Siemanko. Pogoda śliczna więc warunki też idealne. Wrzuciłem Panny już na podstawki i próbuje trzymać sucho górną warstwę gleby ze względu na ziemiórki. Dorosłe wyłapują się bez problemu na lepy ale pieprzone larwy wcinają korzeń robiąc szkody. Nicienie gdzieś zginęły mi podczas przeprowadzki i nowe powinny przyjść dzisiaj żeby zażegnać ten kryzys raz na zawsze. Szkody widać na liściach i co się stało to się nie odstanie, pierwszy raz od X lat to dziadowskie robactwo zostało skądś przyniesione. Podejrzany sąsiad chuj , który był raz wypuszczony do domu i o jeden raz za dużo. Panny mają się dobrze i zaczynają ładnie odbijać po przeprowadzce.
Siema. W weekend kosa obydwu zostanie uskuteczniona. W sumie 11 tygodni od siewki wyjdzie i gdyby nie fakt że warunki były jakie były, wszystkie Panny doszły by szybciej. Każda z trójki, która dotrwała do końca będzie w okolicy 200g uśredniając. Gorilla Cookies już na ostatniej prostej i jutro poleci w worki Terpenlock,dziś z rana waga była ponad 300 ale do jutra max piątku jeszcze swoje odparuje.
Dokładnie tak i to druga genetyka juz od dp która je est ewidentnie delikatniejsza bo ostatnio miałem tak tez z California Orange tylko u nie szczyty robiły sie białe😉
Recommended Posts