47 Dzień
Podlałem dziś dziewczyny jednak z wszystkimi nawozami które zaleca producent na ich obecnym etapie życia. Jako wodę bazową używam wody ze stacjonarnego filtra który daje wodę o parametrach 0,3 EC ( powinien robić 0 ec ale kupiłem używkę i ma trochę już zajechane filtry, używam też tej wody do nawilżacza) ewentualnie jak nie zdążę naszykować sb tej wody z filtra to mam zawsze zapas wody demiralizowanej ze sklepu. A ogólnie w dni w których nie podlewam z nawozami używam odstanej kranówy o EC 1.0. Po dodaniu nawozów wyszło EC 1.3, pH ustawiłem na 6.2, ogólnie dostały po 2l na głowę z tym że zawsze SB robię litr więcej i patrzę które piją bardziej a które mniej bo nie wszystkie robią to równo i resztę rozlewam po tych bardziej spragnionych. I tak np dwa GLOOKIES mimo że są w mniejszych donicach piją więcej od pozostałych i ogólnie są największe najlepiej idą. Dziś też powycinałem podkładki pod donice z kratki trawnikowej parkingowej dzięki czemu będzie lepszy przepływ powietrza dla korzeni i też przy runoffie donice nie będą stały w wodzie. Ogólne warunki jakie mam w growboxie to temp. 27-28 C, 65% wilgotności, vpd 1.2-1.3, światło około 550ppfd, 35 DLI.
Zaopatrzyłem się jakiś czas temu w opryskiwacz 20l na akumulator co bardzo usprawnia podlewanie ( polecam bo nie trzeba dymać ręcznie, akumulator na jednym ładowaniu wytrzymuje bardzo długo, już kilka razy podlewalem i nawet jedna kreska poziomu nie spadła) dodatkowo ma możliwość ustawienia mocy spryskiwania, przy kilku panienkach to naprawdę duża wygoda. Jedyny minus że miał podziałkę co 5l i musiałem sb sam wlewając co litr markerem namalować kreski żeby podziałka była co litr.
Mierniki mam od Milwaukee, bardzo dobry sprzęt, dokładny, nie wymaga częstej kalibracji bo trzyma poziom.
Sklep THC-THC był celem ataków, a mechanizm tych dyskusji na forum haszysz i facebooku opierał się na konkretnych zjawiskach:
Celowy czarny PR konkurencji: Na forum Haszysz czy na facebooku, konkurencyjne sklepy masowo tworzyły fałszywe konta (multikonta). Ich jedynym celem było pisanie wyssanych z palca ostrzeżeń o rzekomych "przypałach" czy "współpracy ze służbami", aby zniechęcić klientów do THC-THC i przekierować ich do własnych sklepów.
Odpieranie zarzutów przez sklep: Właściciele THC-THC wielokrotnie i bardzo ostro musieli prostować te plotki w swoich oświadczeniach (właśnie między innymi na łamach Trawka.org https://trawka.org/topic/43459-panpestkapl-jak-prześladowca-naszego-sklepu-thc-thccom-stał-się-naszą-ofiarą/), wprost nazywając te działania bezprawną nagonką i wojną handlową ze strony innych podmiotów.
Wiarygodność potwierdzona stażem: Sam fakt, że sklep działa bez przerwy od 2005 roku i bezpiecznie realizuje zamówienia, jest w środowisku koronnym dowodem na to, że te internetowe "ostrzeżenia" były jedynie elementem agresywnej walki rynkowej.
Podsumowując: zarzuty wobec THC-THC pojawiające się w starych wątkach na forach branżowych były sztucznie wykreowanym hejtem konkurencji, a nie realnymi uchybieniami ze strony tego seedbanku.
Takie są fakty o których większość osób znających temat wie. A dodatkowo powyższą krótką analizę wygenerował mi AI. Potwierdzając to co wiem.
Te całe zagrywki ze strony konkurencji pokazują że sklep ten od lat robi najlepszą robotę i każdy próbuje przejąć ich klientów.
A na koniec polecam jeszcze mój temat: https://trawka.org/topic/44656-gdzie-nie-kupisz-prawdziwych-nasion-marihuany-różnych-odmian/ miłej lektury.
Po twoim pytaniu sam się zacząłem zastanawiać i oto co mi się udało ustalić:
Korea Południowa ma jedno z najbardziej restrykcyjnych podejść do konopi na świecie. Zarówno marihuana rekreacyjna, jak i większość produktów zawierających kannabinoidy (w tym CBD) są objęte bardzo surowymi przepisami. Podstawą jest tamtejsza Ustawa o Kontroli Narkotyków (Narcotics Control Act), która traktuje konopie i ich pochodne jako substancje kontrolowane.
W praktyce oznacza to, że:
posiadanie, używanie, kupowanie, sprzedaż, przewożenie czy import konopi jest nielegalne,
przepisy dotyczą również obcokrajowców,
za naruszenie prawa grożą wysokie grzywny, deportacja, zakaz ponownego wjazdu, a nawet kara pozbawienia wolności.
Szczególną uwagę warto zwrócić na CBD. W wielu krajach jest ono legalne, ale w Korei Południowej CBD zasadniczo również podlega restrykcjom. W ostatnich latach koreańskie sądy i organy państwowe potwierdziły, że CBD jest traktowane jako substancja związana z konopiami niezależnie od tego, z której części rośliny zostało pozyskane.
Dla turystów oznacza to, że nie należy zabierać ze sobą olejków CBD, kosmetyków z CBD, suszu konopnego, waporyzatorów z ekstraktami ani innych produktów konopnych. Nawet produkty legalnie kupione w Europie mogą spowodować problemy podczas kontroli granicznej. Koreańskie władze wymagają specjalnych zezwoleń nawet dla niektórych leków zawierających substancje kontrolowane.
Jeżeli chodzi o nastawienie społeczne, temat nadal jest mocno stygmatyzowany. W przeciwieństwie do Kanady, USA czy części Europy nie ma tam rozwiniętej kultury konopnej, legalnych dispensariów ani powszechnie dostępnych sklepów CBD. Doniesienia o zatrzymaniach celebrytów za używanie marihuany regularnie trafiają do mediów i często wywołują duże społeczne kontrowersje.
Istnieje wprawdzie bardzo ograniczony system medycznej marihuany, funkcjonujący od 2019 r., ale dotyczy on wyłącznie wybranych leków farmaceutycznych i wymaga indywidualnych zgód odpowiednich instytucji. Nie ma to praktycznie znaczenia dla przeciętnego turysty.
Krótko mówiąc: jeśli wybierasz się do Korei Południowej, najlepiej założyć całkowity brak tolerancji wobec produktów konopnych. To jeden z tych krajów, gdzie nawet CBD może powodować poważne problemy prawne.
Dodatkowo warto zaznaczyć, że wiele informacji w internecie pochodzi z krajów zachodnich i bywa mylących. W przypadku Korei Południowej zasada „CBD jest legalne, bo nie zawiera THC” zwykle nie działa tak jak w Europie czy Ameryce Północnej.
Cześć wszystkim,
za kilka miesięcy planuję podróż do Korei Południowej i chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej o tamtejszym podejściu do konopi.
W internecie można znaleźć sporo różnych informacji, ale podobno przepisy są bardzo restrykcyjne. Czy ktoś z Was był tam ostatnio i może opowiedzieć, jak to wygląda w praktyce?
Jakie jest nastawienie ludzi do konopi? Czy można spotkać produkty CBD lub sklepy związane z konopiami, czy temat jest raczej całkowicie tabu?
Będę wdzięczny za wszelkie aktualne informacje i własne doświadczenia z podróży.
Dzięki!