Jump to content
nasiona marihuany, nasiona konopi
e-green-garden.pl Zlaté Semena

Funky Koval

Użytkownik
  • Content count

    108
  • Joined

  • Last visited

About Funky Koval

Recent Profile Visitors

160 profile views
  1. Dzięki, moje AK ma na razie ok 30cm ale jesteś ponad miesiąc przede mną. Będę podglądał co z Twoim, takie spojrzenie w przyszłość
  2. @Gerald Ile wysokości ma Twoje Ak472 teraz? Chciałbym złapać różnicę w rozwoju pomiędzy Twoim i moim. Fotoperiod masz pod pełne sezony, więc te chude topy AK to prawdopodobnie odpowiedź jakiej szukałem, czyli czy skrócenie świecenia automatom na czas kwitnienia wpływa na wielkość zbioru. Widać wpływa LST szło Ci z nią łatwo i ja mam te same obserwacje. 472 dobrze znosi gięcie. Robiłem to pierwszy raz i mam teraz jakieś 8 szczytów na podobnym poziomie i krzak na całą powierzchnię boxa.
  3. Muszę rozwiązać problem hałasu, Pewnie dodam, tak jak pisałeś, drugą rurę o większej średnicy i wszystko w nią wsadzę. Zastanawiam się, czy w namiocie byłoby ciszej niż w moim bidaboxie z dykty i taśmy.
  4. Previously on Carlos The Plantator Kosmos. Błękitna planeta. Ziemia. Ameryka Południowa Columbia Zadupie w Columbi Szopa Leżak Carlos na leżaku Wąs Flashbacki. Kop na dupie ogrodnika. Muzykanci. Zielona roślinka, rośnie w efektach poklatkowych ( a co.. , ma się budżet z Columbia Picturies) Dwóch hombres, impreza, kac, młoda siniorita. Strzał w łeb, gaśnie światło, budzi się... Odcinek Psiąty Śmdziesiąty czeci: Ja, Carlos Związany. Wypluwa knebel po dosyć długiej walce i strojeniu idiotycznych min...z wąsem. - Puta madre! - ¡Maldito sea! - Żeby go pomalowało! Cedzi przez zęby latynoskie śmiertelne klątwy - żeby go swędziało i nie mógł się podrapać, mierda! - ja mu pokażę! - syczy spod wąsa - po mojemu będzie, a nie jakieś nudy pitu pitu, ustalenia i reguły Tak się wściekł, tak napiął.. ...Wzdął policzki jak banię, w oczach krwią zabłysnął, Zasunął wpół powieki, wciągnął w głąb pół brzucha I do płuc wysłał z niego cały zapas ducha.. Sznury pękły i Carlos znów wolność poczuł. Dalej to już poszło. Kupił wentylator korzystając z okazji, że Lermła akurat był krześwy i sklep miał otwarty. Wypieprzył dziadowskie śmigło ze swojego starego Atari. Do wentylatora tubę elastyczną z amelinium podłączył i do wylota z boxa przyłożyl. Obowiązkowo wszystko taśmą MacGywera oblepił. Wentylator w szmaty zawinął, wszystko zawiesił i włączył. Wicher się zerwał, że mu sombrero z łba durnego zdarło. Huk i wycie na całe columbijskie zadupie poszedł, aż psy się rozwyły, krowy mleko dawać przestały a kury tylko srały zamiast jajca sadzić. Carlos sie w końcu od tego armaggeddona odturlał. Do szopy się wczołgał, sznurami na powrót okręcił i na na koniec grzecznie knebel do pyska wciągnął. - to nie ja - jeszcze pomyślał - ja tu sobie związany od początku siedzę.. Ciekawe czy przy tej wichurze zasnąć się da - pomyślałby Carlos gdyby myślał..Ale jełop zasnął właśnie. A w kolejnym odcinku : - Carlos twoja mać, a filtr węglowy? - Co?!?
  5. Funky 17

    Ryciny upamiętniające pierwszą uprawę, oby katastrofą się nie stała, łomatko i jezusicku.
  6. Dzięki Panowie! Wasze pozytywne emocje i wsparcie jest niezbędnym składnikiem tego projektu. Jest to też trening cierpliwości i opanowania nadgorliwych działań. A korci mnie, żeby przerzedzić ten gąszcz Jednak jak już powiedziałem, że do końca bez wygłupów, to trzymam się ustaleń. W donicy susza ale przetrzymam ją do rana. Podlewanie robię zawsze zaraz przed tym jak zgasną lampy, czyli ok 7:00 - jutro dam jej koktajl grow + bloom. Podsumowując jak szło podlewanie: Podlewam wtedy kiedy jest sucho i minęło min 3 doby od podlania. Do dnia 15 lałem niewielkie ilości co dzień, tak 1/3 max pół szklanki z daleka od roślinki. D15 - pierwszy raz solidna dawka wody, ziemia była sucha, poszło 750ml D18 - pierwszy raz nawóz Biogrow 2Ml/0,5l - czyli maksymalna dawka, teraz bym tak nie podlał ale jak widać Biobizz wybacza D22 - 750ml samej wody, nie wyszło dołem więc po jakimś czasie dolałem trochę do podstawki D25 - minął tydzień od podlania z nawozem i zauważalnie szybciej ziemia robi się sucha - 4ml/1l Biogrow D27 - sucho i pojawiły się mikro preflowery z tej radości dostała pierwszy raz na kwitnienie 4ml/1,25L Biobloom Dziś już sucho. I jak piszę, że sucho to mam na myśli, że w podstawce nie ma wody, a ziemia w donicy jest luźna. Palec wciśnięty wgłąb ziemi również nie znajduje wilgoci. Kolejne podlanie jutro. Będzie to D31 - i dostanie 2ml biogrow, 2ml biobloom na 1litr wody + ewentualna dolewka do podstawki, jak nie przeleci. Nie wiem jak inni początkujący ale jak widać, notuję co i kiedy robię. To pozwala zapanować nad nadgorliwością. Czasem głowa płata figle i wydaje się, że nie podlewałem od tygodnia a w notesie, że ledwie dwa dni temu.
  7. Przed weekendowy aktualizator. Dzień 28/ 3 z oznakami kwitnienia Boję się, że mi boxa rozsadzi.. Włoski pojawiają się w różnych miejscach. Znalezienie nowych nie wymaga już lupy 28 dni.. ale jajca.
  8. Mam Blue Spider pełnosezonowgo - mógłbym go posadzić po tym Ak, tylko wybadam jak tam z zapachem tego spidera. Choć do tego czasu załatwię pewnie filtr. Wentylator zamontować na wylocie w ściance boxa? czyli schemat: filtr - przewód - wentylator w otworze w ściance czy lepiej dać jeszcze kawałek przewodu między wentylatorem a wylotem? filtr - przewód - wentylator - przewód do otworu w ściance? Ma to w ogóle znaczenie? Hałas? Kombinuję, bo coś mi mało miejsca w boxie się robi
  9. Dzięki. To co na forum to przekopałem. Szukam po necie czy nie ma jakiej nowinki w tym temacie, bo liczyłem na odciążenie licznika ale niczego sensownego nie znalazłem. Tak więc albo Carlosowe eksperymenty albo bezpieczne działanie według wytycznych. Wygląda na to, że nie oszczędzę na elektryce i zostanie jednak 18/6 i dojdzie do tego wiatrak... a niech to.
  10. Na razie nie zmieniam fotoperiodu i wertuję internet w tym temacie. Dziś rano podlałem 1.25 litra. Dałem jednak tylko 4ml biobloom bo z notatek wynika, że 4 dni temu łałem maksymalną dawkę biogrow więc nie chciałem kumulować. Nawet jeżeli to nawóz, jak pisał ChoryKrólik, który trudno przedawkować. Zielona wygląda zdrowo więc dostała papu na zachętę do kwitnienia. Wyraźnie widać, że szybciej osusza ziemię. Na horyzoncie dwa tematy już widzę. 1. Wilgotność. Krzak jest gęsty, liść na liściu i przez to pewnie paruje jak szalony. Wilgotność skończyła do prawie 80%. Wentylator Carlosa nie radzi sobie z tym jak widać. Doraźnie kupię jakiś pochłaniacz ale już się pogodziłem z zakupem lepszego wiatraka niż pc. Jak wiatrak to i filtr węglowy. Czyli będę musiał przebudować trochę box. 2. Rozmiar. Zielona już teraz wypełniła box i z każdej strony dotyka liśćmi do ścianek. Chyba dużo z tym nie da się zrobić. Jak się bardziej rozrośnie to spróbuję ją ponaginać do góry. Ogólne znów nabrała tempa i widać jak nabiera masy dzień po dniu. Gapienie się na nią jest lepsze od patrzenia na akwarium. A już na pewno od patrzenia w okienko pralki Chętnie przyjmę sugestie co do filtra do mojej skrzynki na jednego krzaka.
  11. @Pasjonista robie co moge psze Pana Fajnie, że moje wygłupy Ci siadły. Coś tam jeszcze wykombinuję skoro mam takich kibiców @TrippyHD właśnie odświeżam sobie temat fotoperiodów. Na razie zostawię jak jest, bo żeby złapać pierwsze włosy to musiałem z lupą wytężać wzrok. Dam jej jeszcze dzień lub dwa na to, żeby zaczęła kwitnąć już zauważalnie i wtedy przełączę na 12/12 tylko doczytam bo mam już kręcka z tymi periodami i automatami Przed nami podlewanie, bo w donicy już sucho więc pewnie jutro dam jej pół dawki nawozu na wzrost i pół dawki na kwitnienie. Zdrowia!
  12. @Shagyalonzo Dzięki, jak mówią lepiej żartować jak wymiotować a świat na poważnie jest nie do przyjęcia. Cieszy mnie, ze ktoś poza mną ma z tego zabawę @TrippyHD będę dbał, podlewał i nawoził a tak poważnie to nic, bo na to właśnie czekamy, włoski wyłażące z preflowerów, które mówią, że masz w donicy dziewczynę, która kwitnie dla ciebie
  13. UWAGA, UWAGA Pasendżer Stanislaw Paluch proszony jest tylko o oglądanie obrazków Previously on Carlos the Plantator Wykopał leniwego ogrodnika (yeeeeeah!) Zbudował własną szopę, we własnej szopie (yeaaaaaaah!) Zasadził, dbał, lał, chuchał i dmuchał (yeeeeaaah!) I teraz szuka Prawdziwej Miłości! Odcinek 65 Sens życia Carlos siedział w lokalnej spelunce i jak przystało na prawdziwego, twardego latynosa, użalał się nad sobą honorowo i walił tequilę jedna po drugiej. - Mierda, buu - ściskająć kolejny kieliszek łykał łzy - już nigdy nie zobaczę porządnej, świeżej i różowej ci**i, aaaaa - rozwył się jak przeciążony przesyłkami osioł Leoncia Inposta. Podczas gdy Carlos oddawał się wzniosłym rozmyślaniom nad sensem istnienia, bezmiarze wszechświata oraz próbą jednoznacznego ustalanie czy foton to cząstka czy jednak fala, do zakurzonej speluny weszli przyjezdni goście. Choć najpierw znikąd rozległo się: Tym bardziej dziwne, że w okolicy ostatnią podłą kapelę Carlos na kopach i z dzikimi okrzykami - proszę się oddalić! - wyprosił z okolicy tydzień temu. Otworzyły się drzwi i najpierw z wiatrem i piachem wtoczył się zeschnięty krzak a potem... .. rozważnym, pewnym krokiem, dźwięcząc ostrogami weszło dwóch hombres. Jeden gładko zaczesany do tyłu na brylantynę, z krwisto czerwoną róża w klapie. A zaraz za nim.. ...no jakby to wam... ... jakby Clint Estwood i Danny Trejo mieli syna, to właśnie tak by wyglądał. Zamówili po podwójnej whisky, a potem podwójną whisky. Ten z różą rozwalił się przy stoliku w kącie, wywalił obute w skórzane kawaleryjki nogi na stół, odchylił się na skrzypiącym krześle i leniwie spod ronda kapelusza kontemplował otoczenie. Carlos od razu ich zobaczył, wytarł nos, wysmarkał w rękaw i wyprostował się na tyle na ile umiał. Drugi z przybyłych podszedł, z pełnym szkłem w garści do Carlosa, spojrzał mu w oczy i zapytał - jak cię zwą amigo? -carlosz - usmarkał się Carlos -Wytrzyj nos amigo - obcy podał Carlosowi chustkę i cierpliwie czekał, aż się gamoń ogarnie. -Słyszeliśmy jak rozpaczasz, ja i mój camarada - wskazał głową na gościa z różą - tak? - Carlos, obtarl nochala i przygładził wąsa - jasne, wszystko słyszeliśmy, juz zza tamtej góry amigo - wskazał palcem zza okno - o zza tamtej -Jestem El Pasionato, a tamten do Don, Don Vibovitto -Carlosz - przedstawił się Carlos -Posłuchaj - El Pasionato zgarnął ramieniem Carlosa, a skórzana kurtka na nim zaskrzypiała jak na zajebistym westernie z nagłośnieniem dolby surrand - posłuchaj. -Nie ma co gonić za cip***i, te najlepsze same w końcu wpadną ci w ręce - El Pasionato usmiechnął się - musisz tylko mieć oczy otwarte i nie być nachalnym bubkiem - Tak? - cielęce oczy Carlosa przyjęły rozmiar jego policzków i tylko dzięki temu zauważył, jak Don Vibowitto na drugim końcu sali lekko, prawie niezauważalnie, twierdząco kiwną głową Potem pili, śpiewali karaoke, zapalili kaktusa, i strzelali do kojotów. A rano .. rano Carlos obudził się z piekielnym kacem ale za to w objęciach siniority, której ani nie znał ani nie pamiętał skąd się wzięła. Jednak - szybko sprawdził - tak! zdecydowanie! Miała Cipkę! ...a że była mikroskopijna, to tylko lepiej
  14. Też tego mikroba zobaczyłem dlatego dałem fotkę. Kupiłem lupę to będę dziś podziwiał z Carlosem popijając meksykańskiego sikacza
×