Kappei Sakamoto Opublikowano 29 Czerwca 2009 Opublikowano 29 Czerwca 2009 Kończac temat wegetarianizmu bo nie o tym był wątek. A dyskusje na jego temat już nie raz się toczyły i nie raz się toczyć będą... chociaż aż dziw bierze, że na tym forum takiego tematu nie ma Byndzek pewnie chodziło ci o bardzo ważną witaminę B12, białko sojowe jest tej samej struktury co zwierzęce, równie dobrze przyswajalne przez człowieka. B12 wytwarzają mikroogranizm w przewodzie pokarmowym, niestety złą dietą (to się tyczy wszystkich, wszystko i roślino żerców) zaburzamy ową gospodarkę przez co sami nie jesteśmy w stanie w sobie wytworzyć na tyle dużo jej by nie dochodziło do niedoborów B12. Dobrym źródłem witaminy B12 jest mięso, ale również mleko i jego przetwory, a także jajka. Co do palenia w plenerze to mam o tyle szczęście, że wokół mam natury pełno i przeważnie na jej łonie podróżujemy z kompanami. Ja czuję na otwartej przestrzeni po prostu komfort, bezpieczeństwo pomimo, że nie zawsze robi się bezpieczne rzeczy na tripie Poza tym własnie to jest piękne, że nigdy się nie nudzi, zawsze jest co robić, co chwila jakieś schizowe questy. Czułe ramiona Pahamamy rozciągają się po cały horyzont i jeszcze dalej. Jeżeli ktoś chce przeżyć mistyczną podróż, proponuje zapakować plecak niezbędnymi tabołkami, może jakiś namiot (albo i nie 😎 ) i rusza na szlak tak na tydzień. Można wtedy choć na chwilę poczuć się częścią tej zielonej planety, a nie betonowej codzienności. Ja w tym roku myślę, żeby znowu uderzyć na Kaszuby (tylko tym razem nie bawić się z tymi zdziercami i walić po całości na dziko XD ), a po sezonie jeszcze w Bieszczady. W sumie do tej pory się obywało bez magicznych ziół i grzybów, ale w tym roku czemu by nie pójść psychodelicznym szlakiem... Cytuj
pawlak Opublikowano 29 Czerwca 2009 Opublikowano 29 Czerwca 2009 nie wybieraj się bez towarzysza. Cytuj
Kappei Sakamoto Opublikowano 29 Czerwca 2009 Opublikowano 29 Czerwca 2009 Mam już powoli dość towarzystwa. Zazwyczaj w dalsze podróże (czytaj na szlak) wybierąłem się z rodzeństwem o podobnym zamiłowaniu do łażenia. Jednak jeżeli to ma być głębokie, duchowe przeżycie to samotność wskazana. No może, że ktoś ma takiego towarzysza, z którym i swoją samotność mógł by dzielić. :razz: Edit dla dołu: To dużo wiesz. Proszę zostań moim mistrzem A tak na serio to kto i jak się bezpiecznie i komfortowo czuje to indywidualna specyfika. Osobiście sobie nie wyobrażam brać np. LSA czy iMAO+LSA z kimś... nawet z bliską osobą. To coś indywidualnego, ja nie znajduje w tych cięższych podróżach miejsca na 2giego pasażera. Poza tym czym jest MJ jak nie psychodelikiem? Jak wątpisz dorzuć do tego inhibitor MAO, zrozumiesz :wink: Cytuj
pawlak Opublikowano 29 Czerwca 2009 Opublikowano 29 Czerwca 2009 tak ale nie w wypadku zarzucania psychedelików. będzie to głębokie itp ale konsekwencje mogą być katastrofalne. wiem o czym mówię. Cytuj
Vooldy Opublikowano 29 Czerwca 2009 Opublikowano 29 Czerwca 2009 Hmm... Wiecie co bracia ? doglebnie porownalem wasze doswiadczenia z moimi i zauwarzylem pewne podobienstwa mianowicie sam palilem 2 razy (przezycia nie zapomniane) z kumplami palilem niewiadomo ile razy (kto byl by w stanie to policzyc ?) ale dopiero teraz zrozumialem ze kiedy jestem sam i pale dzieje sie ze mna cos niezwyklego, podziwiam rzeczy na ktore wczesniej nie zwracalem uwagi przenosze sie w fantastyczny swiat niby bliski a jednak tak daleki ta magia to wlasnie THC ktorego slepcy babilonu nam niestety zabraniaja przy najbliszej okazji doglebnie zanalizuje ten temat i napisze krotka recenzje moich przezyc Bless Jah ! Cytuj
pawlak Opublikowano 29 Czerwca 2009 Opublikowano 29 Czerwca 2009 Mam już powoli dość towarzystwa. Zazwyczaj w dalsze podróże (czytaj na szlak) wybierąłem się z rodzeństwem o podobnym zamiłowaniu do łażenia. Jednak jeżeli to ma być głębokie, duchowe przeżycie to samotność wskazana. No może, że ktoś ma takiego towarzysza, z którym i swoją samotność mógł by dzielić. :razz: Edit dla dołu: To dużo wiesz. Proszę zostań moim mistrzem A tak na serio to kto i jak się bezpiecznie i komfortowo czuje to indywidualna specyfika. Osobiście sobie nie wyobrażam brać np. LSA czy iMAO+LSA z kimś... nawet z bliską osobą. To coś indywidualnego, ja nie znajduje w tych cięższych podróżach miejsca na 2giego pasażera. Poza tym czym jest MJ jak nie psychodelikiem? Jak wątpisz dorzuć do tego inhibitor MAO, zrozumiesz :wink: Dopiero teraz przeczytałem edit. MJ...... Jasne że jest. Alkohol pewnie też. Nie wrzucam MAO. Ja tylko uważam że jest bezpieczniej. Może napierdalasz wszystkie dragi świata naraz i prawie Cie nie klepią ale kilkakrotnie byłem świadkiem lekceważącego podejscia do psychodelików z dość chujowym skutkiem. Włąśnie myśli wyjazdowe, (samotna jazda stopem po Polsce bez określonego zamiaru i wrzucanie papierów czy czego tam byś chciał) często rodziły się u osób dość rozsądnie ich do tej pory używających. Jasne może to być bardzo interesująca wyprawa wgłąb siebie, tylko że gorzej jak coś się pi*****i podczas wyprawy na zewnątrz. Z bliższych osób to na przykład mój brat cioteczny udał się w taki trip, jednak daleko nie spierdolił, kwas który dorzucał co chwilę a raczej jego ilość spowodowała małe opóźnienie a wręcz odroczenie na nastęne lata tejże wycieczki :/. Byłem lekko w szoku kiedy znalazł się w jakiejś wspólnocie katolickiej, bowiem zawsze miałem go za mentora wszelkich dragowych akcji, a teraz "dziękuje Bogu, że go uratował". Możliwe że z tego względu jestem nieco przeczulony,takie akcje się zdarzają, sam z przyjemnoscią wyjechałbym na jakąś badawczą wycieczkę, jednak wolałbym być z kimś. Swoje tezy podpieram osobistym doświadczeniem z kilkoma psychodelikami i chyba żaden z nich przynajmniej na czas trwania całego tripa nie wydawałby się na tyle bezpieczny, abym decydował się go brać w samotności a szczególnie w nieznanym miejscu. Specyfiki LSA z inhibitorami szczerze żałuję ale nie testowałem. Cytuj
pajdi Opublikowano 30 Czerwca 2009 Opublikowano 30 Czerwca 2009 po marji czy ja wiem czy glupiejesz napewno jeestes bardziej zamulony i masz wieksze dziury w glowie ale za to ile + masz Ostatecznie na spaleniu czlowiek wydaje sie byc glupszy czasami ale na trzezwo ... btw jedni to maja tak ze jak sie zjaraja to lapia wszystko jak moj przyjaciel np nauka. Cytuj
Vooldy Opublikowano 30 Czerwca 2009 Opublikowano 30 Czerwca 2009 bylem dzisiaj na 'wedrowce' Jah wskazal mi nowa droge zycia i nakazal postepowanie wedlugl ich zasad bless !od dzisiaj zaczalem traktowac wszystkich ludzi rowno ! zerwalem z dziewczyna dlatego ze ona jest rasistka a je nnie moge (nie potrafie) przebywac z takimi ludzmi postanowilem cieszyc sie z medytacji i mam swadomosc bycia blirzej jahuwolnilem swoj umysl na krzywde innych swpouchwalam sie z moim bracmi i rozpoczynam walke z babilonem zniszczony przez pieniadzebede walczyl o moc zasiania calej planety i zjednoczenie wszystkich narodowmimo tego ze moge miec przez to problemy ale weim ze warto otwarcie walczycz o wolnosc konopi jej zapach bedzie sie rozprzeszczenial po calym swiecieBless bracia mam nadzieje ze wy tez znajdziecie swoja droge Cytuj
Gość Dżony Cash Opublikowano 9 Lipca 2009 Opublikowano 9 Lipca 2009 Hehe a uczestniczyŁ ktoś z Was we mszy św na highu ? Cytuj
Cilas Opublikowano 15 Lipca 2009 Opublikowano 15 Lipca 2009 Dżony Cash, Ja raz zaszedłem do kościoła :zbakany: z trzema kumplami. Jeden z nich zachowywał powagę, drugi leżał na progu w drzwiach ze śmiechu (nie było go widać w kościele bo są dwie pary drzwi), trzeci odpierdzielał farmazony a ja grałem w jakąś gierkę na telefonie. Ostro mnie wciągnęła ale polecam wam! :] Cytuj
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.