Skocz do zawartości
oferta nasion marihuany i konopi 1 plus 1

growshop grower.com.pl


Permanent Marker to jedna z tych odmian konopi, które w bardzo krótkim czasie przeszły drogę od stosunkowo mało znanej amerykańskiej genetyki do nazwy obecnej w katalogach wielu światowych producentów nasion. Jej popularność gwałtownie wzrosła szczególnie po tym, jak Leafly uznało Permanent Marker za Strain of the Year 2023.

Jeszcze większe zainteresowanie niż sama popularność odmiany budzą jednak jej deklarowane parametry.

W zależności od producenta nasion można znaleźć informacje o zawartości THC wynoszącej około 25%, 28%, 31%, 33%, 34%, a nawet 35%.

Powstaje więc interesujące pytanie:

czy kwiaty konopi rzeczywiście mogą zawierać 35% THC, czy jest to już przede wszystkim marketing producentów nasion?

Sprawa robi się jeszcze ciekawsza, gdy zaczniemy porównywać rodowody Permanent Marker oferowanych przez różnych breederów. Okazuje się bowiem, że pod tą samą nazwą nie zawsze znajduje się dokładnie ten sam materiał genetyczny.

Dlatego zanim zastanowimy się, czy 35% THC jest biologicznie i chemicznie możliwe, warto najpierw odpowiedzieć na inne pytanie:

czym właściwie jest Permanent Marker i która Permanent Marker ma rzekomo osiągać 35% THC?

Skąd pochodzi Permanent Marker?

Za oryginalną Permanent Marker odpowiada amerykański breeder Seed Junky Genetics, a dokładniej JBeezy. Dużą rolę w wypromowaniu odmiany odegrała również marka Doja Pak.

Permanent Marker pojawiła się szerzej na amerykańskim rynku około 2022 roku, a już w 2023 roku Leafly uznało ją za odmianę roku.

Jej charakterystyczną cechą stał się niezwykle intensywny profil aromatyczny kojarzony ze słodyczą, paliwem, gazem, chemicznym rozpuszczalnikiem, a według niektórych również zapachem świeżo otwartego permanentnego markera.

Stąd właśnie nazwa:

Permanent Marker.

Znacznie ciekawsza z punktu widzenia tego artykułu jest jednak jej genealogia.

Jaki jest prawdziwy rodowód Permanent Marker?

Najczęściej spotykany uproszczony zapis rodowodu Permanent Marker wygląda następująco:

(Biscotti × Jealousy) × Sherb Bx

Jednak dokładniejsza historia genetyczna przedstawiana przez Leafly jest bardziej skomplikowana i wskazuje na wykorzystanie linii:

Biscotti S1, Sherb Bx1 oraz Jealousy F2.

W różnych źródłach możemy więc spotkać między innymi zapisy:

(Biscotti × Jealousy) × Sherb Bx

albo:

(Biscotti S1 × Sherb Bx1) × Jealousy F2

albo:

(Biscotti × Sherb Bx1) × Jealousy.

Nie oznacza to automatycznie, że wszystkie te źródła są błędne. Część różnic wynika ze sposobu przedstawiania wielopokoleniowego rodowodu i upraszczania genealogii na potrzeby katalogów nasion.

Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy kolejni producenci tworzą własne reprodukcje, selekcje, samozapylenia S1, backcrossy albo krzyżówki wykorzystujące Permanent Marker jako jednego z rodziców, a następnie nadal sprzedają produkt przede wszystkim pod nazwą Permanent Marker.

Wtedy dwie paczki nasion z napisem „Permanent Marker” nie muszą już oznaczać dokładnie tej samej genetyki.

Biscotti – pierwszy filar Permanent Marker

Jednym z fundamentów genealogii Permanent Marker jest Biscotti.

Biscotti to jedna z ważniejszych współczesnych amerykańskich genetyk związanych z rodziną Gelato. Jej rodowód najczęściej przedstawiany jest jako połączenie:

South Florida OG × Gelato #25.

Biscotti wnosi do Permanent Marker silne powiązanie z rodziną Gelato oraz charakterystyczny deserowo-paliwowy profil aromatyczny.

Jealousy – kolejna słynna genetyka

Drugim niezwykle ważnym elementem jest Jealousy.

Sama Jealousy również osiągnęła ogromną popularność i została wcześniej wyróżniona przez Leafly jako Strain of the Year 2022.

Jej rodowód związany jest z:

Gelato #41 × Sherb Bx1.

Oznacza to, że w genealogii Permanent Marker wielokrotnie powracają genetyki związane z Gelato, Sherbet i szeroko rozumianą rodziną Cookies.

Permanent Marker nie jest więc przypadkowym połączeniem dwóch popularnych nazw. To produkt wielopokoleniowej pracy na genetykach, które już wcześniej były intensywnie selekcjonowane.

Sherb Bx – trzeci element układanki

Sherb Bx oznacza linię powstałą poprzez backcross, czyli krzyżowanie wsteczne.

W uproszczeniu breeder wykorzystuje taką metodę między innymi po to, aby ponownie wprowadzić do potomstwa określony materiał rodzicielski i zwiększyć prawdopodobieństwo zachowania wybranych cech.

Połączenie Biscotti, Jealousy i Sherb Bx stworzyło Permanent Marker – genetykę, która bardzo szybko stała się materiałem wykorzystywanym przez kolejnych breederów.

I właśnie tutaj zaczyna się zamieszanie.

Permanent Marker jednego producenta nie zawsze oznacza dokładnie to samo

Na rynku nasion nazwa odmiany nie jest odpowiednikiem numeru seryjnego produktu.

Jeżeli dziesięć firm posiada w katalogu nasiona o nazwie Permanent Marker, nie możemy automatycznie zakładać, że wszystkie dziesięć oferuje genetycznie identyczny materiał.

Jeden breeder może pracować na oryginalnym klonie.

Drugi może wykonać samozapylenie i stworzyć S1.

Trzeci może wykonać backcross.

Czwarty może próbować odtworzyć odmianę z podobnych linii rodzicielskich.

Piąty może skrzyżować Permanent Marker z zupełnie inną odmianą.

Jeszcze inny może oferować wersję automatyczną wymagającą wprowadzenia genetyki autoflowering.

Mimo tych różnic nazwa Permanent Marker nadal może pozostać najważniejszym elementem nazwy handlowej.

Doskonale pokazuje to porównanie ofert różnych producentów.

Permanent Marker – porównanie breederów, rodowodu i deklarowanego THC

Producent / breeder Deklarowany rodowód Deklarowane THC Co warto zauważyć
Seed Junky Genetics / Doja Biscotti / Jealousy / Sherb Bx zależnie od źródła Oryginalna Permanent Marker będąca punktem odniesienia dla późniejszych wersji.
Royal Queen Seeds (Biscotti × Sherb) × Jealousy do 28% Własna feminizowana wersja bardzo mocno nawiązująca do oryginalnego rodowodu.
Zamnesia Seeds (Biscotti × Sherb Bx1) × Jealousy 31% Rodowód bardzo podobny do RQS, ale deklarowany maksymalny THC jest wyższy.
Blimburn Seeds (Biscotti × Jealousy) × Sherb Bx 32–34% Bardzo wysoka deklarowana zawartość THC.
Seedstockers (Biscotti × Jealousy) × Sherb BX do 33% Producent opisuje własną pracę selekcyjną i wykorzystanie materiału z USA.
Advanced Seeds Permanent Marker – własna wersja 30–34% Jeden z producentów deklarujących wartości przekraczające 30%.
Bomb Seeds – Permanent Marker Bomb Biscotti / Jealousy / Sherb Bx 27–30% Własna interpretacja nazwana Permanent Marker Bomb.
Big Head Seeds Biscotti × Sherb BX × Jealousy do 33% Kolejna feminizowana interpretacja klasycznego rodowodu.
Origin Seed Co (Biscotti × Jealousy) × Sherb Bx 32–34% Bardzo podobny deklarowany rodowód i bardzo wysoki deklarowany THC.
Homegrown Cannabis Co. (Biscotti × Sherb Bx) × Jealousy do 25% Ciekawy kontrast – podobny rodowód, ale maksymalne THC znacznie niższe niż u części konkurencji.
Growers Choice Seeds Marker’s Mark × Tangie do 30% Deklarowany rodowód wyraźnie odbiega od klasycznego Biscotti/Jealousy/Sherb.
Premium Cultivars Biscotti × Jealousy × Sherb Bx brak jednoznacznej wartości Klasyczny opis genealogii, ale bez równie mocnego eksponowania konkretnego maksymalnego THC.
Philosopher Seeds Permanent Marker × Lemon Cherry Gelato do 35% To już wyraźnie nowa krzyżówka wykorzystująca Permanent Marker jako jednego z rodziców.
Super Strains (Biscotti × Jealousy) × Sherb Bx do 35% Jedna z najwyższych deklaracji THC spotykanych przy Permanent Marker.

Już ta tabela pokazuje dwie bardzo ważne rzeczy.

Po pierwsze, deklarowana zawartość THC przy nasionach sprzedawanych jako Permanent Marker może wynosić od około:

25% aż do 35%.

To ogromna różnica.

Po drugie, nie wszyscy producenci podają identyczny rodowód.

Dlatego stwierdzenie:

„Permanent Marker ma 35% THC”

jest zdecydowanie zbyt dużym uproszczeniem.

Znacznie precyzyjniej należałoby powiedzieć:

„niektórzy producenci nasion sprzedawanych pod nazwą Permanent Marker deklarują dla swoich wersji potencjał sięgający 35% THC”.

To nie jest to samo.

Permanent Marker Auto jeszcze bardziej komplikuje sytuację

Na rynku pojawiły się również automatyczne wersje Permanent Marker.

Przykładem jest Permanent Marker Auto od Blimburn Seeds, której rodowód producent przedstawia jako połączenie Permanent Marker z genetyką odpowiedzialną za autoflowering.

Już sam fakt stworzenia wersji automatycznej oznacza, że nie może być ona genetycznie identyczna z pierwotną fotoperiodyczną Permanent Marker.

Do materiału trzeba przecież wprowadzić cechę automatycznego kwitnienia.

Mimo tego nazwa Permanent Marker pozostaje najważniejszym elementem produktu.

To bardzo dobrze pokazuje, jak nazwa oryginalnej odmiany może z czasem zacząć obejmować całą rodzinę kolejnych produktów.

Czy Permanent Marker stała się bardziej nazwą handlową niż jedną odmianą?

Po porównaniu ofert wielu banków nasion można postawić interesującą tezę:

na współczesnym rynku nasion określenie „Permanent Marker” coraz częściej funkcjonuje również jako rozpoznawalna nazwa handlowa określonego typu genetyki, a nie gwarancja jednego identycznego materiału genetycznego.

Trzeba jednak zachować tutaj precyzję.

Oryginalna Permanent Marker oczywiście istnieje.

Ma swoich twórców, historię i określone pochodzenie związane z Seed Junky Genetics, JBeezy, Doja oraz liniami Biscotti, Jealousy i Sherb Bx.

Nie oznacza to jednak, że każda paczka nasion Permanent Marker sprzedawana obecnie przez dowolnego producenta jest oryginalną Permanent Marker Seed Junky Genetics.

I właśnie to rozróżnienie jest kluczowe.

Możemy mieć:

oryginalną Permanent Marker,

reprodukcję Permanent Marker,

własną selekcję breedera,

Permanent Marker S1,

backcross,

rekonstrukcję podobnego rodowodu,

Permanent Marker Auto,

albo zupełnie nową krzyżówkę, w której Permanent Marker jest tylko jednym z rodziców.

Dobrym przykładem jest Philosopher Seeds.

Producent pod nazwą Permanent Marker oferuje genetykę:

Permanent Marker × Lemon Cherry Gelato.

To już z definicji nie jest identyczna kombinacja jak oryginalna Permanent Marker.

Jeszcze ciekawiej wygląda przypadek Growers Choice Seeds, gdzie dla Permanent Marker pojawia się rodowód:

Marker’s Mark × Tangie.

Jest on zupełnie inny niż klasyczna kombinacja Biscotti, Jealousy i Sherb.

Dlatego przed zakupem nasion sama nazwa odmiany mówi mniej, niż mogłoby się wydawać.

Znacznie ważniejsze pytanie brzmi:

co dokładnie konkretny breeder sprzedaje pod tą nazwą?

Nazwa odmiany nie jest genetycznym numerem seryjnym

To ważne nie tylko w przypadku Permanent Marker.

Nazwa popularnej odmiany Cannabis nie działa jak numer seryjny urządzenia, który gwarantuje identyczną specyfikację niezależnie od sprzedawcy.

Na rynku konopi nie istnieje jeden światowy system, który gwarantowałby, że każda roślina sprzedawana pod nazwą Permanent Marker posiada dokładnie identyczny profil DNA.

W rezultacie poszczególne linie mogą różnić się:

  • wykorzystanym materiałem rodzicielskim,

  • pokoleniem,

  • selekcją,

  • wykorzystanym klonem,

  • stopniem backcrossu,

  • stabilizacją,

  • profilem terpenowym,

  • profilem kannabinoidowym,

  • a w konsekwencji również potencjalnym poziomem THC.

Permanent Marker zaczyna więc przypominać inne legendarne nazwy świata Cannabis.

White Widow, Amnesia, Northern Lights, OG Kush czy Gelato również znajdziemy dzisiaj w katalogach wielu producentów, mimo że materiał oferowany przez poszczególne firmy nie musi być genetycznie identyczny.

Z czasem popularna nazwa zaczyna oznaczać nie tylko konkretną pierwotną odmianę, ale również rodzinę produktów inspirowanych oryginałem oraz bardzo silną markę handlową.

I dopiero mając to na uwadze możemy wrócić do głównego pytania:

Czy konopie mogą naprawdę mieć 35% THC?

permanent-marker-czy-na-pewno-ma35thc.jpg

Teoretycznie:

tak.

Praktycznie wynik taki należy traktować jako wartość ekstremalną, która powinna być poparta bardzo dobrym badaniem laboratoryjnym.

Przede wszystkim trzeba jednak zrozumieć, co właściwie oznacza napis:

„35% THC”.

W kwiatach konopi znaczna część potencjalnego THC występuje nie jako neutralne Δ9-THC, lecz jako jego kwasowy prekursor:

THCA – kwas tetrahydrokannabinolowy.

Pod wpływem temperatury THCA ulega dekarboksylacji i przekształca się w THC.

Dlatego przy określaniu potencjalnej całkowitej zawartości THC stosuje się przeliczenie uwzględniające zarówno Δ9-THC, jak i THCA.

W uproszczeniu:

Total THC = Δ9-THC + (THCA × 0,877)

Współczynnik 0,877 uwzględnia różnicę masy cząsteczkowej wynikającą z dekarboksylacji THCA.

Ma to ogromne znaczenie przy interpretowaniu wartości przekraczających 30%.

Czy 35% oznacza 35% czystego Δ9-THC?

Niekoniecznie.

Jeżeli producent albo laboratorium mówi o 35% total THC, duża część tej wartości może pochodzić z THCA.

Wyobraźmy sobie hipotetyczną próbkę zawierającą około:

39% THCA

oraz niewielką ilość już obecnego Δ9-THC.

Samo przeliczenie:

39 × 0,877 = około 34,2%.

Po uwzględnieniu obecnego w próbce Δ9-THC potencjalny total THC może znaleźć się w pobliżu 35%.

Z chemicznego punktu widzenia liczba 35% nie jest więc niemożliwa.

Problem brzmi inaczej:

jak często rzeczywiste kwiaty osiągają taki wynik i jak wiarygodny jest konkretny pomiar?

35% THC to zdecydowanie nie jest przeciętny wynik

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat średnia zawartość THC w konopiach wyraźnie wzrosła.

Dane amerykańskich programów monitorujących Cannabis pokazują, że materiał roślinny dostępny kilkadziesiąt lat temu zawierał przeciętnie wielokrotnie mniej THC niż współczesne intensywnie selekcjonowane odmiany.

Nie oznacza to jednak, że wartości przekraczające 30% stały się standardem.

Wręcz przeciwnie.

35% należy traktować jako ekstremalnie wysoki wynik znajdujący się na samym szczycie skali dla materiału roślinnego.

To bardzo ważne, ponieważ marketing współczesnych banków nasion może stworzyć wrażenie, że 30–35% THC jest obecnie czymś normalnym.

Nie jest.

To deklaracje dotyczące najbardziej ekstremalnych wyników lub maksymalnego potencjału wybranych genetyk.

Istnieje również problem „THC inflation”

W branży konopnej od kilku lat coraz częściej mówi się o zjawisku określanym jako:

THC inflation

czyli zawyżaniu deklarowanej zawartości THC.

Mechanizm ekonomiczny jest prosty.

Klienci często traktują THC jako najważniejszy parametr produktu.

Jeżeli obok siebie znajdują się produkty oznaczone jako:

24% THC,

28% THC,

31% THC,

35% THC,

część konsumentów automatycznie uzna produkt z największą liczbą za najlepszy.

Powstaje więc bardzo silna presja rynkowa na uzyskiwanie i eksponowanie możliwie najwyższych wyników laboratoryjnych.

Badanie z Kolorado – deklarowane THC kontra niezależny pomiar

Bardzo interesujące wyniki przyniosło badanie opublikowane w czasopiśmie naukowym PLOS ONE, w którym analizowano próbki kwiatów konopi zakupione w legalnych punktach sprzedaży w Kolorado.

Badacze ponownie oznaczyli ich zawartość THC metodami laboratoryjnymi.

W wielu przypadkach wartości uzyskane podczas niezależnego badania były istotnie niższe od wartości znajdujących się na etykietach produktów.

Średni wynik ponownego pomiaru wynosił około 15% THC, a autorzy wskazali znaczące różnice pomiędzy deklarowanymi i rzeczywiście zmierzonymi wartościami.

W zależności od sposobu porównania niezależne wyniki były średnio o około 23–36% niższe od wartości podawanych na opakowaniach.

To niezwykle ważna obserwacja.

Nie dowodzi ona, że każdy wynik 30%, 33% czy 35% jest fałszywy.

Pokazuje natomiast, dlaczego ekstremalnie wysokie deklaracje powinny być traktowane ostrożnie.

Nawet laboratoria mogą uzyskiwać różne wyniki

Problem nie ogranicza się wyłącznie do marketingu.

Samo laboratoryjne oznaczanie kannabinoidów również wymaga odpowiednich metod, wzorców, kalibracji i kontroli jakości.

Amerykański National Institute of Standards and Technology – NIST prowadzi specjalne programy dotyczące jakości badań laboratoryjnych Cannabis.

Ich istnienie pokazuje, że porównywalność wyników pomiędzy laboratoriami jest realnym problemem analitycznym.

NIST badał między innymi oznaczanie:

Δ9-THC, THCA, Δ8-THC oraz total THC.

W publikacjach naukowych zwracano również uwagę na możliwość występowania interferencji chromatograficznych, które w określonych warunkach mogą wpływać na oznaczenie Δ9-THC.

Dlatego pojedynczy wynik laboratoryjny nie powinien automatycznie stawać się uniwersalną cechą przypisaną całej odmianie.

Jeżeli jeden konkretny kwiat Permanent Marker osiągnie 34,7% total THC, nie oznacza to jeszcze, że:

„Permanent Marker ma 34,7% THC”.

Oznacza jedynie, że:

konkretna przebadana próbka uzyskała taki wynik w konkretnym laboratorium przy zastosowaniu konkretnej metody analitycznej.

To zasadnicza różnica.

Czy istnieje biologiczna granica THC?

Nie można wskazać jednej prostej wartości i powiedzieć:

„powyżej 30%, 35% albo 40% Cannabis nie może już produkować THC”.

Roślina nie jest jednak workiem wypełnionym czystym kannabinoidem.

Kwiat składa się również z:

wody, włókien, cukrów, białek, lipidów, minerałów, pigmentów, terpenów oraz wielu innych związków.

Kannabinoidy produkowane są przede wszystkim w gruczołowych trichomach znajdujących się na powierzchni kwiatów.

Im większa jest gęstość trichomów oraz im więcej kannabinoidów znajduje się w produkowanej przez nie żywicy, tym większy może być procentowy udział THCA i innych kannabinoidów w suchej masie próbki.

Istnieją jednak fizyczne ograniczenia wynikające z samej budowy materiału roślinnego.

Dlatego przejście z 15% do 20% nie jest tym samym problemem biologicznym co przejście z 30% do 35%.

Im bardziej zbliżamy się do ekstremalnych wartości, tym każdy kolejny punkt procentowy staje się bardziej interesujący i wymaga mocniejszych dowodów.

Genetyka nie gwarantuje wyniku z katalogu

To jedna z najważniejszych rzeczy, o których należy pamiętać podczas czytania opisów nasion.

Jeżeli producent pisze:

„THC do 35%”

nie oznacza to:

„każda roślina wyhodowana z tych nasion będzie miała 35% THC”.

Słowo:

„do”

ma tutaj ogromne znaczenie.

Najczęściej powinniśmy interpretować taki parametr jako deklarowany maksymalny potencjał wybranych roślin lub fenotypów w określonych warunkach.

Nasiona nie są przecież genetycznymi kopiami jednej rośliny.

Poszczególne rośliny z tego samego opakowania mogą wykazywać różnice fenotypowe.

Jeszcze większe różnice mogą występować pomiędzy Permanent Marker pochodzącymi od różnych breederów.

Dlatego napis na opakowaniu:

„Permanent Marker – 35% THC”

nie jest gwarancją wyniku laboratoryjnego.

Dlaczego jeden breeder podaje 25%, a drugi 35%?

Po porównaniu producentów odpowiedź staje się znacznie bardziej oczywista.

Nie musimy wcale porównywać identycznego materiału.

Jeden breeder może pracować na innym klonie.

Drugi na S1.

Trzeci na backcrossie.

Czwarty na rekonstrukcji rodowodu.

Piąty stworzył dodatkową krzyżówkę.

Do tego dochodzą różne fenotypy, różne laboratoria i różne metody raportowania wyników.

Dlatego różnica:

25% kontra 35%

niekoniecznie oznacza, że jeden producent posiada „słabą Permanent Marker”, a drugi „mocną Permanent Marker”.

Może oznaczać, że porównujemy dwa produkty, które łączy przede wszystkim nazwa oraz wspólna inspiracja genetyczna, a nie identyczny materiał biologiczny.

S1, BX i F2 – dlaczego te oznaczenia mają znaczenie?

Przy analizowaniu rodowodu Permanent Marker warto zwracać uwagę na oznaczenia hodowlane.

S1 oznacza pierwsze pokolenie powstałe w wyniku samozapylenia wybranej rośliny.

F2 oznacza drugie pokolenie filialne powstałe po rozmnożeniu odpowiednich osobników wcześniejszego pokolenia.

BX oznacza backcross, czyli krzyżowanie wsteczne z określonym materiałem rodzicielskim.

Dlatego:

Biscotti

oraz:

Biscotti S1

nie są technicznie identycznymi określeniami.

Podobnie:

Sherb, Sherb Bx i Sherb Bx1

nie powinny być bezrefleksyjnie traktowane jako dokładnie to samo.

W marketingowych opisach odmian szczegóły genealogiczne bywają jednak skracane.

To może być jednym z powodów, dla których rodowód Permanent Marker wygląda nieco inaczej w zależności od źródła.

Co naprawdę potwierdziłoby 35% THC?

Najbardziej przekonującym dowodem nie byłby opis producenta nasion, ale Certificate of Analysis – COA, czyli raport z niezależnego i wiarygodnego laboratorium.

W takim dokumencie należałoby sprawdzić między innymi:

  • THCA,

  • Δ9-THC,

  • total THC,

  • metodę analityczną,

  • identyfikację próbki,

  • datę analizy,

  • laboratorium wykonujące badanie,

  • sposób przeliczenia wyniku.

Jeszcze mocniejszym dowodem byłoby uzyskanie podobnych rezultatów dla większej liczby niezależnych próbek.

Jednorazowy rekord jest bowiem czymś zupełnie innym niż powtarzalna cecha genetyczna.

Informacja:

„producent deklaruje do 35% THC”

ma więc znacznie mniejszą wartość naukową niż:

„niezależne laboratoria wielokrotnie potwierdziły około 35% total THC w reprezentatywnych próbkach tej konkretnej linii”.

Czy Permanent Marker naprawdę może osiągnąć 35% THC?

Po przeanalizowaniu dostępnych informacji najbardziej rozsądna odpowiedź brzmi:

tak, wynik w okolicach 35% total THC jest chemicznie możliwy, ale należy traktować go jako wartość ekstremalną, a nie typowy wynik dla każdej Permanent Marker.

Co więcej, nie istnieje jedna uniwersalna Permanent Marker sprzedawana przez wszystkich producentów.

Dlatego nie możemy automatycznie przenosić wyniku uzyskanego przez jednego breedera na nasiona oferowane przez inną firmę.

Jeżeli Super Strains deklaruje do 35%, nie oznacza to, że Permanent Marker od Royal Queen Seeds, Zamnesia, Seedstockers czy Seed Junky Genetics automatycznie posiada dokładnie taki sam potencjał.

Są to osobne linie i osobne deklaracje.

Permanent Marker – odmiana czy rodzina odmian?

Być może najlepszym sposobem opisania obecnej sytuacji jest rozdzielenie dwóch pojęć.

Oryginalna Permanent Marker

To konkretna genetyka związana z Seed Junky Genetics i Doja, wywodząca się z rodziny Biscotti, Jealousy i Sherb Bx.

Permanent Marker na współczesnym rynku nasion

To znacznie szersza grupa produktów obejmująca:

reprodukcje,

własne selekcje,

S1,

backcrossy,

rekonstrukcje,

wersje automatyczne,

oraz nowe hybrydy wykorzystujące Permanent Marker jako materiał rodzicielski.

Pod tym względem Permanent Marker zaczyna przypominać takie nazwy jak:

White Widow, Amnesia, Northern Lights, OG Kush czy Gelato.

Oryginał posiada określoną historię, ale z czasem nazwa staje się tak rozpoznawalna, że zaczyna funkcjonować na rynku znacznie szerzej.

Permanent Marker 35% THC – fakt czy marketing?

Najuczciwsza odpowiedź znajduje się gdzieś pośrodku.

35% total THC nie jest wartością chemicznie niemożliwą.

Współczesne, intensywnie selekcjonowane genetyki Cannabis mogą produkować bardzo wysokie stężenia THCA, a po przeliczeniu potencjalnego całkowitego THC możliwe jest przekroczenie granicy 30%.

Jednocześnie:

35% znajduje się na ekstremalnym końcu skali.

Nie należy traktować takiej wartości jako standardowego wyniku całej odmiany.

Istnieją również naukowe dowody pokazujące, że deklarowane wartości THC na legalnym rynku Cannabis mogą być wyższe od wartości uzyskanych podczas niezależnej ponownej analizy.

Do tego dochodzą różnice pomiędzy laboratoriami, metodami analitycznymi i sposobami przygotowania próbek.

Dlatego deklarację:

„Permanent Marker – do 35% THC”

najlepiej czytać dosłownie.

Nie:

„Permanent Marker ma 35% THC”.

Lecz:

„producent deklaruje, że wybrane rośliny jego konkretnej linii Permanent Marker mogą osiągnąć wynik sięgający około 35% THC”.

To znacznie bardziej precyzyjne stwierdzenie.

Podsumowanie – Permanent Marker to dziś również nazwa handlowa

Permanent Marker jest świetnym przykładem tego, jak szybko wyjątkowo popularna genetyka może stać się jednocześnie odmianą, rodziną odmian i bardzo silną nazwą handlową.

Oryginalna Permanent Marker posiada konkretną historię.

Jej powstanie związane jest z Seed Junky Genetics, JBeezy i Doja, a genealogia prowadzi przede wszystkim przez Biscotti, Jealousy oraz Sherb Bx.

Jednak dzisiejszy rynek nasion wygląda już zupełnie inaczej.

Pod nazwą Permanent Marker znajdziemy produkty deklarowane jako:

(Biscotti × Jealousy) × Sherb Bx,

(Biscotti × Sherb Bx) × Jealousy,

własne selekcje i backcrossy,

wersje automatyczne,

Permanent Marker × Lemon Cherry Gelato,

a nawet materiał, dla którego podawany jest zupełnie inny rodowód.

Trudno uznać wszystkie te produkty za jedną identyczną genetykę.

Dlatego Permanent Marker można dziś traktować również jako nazwę handlową, która informuje konsumenta, do jakiej popularnej genetyki produkt ma nawiązywać, ale sama nazwa nie daje gwarancji identycznego pochodzenia.

To bardzo ważny wniosek również w kontekście THC.

Jeżeli jeden producent podaje:

25%,

drugi:

28%,

kolejny:

33%,

a jeszcze inny:

35% THC,

niekoniecznie obserwujemy różne wyniki tej samej odmiany.

Możemy porównywać różne linie genetyczne sprzedawane pod tą samą rozpoznawalną nazwą.

Dlatego pytanie:

„Czy Permanent Marker może mieć 35% THC?”

warto zastąpić znacznie bardziej precyzyjnym:

„Która Permanent Marker, od którego breedera, o jakim dokładnie rodowodzie i czy istnieje niezależne badanie laboratoryjne potwierdzające wynik 35% total THC?”

Dopiero wtedy można próbować oddzielić rzeczywisty potencjał genetyczny od marketingowej walki na coraz wyższe procenty.

I właśnie w przypadku Permanent Marker jest to szczególnie ważne.

35% THC jest możliwe, ale sama nazwa Permanent Marker ani liczba podana w katalogu nasion nie stanowią jeszcze dowodu, że konkretny materiał genetyczny rzeczywiście i powtarzalnie osiąga taki wynik.

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Gość
Add a comment...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Polityka prywatności link do Polityki Prywatności RODO - Strona tylko dla osób pełnoletnich, 18+