Jump to content
thc-thc.com
ganjafarmer.com.pl
sklep z nasionami marihuany
grower.com.pl www.growbox.pl seedstockers.com

List otwarty do Donka


Jabolak

Recommended Posts

List otwarty do Premiera Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska oraz Piotra Jabłońskiego, dyrektora Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii w sprawie posiadania narkotyków na własny użytek.

„To niebezpieczne i nie do przyjęcia. W ogóle nie powinniśmy rozpoczynać rozmowy o legalizacji jakiegokolwiek narkotyku. Nie bierzemy tego pod uwagę”.

(Piotr Jabłoński, Newsweek.pl, 18 lutego 2010)

Takie słowa nigdy nie powinny padać w demokratycznym państwie z ust jakiekolwiek urzędnika. Tymczasem pan Piotr Jabłoński ewidentnie reprezentuje najbardziej szkodliwe stanowisko w tak delikatnej sprawie, jak szeroko rozumiane użycie środków odurzających. Zamknięcie się, nawet na *debatę* w sprawie rozluźnienia jednej z najbardziej restrykcyjnych ustaw antynarkotykowych w Europie sugeruje, że pan Jabłoński zdecydowanie nie jest odpowiednią osobą na stanowisku, które piastuje.

Jako świadomy i odpowiedzialny obywatel pytam się: kiedy w końcu władze w Polsce zrozumieją, że każdy człowiek ma własny rozum i sam odpowiada za własne czyny i ich konsekwencje? Kiedy stanie się wreszcie jasne, że nie da się nikogo ochronić przed nim samym? Dlaczego polityka edukacyjna w Polsce zakłada, że młody dorastający człowiek jest niczym bezdennie głupia, pozbawiona własnego rozumu pacynka, którą należy możliwie długo utrzymywać w stanie nieświadomości, karmiąc stekiem kłamstw, którymi, także mnie karmiono przez wiele lat, zamiast uczyć tego, że każdy czyn niesie za sobą określone, niestety nierzadko negatywne konsekwencje. Kiedy wreszcie do umysłów rządzących dotrze pewien kluczowy dla sprawy fakt: to nie środki odurzające wyrządzają krzywdę ludziom, to ludzie wyrządzają krzywdę sobie, między innymi, przy ich pomocy. Kiedy w końcu racjonalna, oparta na faktach naukowych, polityka zastąpi królujące aktualnie w naszym kraju narkofobiczne myślenie, którego najlepszym symbolem jest były już, na szczęście, premier Jarosław Kaczyński oraz jego wiedza na temat tego czy marihuana jest z konopi. Jak na ironię, najgłośniejsi przeciwnicy posiadania narkotyków na własny użytek wiedzą o nich tak naprawdę tyle, co księża na temat uprawiania seksu.

Jako świadomy i odpowiedzialny obywatel pytam się: dlaczego polityka prewencyjna w Polsce jest dalece niekonsekwentna? W pierwszej połowie 2008 roku na polskich drogach zginęły 2444 osoby. Jakim prawem (nomen omen) dilerzy samochodów, w oczywisty sposób odpowiedzialni za ten stan rzeczy, pozostają bezkarni? Dlaczego posiadanie jakiegokolwiek pojazdu mechanicznego (a może i roweru?) nie jest zagrożone karą 3 lat pozbawienia wolności? Dlaczego kolokwialne „walenie wódy” do nieprzytomności jest całkowicie dozwolone, mimo opłakanych i znanych od lat konsekwencji zdrowotnych i społecznych? Wreszcie dlaczego nie jest karane jedzenie tłustej i niezdrowej żywności, która w wielu zachodnich krajach odpowiada za szerzącą się epidemię otyłości?

Nurtuje mnie jeszcze kilka pytań: jakim cudem Holandia, posiadająca najbardziej liberalną politykę narkotykową w Europie, jest jednocześnie krajem, w którym liczba uzależnionych osób jest jedną z najniższych na naszym kontynencie? Dlaczego Czechy od pierwszego stycznia tego roku drastycznie złagodziły własne przepisy dotyczące środków odurzających? Czy może przypadkiem dlatego, że 80% osób w wieku 20-25 przyznaje się do okazyjnego palenia trawki? A jeżeli tak jest, to dlaczego nieco na północ marihuana uznawana jest za jeden z najbardziej niebezpiecznych narkotyków? Czy organizm przeciętnego Polaka ma aż tak drastycznie inną fizjologię, niż przeciętnego Czecha? Dlaczego jeden z najbardziej pełnych kolorytu bohaterów „Trylogii” Henryka Sienkiewicza, czyli Jan Onufry Zagłoba zachwala słynne oleum konopne? I wreszcie ostatnie, najtrudniejsze pytanie: jakim cudem autor niniejszego tekstu, będąc aktywnym użytkownikiem konopi indyjskich, z którymi przygodę rozpoczął w wieku lat osiemnastu, zdołał zdać maturę, certyfikat CAE, dostać się na studia, studiować przez 5 lat by w czerwcu 2009 roku obronić pracę magisterską i dalej pracować jako programista komputerowy, płacąc co roku, niemałe zresztą, podatki, z których to podatków finansowane są odpowiednie służby, które już wielokrotnie powinny zatrzymać, a niezawisłe sądy przykładnym wyrokiem skazać, przynajmniej na 3 lata pozbawienia wolności, rzeczoną osobę, gdyż swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem stanowi śmiertelne wręcz zagrożenie dla społeczeństwa oraz Państwa Polskiego.

Podpisano,

Paweł Gorczyński, mgr inż.


Źródło: narkomania.eu

Wchodźcie i się podpiszcie. Piotr Jabłoński ten mega leszcz oczywiście nawet nie przeczyta, ale Donek jak zobaczy wystarczającą ilość osób podpisanych to może się zastanowi. Z Pawłem Gorczyńskim co prawda nie zgodzę się co prawda z porównaniem "najgłośniejsi przeciwnicy posiadania narkotyków na własny użytek wiedzą o nich tak naprawdę tyle, co księża na temat uprawiania seksu". Gdyby tak było to na naszym forum największymi mistrzami hodowli i krzyżowania roślin byliby przeciwnicy posiadania. Bless

Link to comment
Share on other sites

Z Pawłem Gorczyńskim co prawda nie zgodzę się co prawda z porównaniem "najgłośniejsi przeciwnicy posiadania narkotyków na własny użytek wiedzą o nich tak naprawdę tyle, co księża na temat uprawiania seksu". Gdyby tak było to na naszym forum największymi mistrzami hodowli i krzyżowania roślin byliby przeciwnicy posiadania. Bless

nie widzę analogi w twoim porównaniu, chyba czegoś nie załapałeś, to co Paweł Gorczyński napisał jest sarkazmem i jest jak najbardziej logiczne

wracając do artykułu to jest on fajnie napisany z zachowaniem obiektywizmu, szkoda tylko że raczej przejdzie bez echa

Link to comment
Share on other sites

Podpisane :)

A od siebie mogę dodać:

Panie premierze, koszt ścigania, sądzenia i karania narkomanów jest ogromny. Często przy tym niszczy się ludziom życie. Człowiek "karany" ma o wiele trudniej na rynku pracy. Czyli obecne restrykcyjne prawo ogranicza nie tylko Wolność do dysponowania własnym ciałem, ale też, niejako, upośledza niektórych ludzi do życia gospodarczego. Obecne prawo sprawia, że MARNUJE się mnóstwo naszych pieniędzy na udupianie ludzi, którzy nic złego, poza szkodzeniem sobie, nie czynią. A udupianie to ma dodatkowy minus w przyszłym życiu gospodarczym takich ludzi, a więc jest dodatkowo szkodliwe dla państwa.

Błędne koło.

Czy tak trudno to zrozumieć?

Hegel z Hobbes'em Pana liberalizmu uczyli?

mimo wszystko

:peace:

Link to comment
Share on other sites

nie widzę analogi w twoim porównaniu, chyba czegoś nie załapałeś, to co Paweł Gorczyński napisał jest sarkazmem i jest jak najbardziej logiczne

Też nie załapałeś bo to co napisałem to był jak najbardziej sakrazm;)

Podpisane :)

A od siebie mogę dodać:

Panie premierze, koszt ścigania, sądzenia i karania narkomanów jest ogromny. Często przy tym niszczy się ludziom życie. Człowiek "karany" ma o wiele trudniej na rynku pracy. Czyli obecne restrykcyjne prawo ogranicza nie tylko Wolność do dysponowania własnym ciałem, ale też, niejako, upośledza niektórych ludzi do życia gospodarczego. Obecne prawo sprawia, że MARNUJE się mnóstwo naszych pieniędzy na udupianie ludzi, którzy nic złego, poza szkodzeniem sobie, nie czynią. A udupianie to ma dodatkowy minus w przyszłym życiu gospodarczym takich ludzi, a więc jest dodatkowo szkodliwe dla państwa.

Zapomniałeś że to się nie liczy, liczą się tylko sondaże i fakt że "narkotyki to zło"

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy to insert a link to the Privacy Policy page GDPR - Website only for adults, 18+