Matka natura jest bezlitosna 🤣,2-3 cm suchej gleby i dziadostwa nie ma. Na tym etapie u mnie niemożliwe, możliwe ale nieopłacalne🤣. To gówno trzeba raz a dobrze wytępić bo u dużych dziewczyn też powodują problemy z wchłanianiem papu i dużo stresu.Jutro w nocy dostaną nicienie i przez tydzień wody od góry maks 100 ml żeby miały w czym pływać i jeść larwy. Później już muszą od dołu jeść i śladu po nich nie będzie. Oczywiście dorosłe trzeba wyłapać wszystkie bo chwila nieuwagi i znów lepy czarne.
Siema👊 Ale zwala to samo mam w duzym namiocie i przeszko dziadostwo do fastbudków. A najlepsze że czekam na wypłatę i dopiero nicienie kupie dlatego tez lepów wylozylem tyle 😉 tyle że tak jak piszesz larw lepami nie wyłapie a w living soil gornej warstwy za bardzo nie moge przesuszyć. I tak jak tym dwum fotopedriom nic za bardzo nie grozi to jednak mlode z nierozwinientym do końca systemem korzeniowym mogą dostać po dupie😅
Siemanko. Pogoda śliczna więc warunki też idealne. Wrzuciłem Panny już na podstawki i próbuje trzymać sucho górną warstwę gleby ze względu na ziemiórki. Dorosłe wyłapują się bez problemu na lepy ale pieprzone larwy wcinają korzeń robiąc szkody. Nicienie gdzieś zginęły mi podczas przeprowadzki i nowe powinny przyjść dzisiaj żeby zażegnać ten kryzys raz na zawsze. Szkody widać na liściach i co się stało to się nie odstanie, pierwszy raz od X lat to dziadowskie robactwo zostało skądś przyniesione. Podejrzany sąsiad chuj , który był raz wypuszczony do domu i o jeden raz za dużo. Panny mają się dobrze i zaczynają ładnie odbijać po przeprowadzce.
Recommended Posts