Zobaczy się, jak to się rozwinie, staram się je podlewać jak już nie ma słońca, ale może gdzieś tam przypadkiem coś kapnęło na liść i faktycznie od tego się tak brązowe zrobiło.
A co do tych przebarwień, to najwidoczniej taki ich urok, grunt żeby się to nie powiększało, bo wtedy faktycznie zacznę szukać szkodników 😛
Na trzeciej fotce widoczne jaśniejsze ścieżki na liściach - u mnie w niemal sterylnym środowisku także było to widoczne na pierwszych piętrach liści. Ale zaufaj mi, to nic takiego. Co do spalonych końcówek na zdjęciu drugim, pierwszy raz widzę coś takiego. Jeśli miałbym strzelać to wypalenia powstały na wskutek kropelek wody obecnych na liściach. Działąją one jak soczewki skupiając światło w jednym miejscu. ..
Tak siedzę, patrzę i myślę i dochodzę do wniosku, że chyba pewne rzeczy trzeba sobie zacząć pisać, bo się zamuliłem i teraz się głowię, co tu właściwie rośnie. Chociaż obstawiam lowres z pierwszego zamówienia - mutancik dalej stoi na parapecie, a ja jeszcze jego siostry w szklarni wstawiłem - Royal creamatic swoją drogą też 😄
Tak więc zbiorcze foto 3 sióstr, największa to najpewniej lowres, ma jakieś 3 tygodnie. Uszczknąłem pierwsze dolne liście, co tu dalej robić? Doniczka jakieś 10l, ziemia sklepowa plus ogrodowa plus świeży nawóz od kur, normalnie z dnia na dzień widać wzrost 😮
Nie wiem tylko, czy mogą być spowodowane pojedyncze brązowe końcówki na liściach, widoczne na drugim zdjęciu. Przejmować się tym?
Na 3 fotce widać uszkodzenia liści, które najprawdopodobniej są spowodowane żerowaniem jakiejś błonkówki. Tylko na tej sztuce to występuje.
No i 4 fotka, zbiorcza.
A dzisiaj dołączyły do składu 2 sztuki Quick one automatic, wszystko od thc-thc 😄
Wszelakie wskazówki mile widziane 🙂