Ja mam sprawdzoną metodę po prostu nie palę i nie mam z tym problemu.
A czy przypadkiem nie mieszasz zioła z tytoniem? Bo wiesz że to bardzo uzależnia.
Inna sprawa gdzie zaopatrujesz się w zioło, bo u dilera dostaniesz teraz tylko syntetyk, który kosmicznie uzależnia.
Cześć chciałbym dowiedzieć się od was jaki mieliście sposób na walkę z uzależnieniem. Problem z jakim mam do czynienia to zielone brokuły, ogl pale przez 5 dni w ciągu tyg, można powiedzieć ze to taki mój mały rytuał - godz. 19-20 siadam na tarasie i pale 1 jonta ok. 0.3-0.4g, nigdy w życiu nie mialem do czynienia z zadnymi innymi używkami bliska mi osoba w rodzinie est zaawansowanym narkomanem wiec do każdej innej u----i mam bardzo negatywne nastawienie i nie toleruje tego, a-----l pije bardzo sporadycznie ( okazjonalnie ), problem zaczął się około rok temu - miałem dość ciężką sytuację życiową połączoną z rozstaniem ( dość mocno dziewczyna nawywijała ) i od tamtej pory ten jont się utrzymuje i bardzo ciężko jest mi z tego zrezygnować / zauważyłem również ze o godzinie ok.18:00 zaczynam być delikatnie napiety tak jakby czuje że mam ochotę zapalić ( tak jakby potrzeba regulacji emocji ) i zapaliła mi się od tego czerwona lampka. Na codzień pracuje dużo minimum 9-10h dziennie ( odpowiedzialna i dość stresująca praca ) / po pracy zawsze wykonuje trening ( siłowy, bieżnia i 2x tenis w tyg. ) / mialem wrażenie ze sport zabije potrzebę tego niestety tak się nie stało, mam tez stwierdzona depresje epizodyczna ( wyleczona w 90%) na terapie behawioralno - poznawczą uczęszczam od 7mies. do dnia dzisiejszego na koniec dodam że będąc na haju nie mam żadnych zjazdów czy napadów paniki, jestem osobą która dość intensywnie używa głowy ( overthinking ) i jeśli miałbym stwierdzić co daje mi trawa to głownie poprostu mnie otępia, mniej człowiek myśli i czuje większy chill.
Stąd moje pytanie czy macie jakieś sprawdzone metody / sztuczki jak oszukać głowę - bardzo bym chciał wrócić do tych czasów gdzie paliłem tak naprawdę w piątek / sobotę głownie ze znajomymi.
Gęsto i zdrowo. Przerzedziłbym to towarzystwo. Najniższe wiatraczki won - nie są potrzebne. Fryzjera zrób dobę po podlaniu, aby woda mogła przez liście ładnie odparować.
Update: dzień 89 ( 54 / 35 )
Mordki. Zgodnie z obietnicą dzisiaj poszła kosa. Przycięte wiatraczki bez szronu. Warunki w których będą dochodzić to rh 40%, temp. 22-23 st. Szczerze powiedziawszy wizualnie wyszło więcej niż zakładałem. Dwa dni ciemni sprawiły, że trichomki najprawdopodobniej stały się bardziej wytrzymałem, gdyż mało było haszyku na nożyczkach. System korzeniowy zdrowy, co widać po zdjęciach. Co ciekawe jedna z nich ma wyraźny zapach czarnej, świeżej herbaty przeplecionej sosną. Pozostałe dwie mieszanka zapachów od lasu, przes słodkie nuty, aż po jakieś niezydentyfikowane rajskie owoce. Topki twarde, zwarte i nie są nabite wodą. Trzy dni temu podlane skąpą ilością wody osmotycznej, więc był czas, aby woda ładnie z korzeni i ziemi odparowała. Jest dobrze. Kolejny update po suszeniu - zważymy i zobaczymy ile tegoż dobrego tematu wyszło. Pozdro mordki.
Recommended Posts