie bardzo, dwóch dziewczyn nie zatrzymają i za byle co nie przeszukają, znam dziewczynę która opluła i wyzwała policjanta po pijanemu mając 15 lat a ten nie zareagował.

To jest przykład na to że dyskryminacja płci również istnieje.

 

I mężczyzn traktuje się z dużym brakiem poszanowania.

 

Przeszukanie na ulicy jest tak stresującym zdarzeniem w życiu że matura ustna to pikuś... każdy inny wstyd to pikuś.

 

Panowie Panów obmacują, w sposób upokarzający przeszukiwanego. Bardzo często przy tym komentując własne opinie na temat osoby przeszukanej - Panowie, nie ma prawa Wam nikt mówić jak postępujecie w życiu. Opinie prywatną jako funkcjonariusz polskiego prawa powinien zachować dla siebie, wyciągnąć wnioski a nie psychicznie gnębić.

Bo przygadywanie i dogadywanie nie mowie o wyzwiskach jakich się dopuszczają jest znęcaniem się psychicznym.

 

Panie Policjantki są bardziej złośliwe, nie wiem może to kwesta słabej płci, chęci wykazania się w pracy, dorównaniu panom. 

 

Co do panów, policja jest w stanie posunąć się do zajrzenia w "majtki" w miejscu publicznym, przy znajomych przy obcych.

Za taki gest, powinno się karać, jak można komuś zaglądać w gacie?! Nie jest to odosobniony przypadek, wiele osob tutaj na pewno się z tym spotkało.

Mówmy jak jest! A jest przekichane.

 

Daj Boże tylko byle by nie na dołek....

 

Dołek, komenda - miejsce które na zawsze zmienia opinie zatrzymanego, jedno z najgorszych miejsc do jakiego państwo dopuszcza młodych.

 

I przesłuchanie, tyle co człowiek wie, i co słyszy to powinny anioły z nieba grzmotem sprawiedliwość wyznaczyć.

Nie mam słów proszę Państwa, po przekroczeniu progu komisariatu jakiekolwiek Twoje prawa nie istnieją!

Człowiek nie istnieje jako istota ludzka, a pomiotem się staje, w rękach ludzi działających nie sprawiedliwie.

 

Na komendzie dochodzi do przesłuchać niczym z mafijnego filmu, Panowie i Panie urządzają sobie kabaret w którym czują się Panami.

To nie jest mój wytwór tak jest, czują się bezkarni. A zatem wyzwiska, groźby nawet te śmiertelne, zastraszenia, szantaże - ile osób miało do czynienia z klasycznym szantażem "twój kolega cie sprzedał,mów albo idziesz siedzieć".

Groźby podczepiania "genitalni" na kable, bicia - i tu każdy jest bity, dostaje się w głowę w plecy w takie miejsca by nie było za dużo śladów.

To jest rzeczywistość która spotyka młodych ludzi.

 

Kobiety podczas przeszukania są dotykane na piersiach, nie pytają się czy jest się w ciąży. Każą zdjąć kozaczki, grzebią w torebce,

Przy ciąży chyba można zawału z wstydu i stresu dostać.

 

Dorośli zwracam się do Was z apelem, nie pozwólcie na to by bili młodzież jak za czasów ZOMO.Przymknijcie oko na niektóre sprawy, kierujcie się instynktem a nie rozumem czasem.

 

Podczas przesłuchań większość osób przyznaje się dobrowolnie do winy pod wpływem szantażu przez przesłuchującego. 

Zmuszani są do poddania się już na samym wstępie sprawy. Nie przyznawajcie się, a jak was złapią za rękę to mówcie że to nie wasza.

Sądzić może Sąd, i to sąd ma najwięcej do powiedzenia, bądźcie kulturalni i pokorni a takich ludzi ciężko karać.

 

Nie przyznaję sie do winy....

Odmawiam zeznań ....

 

Taka noc a czasem dwie ... zależy od przewinienia, czy miałeś krzew czy też fajkę i tak jest niedorzeczne że trzeba spędzić noc na komisariacie.

Za taki "apartament" płaci podatnik, czyli tak czy owak jest okradany.

 

No to jak i noc to i paskudne żarcie i stres, niesamowity stres przed tym co ci funkcjonariusze będą robić w Twoim domu/mieszkaniu.

Grzebać - inaczej nazwać tego nie nazwę, po co panowie grzebią w majtkach? Czy to nie zboczenie... Grzebią w osobistych półkach, nie ma mowy o porządku. Przegrzebią rzecz i innych.

Przynosząc w domu bałagan, brud i wstyd, takie poczucie wstydu jest bardzo strasznym odczuciem w życiu. Sąsiedzi się gapią, w szkole w pracy problemy a wszystko to ... ponieważ ma się krzak lub gram przy sobie?.

 

Nie wierzę w to co widzę, bo szokujące jest to co wyprawia się na tym świecie.

 

Po takiej traumatycznej nocy człowiek popada w depresję, agresję to w człowieku budzi instynkt. Ta nienawiść do

No i jeszcze ta sprawa w sądzie, obciach za karanie za taka ilosc.

Obciach w domu, i te miny zawiedzionych bliskich, a przecież nic złego z tego punktu w którym ja siedzę nie zrobiłeś.

(Wielkiej Brytanii)

Tutaj nie ma takiego braku szacunku do bliźniego.

 

Konsekwencje prawne są nie przyjemne, sama sprawa w sądzie doprowadza do załamania, koszty sądowe.

Kara, i wyrok w zawieszeniu.

 

Bardzo nie przyjemne dla samego ukaranego, ale dla całego środowiska życia, przecież to sensacja w gronie, jedni pochlebią inny skarcą.

Małe różnice a czasem przesądzają o ważnych sprawach.

 

Piszczcie co chcecie, na temat przeszukań i łapanek.

 

Jestem mega upalona masłem, trochę przeziębiona i che mi się pić  :indiana:

 

Emocje Górą tylko naturalny high

 

 

 

 

 

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie policjanci potrafią posunąć się jeszcze dalej...

Na moim znajomym pies próbował sił jako bokser.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a jak jest z tematem w Wielkiej Brytanii? Podobno nawet murzyni w londynskim parku sprzedaja a policja obok przechodzi jakby nigdy nic. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

No czuć grass czesto palony na ulicach, i jest spoko mozna w parku sobie swobodnie palic, oczywiscie kultura obowiazuje wiec jak sa dzieci,kobiety w okolicy to tak by nie przeszkadzac :) Policja zajmuje sie innymi obowiazkami niz wyszukiwaniem kto co pali.

luz, polsce brakuje takiego luzu.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

w holandii podobno tez nie do konca legalna, ale jest jak mowisz. policja ma tam inne priorytety. jeszcze troche i stad jade.. nawet tusk uciekl na zachod :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj nie przejmujesz się policją a innymi polakami, są dzielnice w których tylko polski język słyszysz przechodząc. Niestety polak polakowi wilkiem za granicą, więc także spokojnie nie pogadasz o uprawie, zaraz podpierdolą gangsterom za parę funtów :/ Słyszałem przeróżne historie :/ Nawet o zmuszaniu zwykłych palaczy do kupowania od nich towaru. Chory kraj przesiąknięty ciapatymi... Pół roku i zmieniamy wyspy na słoneczną Hiszpanię :)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ciekawy ,co przykre prawdziwy obraz sytuacji i zdarzeń jakie przytrafily się wielu ludziom, tylko dlatego ze zamiast szaleć chcieli tylko wyciszenia i ucieczki od tej szarej rzeczywistości. Widzę że oboje poruszylismy wiele tych samych kwestii, czyli mamy mały dowód ze jednak coś w tym musi być ;) Tez strasznie irytujący jest dla mnie temat donosicieli. Konfitury zawsze się znajdą i zawsze narobią bałaganu. Ale to wszystko dlaczego i po co takie osoby wychylaja się, gdy nikt ich o to nie prosi.

Każdy określa się jako ten wiarygodny i nigdy na współpracę. A trafiając na przesłuchanie juz na starcie śpiewa tylko żeby swoją du*e uchronić. Do takich rzeczy trzeba ludzi z głową. Uważam, że zaczynając jakakolwiek zabawę z używkami trzeba parę razy pomyśleć i zdecydowanie odpowiedzieć sobie tak, bo jeśli człowiek chociaż przez sekundę zwątpi, to od razu powinien odpuścić, bo nieświadomy konsekwencji narobi problemów sobie i co najgorsza innym ludziom którzy nie byli winni temu, że właśnie go zgarneli. Dużo można by pisać na ten temat, ale az szkoda słów bo niepotrzebnie człowiek podnosi sobie ciśnienie na samą myśl. Co do ubioru nic dodać nic ująć. Bluza z kapturem i dres działają na policje jak czerwona plachta na byka. Sam doświadczyłem kilkukrotnie przeszukania i nie zdarzyło się by pominę haslo: "gacie w dol". Próby wymuszenia zeznań, podejście czlowieka roznymi sposobami, psychiczne podejście typu szantaż czy dosłownie w bijące i wmawianie człowiekowi ze popełnił dane wykroczenie, a nawet nie wiadomo o co chodzi. Sam zostałem zmuszony do podpisywania papierków dotyczących "hotelu" i tego ze zgadzam się na odpłatny pobyt. Oczywiście powiedziałem ze wychodzę i mam zamiar wrócić do domu, bo nie wiem wgl dlaczego wywieźli mnie prawie 100 km na nocke. Oj nic nie zwalczyć. Wykrecona ręka, kop w kolano i kilka Nie cenzuralnych zdań które miały a raczej musiały mnie przekonać do podpisu tego cholerstwa. Najgorsze są takie sytuacje gdy w obieg pójdzie jakaś pogloska dotycząca niejakiego posiadacza. Policja przy ludziach, znajomych potrafi mówić o podejrzeniach i sluchach jakimi się kierują. Niedoinformowani przez co nieslusznie potrafią stworzyć komuś taka opinie publiczną, że odechciewa się wychodzenia z domu. Ktoś coś słyszał ale nie wie do końca i wystarczy. Żeby stworzyć sobie dobry wizerunek, wejść na wyżyny społeczne i dbać o dobre imie trzeba pracować cały czas bez przerwy. Ale żeby zniszczyć cała tę ciężka prace wystarczy błąd. I nie Twój błąd ale kogoś kto pociągnął Ciebie za sobą, albo błąd który wystąpił poprzez nie kompetencje niektórych organów.

Co do kraju, również mieszkam na obczyźnie i moje podejście i wgl cały światopogląd zmienił się diametralnie poprzez dobre ale i przerażające wydarzenia , ludzi których poznalem i rowniez palenie sprawiło ze utworzył mi się inny swiat, bardziej wyraźny, pełen odpowiedzi i pytań które potrafią mnie zaskoczyć i zaciekawić.

W nawiazaniu do działań, czynów jakich się podejmują i tego w jak chamski sposób działają służby porządkowe Nurtuje mnie juz od bardzo dawna kwestia dlaczego właśnie takie naganne zachowania im towarzyszą?

Mi np wydaje się że każdy taki prostak i cwaniak w mundurku, w dzieciństwie musiał być jakimś cichym bolkiem wysmiewanym przez innych i poprostu ten czas odwrócenia i odosobnienia musiał stworzyć jakiś uraz na psychice, gdzie po latach duszenia w sobie wszystkich żali i przykrości odkrył sposób na zemstę i możliwość odwzajemnienia i przeniesienia upokorzeń na innych ludzi. Bo jak można inaczej wyjaśnić takie zachowania? Ktoś jest ch*jem dla całego świata z wyboru? Nie wierzę ;) Wszystkie wydarzenia i chwile które wydarzyły się w naszym życiu pozostają w pamięci i kreują nasza podświadomość i to jak zachowujemy się i dzialamy w codziennym życiu. I przeraża ten fakt ze mundurowi nagminnie wykorzystują swoją "wyższość" wobec społeczeństwa. Nie zastanawiało nikogo do tej pory to, że wszyscy muszą ukończyć tzw "psychotesty" gdzie badają odporność psychiczną człowieka i zachowania w różnych sytuacjach czy interwencjach. Czyli jak to wygląda? Lekarz twierdzi ze wszystko w porządku, jest to wzorowy przedstawiciel służb porządkowych bla bla. A po chwili wyjdzie taki na ulicę i juz w pierwszych chwilach zaczyna wyzywać się na niewinnych ludziach bo kto mu udowodni. Wiec pytanie: czy lekarz nie wykonuje dobrze swoich obowiązków? Czy też policaj tak długo czekali na te chwilę i potrafią maskowac swoje uszczerbki psychiczne? Aaa przypomniał mi się pewien fakt i sytuacje. Pewnie każdy z Was zna kogoś kto poszedł albo bardzo chciał wstąpić do policji tylko dlatego ze niespełna kilka lat temu była możliwość przejścia na emeryturę zaledwie po 15 latach? Więc czym tacy ludzie mają błyszczeć w społeczeństwie skoro zależy mu tylko na tych latach i zapewne nie stosuje się i nie zwraca uwagi na prawo które również jego osobę obejmuje.

Policja TO straszny temat Grr. . .

Share this post


Link to post
Share on other sites

~Pitek

Nooom nie do końca taka legalna.

Przy sobie możesz posiadać do 3, jeśli złapią Cię z większą ilością to poprostu zabiorą, no i do 5 krzaczkow na własny użytek, ale do tego zaś potrzebny nam meldunek w danym miejscu zamieszkania... Teraz holandia zaczyna utrudniać zakup palenia w coffikach i wymagają również papieru z meldunkiem i UWAGA data na dokumencie nie może przekraczać 3 tyg od dnia pobrania z urzędu. Oczywiście nie wszędzie takie wymagania. W niektórych coffach nie trzeba nawet wyciągać dowodu, a w niektórych usłyszymy "turystów nie obsługujemy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Smutne ale prawdziwe :/ @Ambasadorka świetny text :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj nie przejmujesz się policją a innymi polakami, są dzielnice w których tylko polski język słyszysz przechodząc. Niestety polak polakowi wilkiem za granicą, więc także spokojnie nie pogadasz o uprawie, zaraz podpierdolą gangsterom za parę funtów :/ Słyszałem przeróżne historie :/ Nawet o zmuszaniu zwykłych palaczy do kupowania od nich towaru. Chory kraj przesiąknięty ciapatymi... Pół roku i zmieniamy wyspy na słoneczną Hiszpanię :)

 

No na Greenfordzie na ktorym mialem okazje mieszkac ladnych pare lat temu juz wtedy wiekszosc byla polakow, a teraz to pewnie mała polska się tam zrobiła :) 

Co do hasla polak polakowi wilkiem za granicą to zgadzam się w 100%...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ambasadorka, ależ mi tym artykułem pamięć przywróciłaś :) Kilka poruszonych przez Ciebie kwestii w jednej łapance.

 

Opowiem w skrócie jak to było.

 

Lolek z kumplami w parku. Pamietam jeszcze, że się zastanawialiśmy czy spalić odrazu wszystko czy zostawić dla kumpli, bo byliśmy ustawieni z ziomkami na basket. Pojeliśmy decyzję, że wypada się podzielić i polowę zostawilismy. Nagle za krzakami dostrzegliśmy lodówę, pakiet poszybował kilka metrów od nas (co uratowało nas przed sądem). Podjechali, wszystko z kieszonek i sprawdzają, a sprzedały nas bletki i papieros z którego urwaliśmy kawałek do lolka(po tej przygodzie jest palony odrazu po kręceniu). Jeden zaczął krążyć wokół i znalazł. Aż podskoczył z radości jak to znalazł, wział długopis i usmiechem, że ściagną odciski(CSI:Polish Edition).

Popatrzyliśmy po sobie z ziomkiem próbując powstrzymać się od śmiechu. Potem po kolei do lodówy i delikatny masaż(kilka płaskich), żeby się przyznać. My w zaparte, że nie. Bransolety od tyłu jak bandytów i jazda na komende. Tam przysiady i straszenie, ale widząc nasze ciągłe nie wyciągają nas po kolei i prowadzą na inne pietro do kryminalnych. Ja poszedłem jako drugi. Wchodzę i widzę 3 gości a'la mini pudzian i słyszę, że kolega mnie już sprzedał itp. i że już mam prz***ane. Odpowiedziałem tylko, że to nie nasze wiec nie mogł mnie sprzedać. Pamiętam jak poczerwienieli i kazali wypierdalać. Czekając na oficjalne ważenie. Okazało się, że ów woreczek strunowy zawierał 4 porcje tj. 0.4g suszu. Wydawało się, że nikt tam nie traktował tej sprawy poważnie, oprócz tych co nas złapali (młodziki, podejrzewam, że ledwo co po akademii). Później na dołek na noc, jak później się dowiedziałem poczas spisywania zeznań od gościa z dochodzeniówki mysleli, że się złamiemy. Rano spowrotem na komende, zeznania i nas wypuscili z braku dowodów.

Na ochodne koleś który spisywał zeznania powiedział, że ładnie się z tego wywineliśmy.

 

Dlatego moich kilka rad dla innych :

1. Nie zostawiaj nigdy kawałka papierosa. Pal odrazu nawet jak Ci się nie chce.

2. Jak jesteś przez dłuższy czas w jednym miejscu połóż to pod kamień albo wciśnij w szparę w ścianę.

3. Jak idziesz nie dawaj na gacie tylko trzymaj w reku, żebyś mogł wyrzucic ICE

4. Co by nie mówili nigdy się nie przyznawaj. Idź w zaparte, że to nie twoje.

 

 

 

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

+ za te 4 rady,A ogólna zasada brzmi Nic nie widziałem Nie słyszałem i Nic Nie wiem więc Nie mówię.Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Privacy Policy to insert a link to the Privacy Policy page GDPR - Website only for adults, 18+