Jump to content
thc-thc.com

sklep z nasionami marihuany
grower.com.pl www.growbox.pl seedstockers.com

Zmuła i panika po paleniu


Jimy

Recommended Posts

Witajcie palacze.

 

Pale już od 5 lat. Pierwszy kontakt miałem w gimnazjum gdzie wspominam najlepsze fazy. Do rzeczy, od około ponad roku mam dziwne fazy po jaraniu. Nie potrafie palić już w towarzystwie dlatego że nagle coś mi zamyka język. Zaczynam się zastanawiać czy to co powiem nie będzie oznaką że jestem głupi albo że chce coś powiedzieć " na siłę". Wtrafia mnie wtedy taka padaka, uważam wtedy że jestem nudną osobą, że palić z kimś takim jak ja to same nudy. W sumie mam racje bo nie odzywam się wtedy w ogóle. Mało tego, rozglądam się po kumplach i patrze o czym oni pierdolą i jak bezsensu pierdolą. Dziwi mnie ich zachowanie, nie jestem mi wtedy do śmiechu. A jak coś mnie rozśmieszy to to na chwilkę i wtedy wydaje mi się że mój uśmiech jest na "siłę".  Jedyne co mi sie podoba to nie które rozkminy które jakbym zapisywał to chyba dostałbym nobla. Małomówność to w sumie chyba najmniejsza wada po MJ.

Gorzej jak jestem w mieście, albo mijam innych ludzi, znajomych ogólnie mam z nimi jakikolwiek kontakt. Zaczynam wtedy panikować czy aby a pewno dobrze idę, czy nie wyglądam na zestresowanego, czy nie macham łapami jak jakiś pajac, czy katar nie leci mi z nosa. Zdarzyło mi się kilka razy że ominąłem przystanek na którym było pełno ludzi. Po prostu poszedłem inną ulicą dwa razy dalej. Nie wytrzymałbym chyba idąc najaranym przez szkołę. Często próbuje sobie wmówić, a tam wy*****e w to jak mnie ludzie spostrzegają, ale to nie działa bo na znajomych mi zależy. Niewiem czy nie przeniosło to się na normalne życie. Wspominam siebie z lat gimbazy jako osobe dużo gadającą, udzialającą sie na lekcjach, towarzyską itp. A teraz ? Spotytam znajomego, kolege, koleżankę albo stoje na przerwie i niewiem o czym mam z nimi rozmawiać. Zaczynam na siłę wymyślać jakiś temat np. "Jak tam po sylwku".  Na lekcjach też nic się nie odzywam, boje się że inni mnie wyśmieją. Chociaż czuje tam wgłębi że jestem inną osobą, bardziej towarzyską.  

 

Pale nadal tak jak paliłem, głównie sam lub ew. do piwka, bo wtedy jest odlot kosmiczny i tylko w gronie najbardziej zaufanych mi ludzi, których znam od dzieciaka.

joł.

Link to comment
Share on other sites

Witaj.

 

To normalne, zmieniasz się dorastasz i zmienia Ci się pogląd na wszystko.(lat 19?)

Palisz więc pobudzasz się bardziej do myślenia, co powoduje już nie zwykłe rozkminy tylko te dalsze ... te "a może .... to....a może ja ....".

Paląc otwieramy nasz umysł i ciało-a ciągle się zmieniamy.

 

Co do pierwszych lat(gimnazjum)-będziesz pamiętał to najlepiej ponieważ wtedy nie miałeś takiego bagażu doświadczeń, myśli kłopotów rachunków i nieudanych przeżyć, niepotrzebnych znajomości no i złych tripów.

Zamknij ten rozdział w życiu, rozpocznij nowy-kto wie a może będzie jeszcze lepszy.

Często wspominając dawne czasy, nie można dać szans nowym które mogą być lepsze...

 

Uwolnij to, daj życiu iść dalej i nie zmieniaj tego bo się zgubisz, a gdy zgubisz się popadniesz w paranoje-już zaczyna się to dziać. 

 

Może powinieneś zacząć mówić otwarcie ludziom z którymi jesteś  zżyty że coś się z Tobą dzieje, że potrzebujesz wsparcia a jak nie wsparcia to luźnej rozmowy o tym co przezywasz.

 

A jeżeli nie chcesz mówić nikomu(ze względu na emocje,wstyd,niepewność reakcji) zacznij się relaksować i dbać o siebie-bo moim zdaniem to jest teraz ważniejsze niż znajomi.

 

Muzykoterapia-piękna rzecz, wsłuchaj się w rytm, nabierz tej energii, sprawdziłam na sobie, muzyka śpiew ptaków, szum morza, rajskie dźwięki leżenie plackiem na podłodze z wyciagnietymi rękoma(zarąbista metoda). 

Aromaterapia- nie musisz płacić w spa, kup ładny olejek lub kadzidełko, połóż się wygodnie włącz muzykę relaksująca i zacznij myśleć o sobie pozytywnie-nie zastanawiaj się nad tym że jesteś rozrywkowy i że teraz na siłę musisz z kimś nawiązać kontakt-zacznij dbać o siebie, a zmieni Ci się nastawienie do wszystkiego .

 

Lub zmień coś w otoczeniu którym jesteś (wejdź do pokoju-zmieniło się tam coś od 2 lat?) sprzątnij bałagan, przestaw łóżko,regał,obrazki wywal stare rzeczy-czasem takie małe zmiany mają również wpływ.

Jeżeli nie wierzysz podam przykład u ludzi którzy od czasów prl nie wymienili regałów nie wiedzie się dobrze ani w sferze uczuciowej ani w sferze pieniężnej.

 

 

A i pamiętaj gdy kiedykolwiek ktokolwiek podczas palenia zarzuci Ci że jesteś nudny lub małomówny MUSISZ powiedzieć "ja medytuje, skupiam się itp" odwalą się i nie będą naciskać, a jak będą to się mówi poszoł won i do widzenia.

 

 

 

Powodzenia

Daj znać co i jak za parę tygodni.

Link to comment
Share on other sites

Eloszka miałem ten sam problem jakiś czas temu, nawet nie wiem czym był spowodowany, było mi jakoś głupio jak się upaliłem w towarzystwie, sztywniał mi jezyk nie mogłem mówić, jakieś lęki ogulnie głupoty nie tak jak powinno być po paleniu. Ale w końcu stwierdziłem to za coś normalnego po prostu jakoś mocniej się upalałem, jak byłem ze znajomymi mówiłem ze się mocno upaliłem nie ukrywałem tego, jak nie interesowało mnie co mówią to latałem sobie myślami po głowie, jak chciałem to sobie gadałem poprostu cieszyłem się z tej fazy jaką mam w głowie. To samo gdy kogoś mijałem na ulicy, albo wchodziłem do sklepu, jestem upalony to jestem w dchu smiałem się sam z siebie co sobie inni myślą ale to nie ważne.
I co myślę jest najważniejsze nie opierać się fazie jeżeli jesteś upalony nie próbuj tego na siłę kontrolować ogarniać, ciesz się chwilą relaksu i zapomnienia inaczej nie ma sensu palić :)

Link to comment
Share on other sites

Dzięki Ambasadorka. Szczerze mówiąc ostatnio zafascynowała mnie tematyka medytacji i ogólnie duchowego rozwoju. Twoje słowa naprawdę dodały mi otuchy i nadziei.  Dodam jeszcze kilka informacji że w tym roku kończę 18 lat. Nigdy nie ćpałem (jeżeli mówimy o innych narkotykach), miałem nawet swój własny krzak którego właściwie spaliłem w lato w samotności ale miło wspominam te chwile.

 

Jeszcze raz dzięki Ambasadorka i RedSmoke ! 

Link to comment
Share on other sites

Zmiany są naturalną koleją rzeczy, mam na myśli zmiany postrzegania swoich znajomych, kumpli. Może tak naprawdę macie inne charaktery i na dłuższą mete znajmość nie jest warta świeczki ? Spróbuj zastanowić się za co lubisz swoich kumpli jakie macie wspólne zainteresowania itd... co Was trzyma razem. Nic na siłe nie przejmuj się bądź sobą nie chce Ci się gadać to nie gadaj jak masz gorszy humor to nie pal bo inni palą, nie sil się na dowcip, wyluzuj odpuść pomyśl o czymś przyjemnym nie zadręczaj się rozkminami - analizami sytuacji (generalnie analiza sytuacji nie jest zła jednak jeśli Cię zaczyna męczyć to odpuść i spróbuj pomyśleć o czymś innym). Wiem, że możesz uważać znajomych od dzieciaka za cały świat, jednak tak nie jest - świat jest zajebiście wielki i na nich świat się nie kończy, na gandzi również. Pozdro

Link to comment
Share on other sites

Ja napisze krótko, może obserwując ludzi za bardzo ich oceniasz, stad Twoj dyskomfort bo myślisz że oni oceniają również krytycznie Ciebie i masz ciągle te poczucie że coś jest nie tak, że ktoś obserwuje itd. Ale zmień siebie a zmieni się wszystko.. nie można się przejmować takimi błachostkami, życie jeszcze Cie zaskoczy nie takimi rozkminkami lepiej na nie oszczedzic nerwy ;)

 

A co do tych retrospekcji, to pamiętasz jak kiedyś smakowała czekolada ? :D Dziś już nie to samo.... ale kto się tym przejmuje jak masz ochote to jesz hehe :D

 

Pzdr

Link to comment
Share on other sites

Ten aspekt, że dorastasz i zaczynasz więcej myśleć, to może być głównym powodem twojego problemu. Zauważ, że będąc w gimnazjum nie myślałeś dużo używając języka, czyli raczej nie układałeś zdań w głowie, a bardziej myślałeś schematami i jakby pewnego rodzaju 'przedstawieniami'. Teraz, będąc starszym, zaczynasz więcej myśleć językowo i niekiedy, będąc pod wpływem możesz troszkę zapędzić się w wytwarzaniu zdań. To jest jak najbardziej naturalne, ale jeżeli staje się to problematyczne, to najlepiej wtedy odpocząć od palenia, zreflektować się na trzeźwo, spojrzeć na sprawy z innej perspektywy.

Ze swojej strony bardzo polecam bieganie; bardzo mi to kiedyś pomoglo, kiedy miałem podobny problem do twojego. Regularne bieganie pozwala Ci wzmocnić charakter i walczyć ze swoimi słabościami.

 

Ps. Odpisz jak tam się sytuacja rozwija :)

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Naprawdę dzięki. Nie spodziewałem się pisząc ten temat że otrzymam takie pozytywne i "profesjonalne" porady. Rzeczywiście jak pomyślałem to wiele rzeczy napisanych tutaj zgadza z moją osobą. Co do kumpli. Znamy się od dziecka. Myślałem o tym co nas łączy. W sumie nic konkretnego, imprezy, palenie. Czasami razem zabieramy się za coś na przykład trenowanie czegoś itp. ale to mija po jakimś czasie. Lubie ich nie mam z kim innym spędzać czasu. Dochodzę do wniosku że to nie oni są źli, tylko ja bo próbuję widzieć w nich idealnych ludzi, którzy nie mają wad.   Wybiliście mi z głowy to że wariuje, doszedłem do wniosku że to okres dorastania. Właściwie dopiero w tym wieku mam dużo powodów do stresu typu nauka, problemy rodzinne. Wcześniej byłem poprostu beztroską osobą.

 

Jeszcze raz dzięki. Szczerze nie spodziewałem się, że Wasze posty tak podniosą mnie na duchu. Pewnie minie trochę czasu zanim wszystko sobie poukładam ale czuje że wszystko idzie ku dobremu.

Trzymajcie sie ! 

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy to insert a link to the Privacy Policy page GDPR - Website only for adults, 18+