

-
Wpisy na blogu
-
Nowe tematy
-
Nowe posty
-
Przez Rysiu · Opublikowano
Nie sądzę żeby ta chemia w nawozach tak działała. Nie przy tak małej ilości. Za mocne zioło 🙂 Tez miewałem podobne loty kiedyś. Susz tak jak mówisz. Powieś na jakichs sznurkach i zapewnij dobrą wentylacją. A potem do słoików i otwierasz codziennie na chwilę żeby trochę przewietrzyć. -
Przez kolober · Opublikowano
Dzisiaj byłem na starej chacie i tak teraz wyglądają dziewczyny które wkopałem jak się wyprowadzałem i nie mam pojęcia co i z nimi robią bo tylko jedna jak na razie ma kwiaty 😅 -
Przez kolober · Opublikowano
A to takie szybkie dodanie dziewczyn z dworu które wykopałem w ziemię przy przeprowadzce 😉😅 i nie wiem co oni z nimi robią że tylko na jednej pojawiły się kwiaty -
Przez EndriuBp · Opublikowano
Siemasz. Ja to jestem mega noob, ale już kilka miesięcy temu czytałem o tym utwardzaniu zioła. Suszenie to jedna sprawa, utwardzanie robi się po wysuszeniu , tak bynajmniej ja czytałem. Też czytałem , że w tym słoiku najlepiej minimum 2 tygodnie, a można nawet i pół roku. Z czasem one dojrzewają wlasnie w tych słoikach. Ja kupiłem znowu takie oto saszetki utrzymujące wilgoć na konkretnym poziomie. Oczywiście nie wiem czy są one wgl dobre i odpowiednie. W słoikach nabierają jeszcze większej mocy oraz lepszego smaku. To też dobry sposób konserwacji. Jeśli to co pisze już wiedziałeś i wgl się minąłem z tematem, to sorry 😉 -
Przez KushSensei · Opublikowano
Dziś zaczynam to robić! Jakieś rady bo czytam czytam i widzę, że sie jakiś curring robi coś w tym słoiku trzyma 3 tygodnie otwierajac co jakiś czas. Chce to podwiesić pod daszkiem na sznurkach czy to dobry pomysł? Dajcie rady co i jak. Pestki zalane jedna pękła już w wodzie a kiełek chyba już dziś jest jeden. Wskakuje Gold Mery, Super Costa 365, Speed Gorilla Glue. Tylko zapomniałęm to rozdzielić i wszystkie wpadły do tej samej wody 😄 Znowu klapa co do nazewnictwa ale pewnie fachowcy rozpoznaja jak rozrośnie :d Zetne chyba te co mają dużo bursztynu a reszte zobaczy sie. Powiem wam przydażyła mi się dziwna rzecz z tymi popcornami wczesniejszymi, jedeno bongo lekka poprawa chumoru po dłuższej chwili coś koło 20 - 30 min kolejne poczułem taki mocny strzał aż darło w gardle i inny taki smak. Poczułęm już, że mnie wypierdoli z butów przez to i ok, aby zając głowe to co do łazienki sie golić i myć i nagle sie budzę jakby z wizji / snu w rece mam słuchawkę z woda i leje po głowie. Wizja z uczuciem raju wokół mnie. Dokonczyłem co miałem dokonczyć czuję, że faza zeszła i pogadać poszedłem sobie z ojcem zauważyłęm, że szczaił żem upalony. Wracam odpalam jakaś giereczkę by głowa się miała czym zająć bo znów czuje faza wraca i mi serducho tak zaczełu łututu tak ciężko walić aż dziwne a potem normalnie haj zaczał wracać i trzęsawka nogi 😄 Czy to wina tych popcornów czy chemi w nich 😐
-
-
Gallery Statistics
Rekomendowane komentarze
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.