nasiona marihuany, nasiona konopi growbox.pl ganjafarmer.com.pl

Vito

Administrator
  • Content count

    3,872
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    83

1 Follower

About Vito

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

11,976 profile views
  1. Z jakością to różnie... Każdy producent ma swoje priorytety pod którymi wybiera swoją genetykę. Czasem trafia się gorsza partia. Często jest tak że duże firmy skupują od kilku breederów swoje nasiona więc odmiana odmianie nie równa a nawet różnice można zobaczyć w różnych partiach tej samej odmiany. Tego jest tak dużo na rynku że nic tylko przebierać
  2. Mam dwa takie panele tylko na wegetacje, dają radę http://www.phytolite.com/pl/phytoleds-quantum-gx-professional-vegetative/
  3. Hej, "żubr, bóbr, ku**a, łoś. Lis, wilk, kuna, koń, wydra, ryjówka, zając -- to są zwierzęta, które żyją w Polsce" A przeważnie sarna
  4. Nie pisz DUŻYMI LITERAMI ! Wrzuć zdjęcie.
  5. 2, na siłę tyle ile wejdzie Ci doniczek Bez filtra się nie obejdzie, wystarczy Ci zestaw taki na 100m3/h (filtr + wentylator kanałowy) sam wyciąg, wloty pasywne będzie dobra
  6. Dzięki za podpowiedź, już poprawione edit: znalazłem że jeszcze emoty... Edit kolejne: już chyba wszystko poprawione...
  7. Przewodność elektryczna, inaczej konduktancja, to zdolność dowolnego materiału do przewodzenia energii elektrycznej. Większość hodowców przyzwyczajona jest do mierzenia liczby środków odżywczych, które podają w uncjach na galon, gramach na litr lub podobnej jednostce. Przewodność elektryczna to krok dalej. Hodowcy powinni być świadomi, co oznacza przewodność elektryczna i dlaczego ma znaczenie. Autor: Pieter Klaassen CANNA research Przewodność elektryczna Miernik przewodności mierzy potencjał prądu elektrycznego przewodzonego przez wodę. Uzyskana wartość znana jest jako przewodność molowa (elektrolityczna) a mierzy się ją w siemensach (S). Elektrony są w stanie przepływać przez wodę z jednego zestawu elektrod do drugiego nie ze względu na molekuły wody jako takie, lecz dzięki jonom rozpuszczonym w wodzie. To właśnie te jony transportują elektrony. Tym samym stężenie jonów w wodzie określa liczbę elektronów, mogących poruszać się od jednej elektrody do drugiej: im wyższe stężenie jonów, tym lepszy przepływ elektronów. Czysta woda jest bardzo słabym przewodnikiem elektryczności, w związku z czym miernik przewodności pokaże 0,0 w deszczówce, w wodzie oczyszczonej metodą odwróconej osmozy lub w wodzie demineralizowanej. Z drugiej strony słona woda morskajest znacznie lepszym przewodnikiem. Kiedy dodamy do wody składniki pokarmowe (sole), zwiększamy potencjał przewodności molowej energii elektrycznej, a tym samym wartość przewodności elektrycznej (czy też współczynnik przewodności CF = wartość przewodności EC × 10). Na wszystkie pomiary przewodności bezpośrednio wpływa temperatura i przeprowadzając je należy na to pozwolić. Jednostki konduktancji Choć przewodność elektryczną można wyrazić wieloma różnymi jednostkami, to zwykle stosuje się siemens na metr kwadratowy na mol (S/m2/mol) albo milisiemens na centymetr (mS/cm). Jednostka mS/cm jest w Europie wyznacznikiem stężenia składników pokarmowych w wodzie. W Ameryce Północnej przewodność przekształca się na liczbę jonów w wodzie wyrażonych jako ppm (co można dalej przekształcać na inne jednostki, w tym mg/l itd.). W powyższym przekształceniu przewodność elektryczna zamieniana jest na wartość opartą na liczbie jonów w roztworze. Na szczęście dla zależności pomiędzy wszystkimi tymi jednostkami istnieje stały wzór, zamieszczony w poniższej tabeli. Czy wartość konduktancji jest wartością pokarmową? Woda zawierająca sole mineralne wykazuje konduktancję. Jednocześnie, patrząc w przeciwną stronę, konduktancja nie musi oznaczać, że woda zawiera sole mineralne, które pomogą roślinom. Woda wodociągowa może zawierać sód oraz chlorek, które np. wykazują konduktancję, ale nie niosą ze sobą żadnej wartości pokarmowej dla roślin. Nawozy są oczywiście produkowane z soli odżywczych. Każda wartość pokarmowa, którą dodajemy do wody, określana jest jako EC+ i musi zostać dodana do podstawowej przewodności wody. W ten sposób mierzymy łączną konduktancję w naszym zbiorniku z roztworem odżywczym. Sole odżywcze są ciałami stałymi pobranymi z gleby lub uwolnionymi w przemysłowym procesie krakingu. Rozpuszczamy określoną ilość soli (w gramach) w charakterystycznej ilości wody (w litrach), co oznacza, że konduktancja również wyrażona jest gramach lub litrach. Mimo że każdy nawóz ma własną wartość nawożenia, można posłużyć się generalizacją i powiedzieć, że roztwór o przewodności 1,0 mS/cm będzie zawierał do 1,0 grama zmierzonych soli na 1 litr wody. Wytwarzanie wysokiej konduktancji Sól ma właściwość absorpcji wody w procesie znanym nam jako hydroliza. Garnek soli postawiony w piwnicy zmniejszy wilgotność powietrza, na przykład przyciągając wodę z otoczenia. W roztworze stężenie soli zawsze będzie dążyło do zrównania dwóch obszarów o różnym stężeniu – innymi słowami, woda przemieści się do obszaru o wyższym stężeniu. Różnica w stężeniach znana jest jako potencjał wody, pełniący rolę także dla naszych upraw w procesie zwanym osmozą. Osmoza polega na istnieniu półprzepuszczalnych barier, umożliwiających przepływ cząsteczek wody, ale blokujących ruch jonów czy soli znajdujących się w roztworze. Jeśli w wodzie rozpuścimy dużo substancji odżywczych (a tym samym stworzymy wysoką konduktancję), sole mineralne przyciągną wodę obecną w podłożu. Utrudnia to korzeniom pobór wody z substratu. Potencjalnie może zatem wytworzyć się sytuacja, w której korzenie nie będą już w stanie pobierać wody z podłoża, nawet jeśli podłoże jest dostatecznie nawodnione. Taką sytuację nazywamy „fizjologicznym wysuszeniem” podłoża. W wyniku tego rośliny nie mają wody, umożliwiającej im chłodzenie przez transpirację (parowanie), co jest niezbędne w wysokiej temperaturze i przy naświetleniu. Mimo, że taki efekt jest często nazywany „nadmiernym nawożeniem”, w rzeczywistości jest to wynik niedoboru wody w roślinie i wszystkich tego szkodliwych konsekwencji. W przypadku kwiatów ciętych, takich jak róże, albo w przypadku odnóżek, wyższa konduktancja w wazonie lub korku do sadzonki może wręcz wyciągać wodę z łodygi. Sól ma zdolność przyciągania cząsteczek wody. Przy dodawaniu soli do wody w prawej połowie tuby (a tym samym zwiększaniu konduktancji), cząsteczki soli będą ściągać cząsteczki wody z lewej strony, w której zasolenie jest mniejsze. Poziom wody po prawej stronie podnosi się do momentu, w którym konduktancja (stężenie wody) po obu stronach ponownie się wyrówna. Możemy zaobserwować procesy osmotyczne w działaniu w u-rurce, jeśli oddzielimy obie strony przepuszczalną membraną, taką jak kawałek łodygi. Jeżeli teraz dodamy trochę soli po jednej stronie rurki, poziom wody po tej stronie podniesie się, ponieważ zostanie przyciągnięta woda o niższej konduktancji (niższym stężeniu soli) – patrz rys. 1. Wszystko to znaczy, że bardzo istotnym jest, aby na początku procesu wzrostu dodawać mało składników pokarmowych lub nie dodawać ich wcale. Wewnętrzna konduktancja Kiedy roślina pobierze składniki pokarmowe z roztworu odżywczego, musimy spróbować zwiększyć jej wartość osmotyczną (lub jej wewnętrzne stężenie soli) tak szybko, jak to możliwe. Jest to niezbędne, ponieważ wraz ze zwiększeniem objętości rośliny wskutek wzrostu i absorpcji wody, spada jej wartość osmotyczna. Sole rozprowadzają się w roślinie, która staje się bardziej miękka i jaśniejsza. To z kolei w znacznym stopniu wystawia ją na odwodnienie (więdnięcie), ponieważ woda może łatwo opuszczać roślinę. Podanie korzeniom większej ilości składników pokarmowych proporcjonalnie wpłynie na wzrost. Po odparowaniu wody wykorzystywanej do transportu soli pokarmowych, sole pozostają w roślinie, zwiększając jej wewnętrzną konduktancję (wartość osmotyczną). Oznacza to, że hodowca może ponownie umieścić korzenie w roztworze o wyższej konduktancji. Narastanie konduktancji Poprzez uzyskanie tej pozytywnej spirali narastania konduktancji w roślinie, roślina staje się bardziej zdolna do absorpcji i zatrzymania wody. Oznacza to, że woda nie wyparowuje łatwo z rośliny, dzięki czemu roślina się zbyt szybko nie odwadnia. W tabeli poniżej widoczny jest przykład rośliny, która zbyt szybko utraciła rezerwy wody. Kiedy roślina staje się zbyt miękka, trzeba ograniczyć intensywność światła albo skrócić liczbę godzin, aby roślina nie wysychała na koniec dnia. Nawet jeśli konduktancja odgrywa tu istotną rolę, to nie jedyny czynnik, mający wpływ. Na procesy, w których uczestnicy konduktancja wpływ ma ogólny klimat wokół rośliny. Potrzeby żywieniowe Podczas narastania konduktancji wewnętrznej rośliny a następnie konduktancji podłoża ważne jest, by uwzględnić zapotrzebowanie związane ze wzrostem rośliny. To zapotrzebowanie kontrolowane jest przez asymilację. Im większa jest roślina, tym więcej potrzebuje składników pokarmowych. Składniki te są częściowo blokowane w roślinie i przekształcane na aminokwasy, białka, tłuszcze itp., ale niektóre sole odżywcze pozostają w sokach roślinnych, które determinują wewnętrzną konduktancję rośliny. Jednym z najważniejszych składników pokarmowych jest tu potas. Po zakończeniu fazy wzrostu wegetatywnego, roślina nadal może absorbować znaczne ilości potasu, korzystnie wpływających na wewnętrzną wartość osmotyczną i zalążnie. Zalążnie nie są zapłodnionymi „nasionami”. Mimo tego ta zwiększona absorpcja kiedyś się kończy. Po ok. 60% cyklu uprawy, roślina przyjmie wystarczająco substancji pokarmowych z zasobów w podłożu. Dla hodowcy oznacza to rozpoczęcie wyścigu pomiędzy składnikami pokarmowymi a stosowaną konduktancją. Podstawa elektromagnetyczna w doniczce Aby zrozumieć ten wyścig, możemy posłużyć się zasadą „kubła”. Kiedy woda w podłożu wyparuje, sole pozostaną. W związku z tym, w ostatnich tygodniach wzrostu, w większości przypadków, należy przerwać odżywianie rośliny. Ponieważ jeżeli w podłożu nie ma dostatecznie dużo wody, wartość konduktancji (stężenie soli) może drastycznie wzrosnąć. Przykład: Mamy kubeł zawierający 10 litrów roztworu nawozu o konduktancji 2 mS/cm. Oznacza to, że kubeł zawiera 20 gramów soli odżywczych (substancji odżywczych). (2.0 g/l X 10 litrów). Jeżeli 9 litrów wody wyparuje, pozostanie 1 litr wody, o konduktancji 20 (przewodność elektryczna = 20 gramów soli w 1 litrze wody). W rzeczywistości, taki ekstremalny przypadek nie wystąpiłby, a dodatkowo – przy uprawie w glebie jest dodatkowy proces buforowania, do pewnego stopnia wiążący sole odżywcze z substratem organicznym, ale zasada nadal obowiązuje. Dodanie 9 litrów wody przywróci konduktancję do poziomu 2 mS/cm. A zatem, jeżeli musimy utrzymać konduktancję na poziomie od 2 do 4 mS/cm, musimy uzupełnić wodę po usunięciu 5 litrów (4 g/l × 5 litrów = 20 g, konduktancja 4 mS/cm). Jeżeli w kuble jest roślina, która zaabsorbuje z roztworu 5 gramów soli, możemy to dodać przy uzupełnianiu wody, aby zachować wartość konduktancji 2.0. Jeżeli, przykładowo, wymagane jest dolanie 5 litrów wody, należy dodać 5 gramów soli, albo, mówiąc w skrócie: uzupłenić 5 litrami wody o konduktancji 1.0 (g/l) albo mS/cm. Celem w tym procesie, podobnie jest w uprawach, jest zachowanie stałej konduktancji w kuble. To podstawowa zasada nawożenia. Staramy się utrzymać w pojemniku określony poziom substancji odżywczych, udostępniający roślinie odpowiednie zaopatrzenie w substancje pokarmowe. Mówiąc ogólnie, powinniśmy obniżyć konduktancję w ostatnim okresie. W systemie, który można opróżnić możemy sami ograniczyć substancje odżywcze przeprowadzając płukanie roztworem z niższą konduktancją. Substrat w systemach opróżnianych koryguje się łatwiej. W systemach nieopróżnianych ilość substancji pokarmowych można tylko zwiększać, dodając je stale w ramach sukcesywnych procesów żywienia. Prędzej czy później ilość substancji odżywczych osiągnie poziom, przy którym zdolność rośliny do przyjmowania wody zostanie spowolniona, a następnie całkowicie zablokowana, po czym dojdzie do odwrócenia całego procesu, czyli wypływania wody z tkanek rośliny. Podsumowanie Oprócz skali do pomiaru ilości nawozu podawanego roślinom, konduktancja stanowi również mechanizm kontroli klimatu, związany z absorpcją wody. Rośliny powinny rozpoczynać wzrost przy niskiej konduktancji, która następnie powinna narastać w celu umożliwienia spełniania wymogów pokarmowych rośliny, jednocześnie zwiększając jej wewnętrzną wartość osmotyczną w celu wytworzenia silniejszej rośliny. Roślina niemal nie wymaga dodatkowego odżywiania w ostatnich tygodniach uprawy. Do utrzymania poziomu substancji odżywczych w doniczce i zapewnienia stabilnej konduktancji wystarczy kontynuować odżywianie. Ogólnym efektem jest obniżenie konduktancji lub jej utrzymanie na stałym poziomie w ramach cotygodniowego płukania (przesączanie). http://www.canna-pl.com/przewodnosc_elektryczna_dlaczego_ma_znaczenie
  8. SSL już jest główne, w razie problemów proszę o usunięcie plików tymczasowych z przeglądarek, jeżeli błąd będzie nadal proszę o info.
  9. Kwestia shoutboxa to znalezienie dodatku shoutbox tutaj https://invisioncommunity.com/files/ wiadomo, dodatek płatny ale musi spełniać wymagania co do częstej aktualizacji forum, czyli wraz z aktualizacją forum muszą wstawiać aktualizację shoutboxa bo często po aktualizacji forum tanie dodatki nie współgrają z forum i są automatycznie wyłączone.
  10. Łzy popłynęły po policzkach – mówi mi Dorota Gudaniec na sejmowych schodach, kilka minut po głosowaniu, w którym miażdżąca większość posłów poparła ustawę o leczniczej marihuanie. Chcę zadać jej kolejne pytania, ale przeprasza, odbiera telefon: - Tak, mamy to! – krzyczy. Nazywają ją matką polskiej marihuany leczniczej. Jej chory na lekoodporną padaczkę syn Max to pierwszy legalnie leczony w ten sposób pacjent w Polsce. Dorota Gudaniec bardzo długo walczyła o to, co stało właśnie się przy Wiejskiej. - Sejm nie zgodził się na to, aby marihuana była uprawiana w Polsce. To spowoduje, że pacjenci często nie będą mogli kupić preparatu, albo będą na niego musieli bardzo długo czekać - A wydawało się, że nikt nie będzie sprzeciwiał się, by marihuana była hodowana w Polsce. W ostatniej chwili zdanie zmienili posłowie PiS - Tomasz Latos z PiS mówi Onetowi: "Jesteśmy otwarci. Proponuję, byśmy przez trzy miesiące od wejścia w życie nowego prawa, monitorowali, jak w praktyce jest ono realizowane. Jeżeli będzie potrzeba, można do prac nad ustawą wrócić" Sejm głosami aż 440 posłów zezwolił na radykalne uproszczenie ścieżki dostępu do leczniczej marihuany. Do tej pory można było z niej korzystać po przebrnięciu żmudnej procedury tzw. importu docelowego. To była droga przez mękę, bo odpowiednie pozwolenia musiało wydać m.in. Ministerstwo Zdrowia. Teraz ten obowiązek zniknie. Po preparat będzie można zgłosić się do apteki z receptą od lekarza w ręku. - To jest bardzo dobry znak. A co dalej, zobaczymy. Czekamy na Senat i pana prezydenta – podkreśla poseł Piotr Liroy-Marzec, który był polityczną twarzą batalii o zmianę przepisów. "Bez hodowli w Polsce możemy zapomnieć o leczeniu" I tu dobre wiadomości się kończą, bo wiele wskazuje na to, że dostęp do leku będzie bardzo utrudniony. Sejm nie zgodził się na to, aby marihuana była uprawiana w Polsce. Surowiec trzeba będzie sprowadzać z zagranicy, m.in. Holandii czy Czech. A to spowoduje, że pacjenci po prostu nie będą mogli kupić preparatu, albo będą na niego musieli bardzo długo czekać. – Bez hodowli w Polsce możemy zapomnieć o leczeniu – żali się Dorota Gudaniec. Wydawało się, że wszystkie strony zgadzają się, by marihuana była hodowana w Polsce. Do końca taki przepis znajdował się w projekcie, który skierował do Sejmu Liroy-Marzec. W ostatniej chwili zdanie zmienili jednak posłowie PiS. Platforma chce poprawek w Senacie W trakcie sejmowej debaty Bartosz Arłukowicz, były minister zdrowia w rządzie PO-PSL grzmiał: - W drodze dyskusji dochodzimy do kompromisu. Jest w zgodzie wnioskodawca, Platforma, jest w zgodzie PiS, ale przychodzą posłowie PiS i mówią, że projekt będzie inny. Wywróciliście go do góry nogami - mówił Arłukowicz. Platforma zapowiada zgłoszenie w Senacie poprawek. Złudzeń w rozmowie z Onetem nie pozostawia jednak Tomasz Latos z PiS, wiceprzewodniczący sejmowej komisji zdrowia: - Będę namawiał do tego, aby ze zmian w Senacie zrezygnować. Jest ryzyko konieczności ponownej notyfikacji (akceptacji projektu ustawy przez Komisję Europejską –red.). Pacjenci czekają na tę ustawę i dlatego należałoby ją w tej chwili przeprowadzić do końca jak najszybciej. Latos dodaje jednak po chwili: - Jesteśmy otwarci. Proponuję, byśmy przez trzy miesiące od wejścia w życie nowego prawa, monitorowali, jak w praktyce jest ono realizowane. Jeżeli będzie potrzeba, można do prac nad ustawą wrócić. Z informacji Onetu wynika, że zgodę na ewentualny powrót do kwestii upraw w Polsce dał sam Jarosław Kaczyński i to pomimo wątpliwości wielu posłów PiS, którzy twierdzą, że taka marihuana może trafić na czarny rynek i być używana nielegalnie. Tego argumentu nie rozumie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, prywatnie lekarz: - Dużo lepiej byłoby, gdyby uprawą medycznej marihuany zajął się Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich, który podlega ministrowi rolnictwa. Naprawdę nie stałoby nic na przeszkodzie, bo tamtejsi specjaliści mają wiedzę, umiejętności i przede wszystkim zapewnione byłoby bezpieczeństwo. Taka zmiana nie oznaczałaby jednak, że poprawa sytuacji nastąpi od razu: - Nawet gdyby przeszła dzisiaj ustawa o uprawach narodowych, to standaryzacja naszej rośliny zajęłaby około dwóch lat. Zatem nasz produkt się pojawi tak czy inaczej dopiero za jakiś czas. Uważam, że i tak jesteśmy skazani na te uprawy, bo import będzie dysfunkcyjny – zaznacza Piotr Liroy-Marzec. Sejmowa batalia o zmiany w prawie trwała półtora roku. Projekt trafił do Sejmu w lutym 2016 roku. Bardzo długo opór stawiał minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Miesiące prac przyniosły jednak efekt, choć krytycy uważają, że to za mało. Pomyłka? Ziobro i Kempa przeciw Przypomnijmy, że to nie pierwsza próba zalegalizowania preparatów z oleju konopnego w naszym kraju. Od 2012 roku aż cztery projekty ustaw złożyli posłowie Ruchu Palikota, a potem Twojego Ruchu. Wszystkie wylądowały w koszu. Podobnie było z projektem autorstwa Patryka Jakiego, który jeszcze jako poseł Solidarnej Polski, złożył go w czerwcu 2015 roku. Na dokumencie nie było podpisów posłów PiS. Mariusz Błaszczak mówił wtedy, że zgody Prawa i Sprawiedliwości nie będzie, bo "wszystkie narkotyki uzależniają". Inicjatywy nie poparł wtedy również sam szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro. Co ciekawe, to właśnie obecny minister sprawiedliwości był jednym z dwojga posłów, którzy głosowali teraz przeciw liberalizacji przepisów o leczniczej marihuanie. Drugą osobą była Beata Kempa – także z Solidarnej Polski. W rozmowie z Onetem Patryk Jaki twierdzi, że według jego informacji szefowa Kancelarii Premiera pomyliła się w głosowaniu. – Nie wiem jak ze Zbigniewem Ziobro. On miał zawsze odmienne zdanie w tej sprawie niż ja – tłumaczy wiceminister sprawiedliwości. I dodaje: - Ta ustawa to krok w dobrą stronę. Oczywiście mogłaby być lepsza. Uważam, że państwo powinno samo zadbać o uprawę surowca do produkcji preparatów. Rzecznik prezydenta: Ustawa nie budzi kontrowersji Ustawa wejdzie w życie zapewne w październiku. Jeżeli oczywiście nie będzie problemów w Senacie i jeśli podpisze ją prezydent Andrzej Duda. Jego rzecznik mówi Onetowi: - Tak jak zawsze w przypadku ustaw uchwalonych przez parlament prezydent najpierw zapozna się z opiniami odpowiednich biur w kancelarii. Krzysztof Łapiński jednocześnie przypomina: - Prezydent wiele miesięcy temu deklarował wsparcie dla idei, której celem jest pomoc i ulga w cierpieniu osobom ciężko chorym. Obecna ustawa została uchwalona praktycznie bez głosów sprzeciwu, a wiec przy dużym konsensusie politycznym, co pokazuje, że nie budzi ona kontrowersji. http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/marihuana-medyczna-bez-upraw-w-polsce-ale-pis-uchyla-furtke/8xwvc19
  11. Witaj, im więcej dobrej gleby tym lepiej, gleba to podstawa. Rób jak największe dasz radę. (rozumiem że to outdoor)
  12. Witaj, tak SSL wprowadzamy, trochę to jeszcze zajmie, dopiero co kończymy przenoszenie domeny.
  13. Witaj W jakim stadium są rośliny ? Jaka dokładnie wilgotność ? Ogólnie lepiej wywalić część dolnych liści i mniej podlewać niż wstawiać pochłaniacz wilgotności, lub lepiej wstawić lepszy wyciąg. Wstaw zdjęcie.
  14. Auto Mazar był jedną z pierwszych odmian automatycznie kwitnących w banku Dutch Passion. Od wprowadzenia na rynek jej nasion, metoda uzyskiwania odmian automatycznie kwitnących byłą stale ulepszana. Auto Mazar pozostaje bestsellerową odmianą automatycznie kwitnącą Dutch Passion z wieloma pozytywnymi opiniami klientów. Poniżej znajdziecie główne powody, dla których klienci wybierają Auto Mazar 1. Auto Mazar jest łatwa w uprawie. Widzieliśmy wielu początkujących hodowców osiągających świetne rezultaty z Auto Mazar. 50-100g bardzo dobrej jakości marihuany jest bardzo realistycznym celem dla niedoświadczonych i początkujących hodowców. Jest to odmiana, która wiele wybacza i dobrze sobie radzie w najróżniejszych warunkach uprawy. Wielu hodowców domowych właśnie za to kocha Auto Mazar. A na świecie jest coraz więcej hodowców, którzy decydują się na uprawę w domu, ze względu na lepszą jakość i mniejszą cenę. Auto Mazar jest sprawdzoną odmianą, którą polecamy początkującym i niedoświadczonym hodowcom domowym. 2. Auto Mazar może być uprawaina we wszystkich typach uprawy indoor, od podłoża kokosowego do uprawy hydroponicznej. Auto Mazar nie jest wybredną odmianą, jest to solidna marihuana, która wspaniale rośnie w najróżniejszych warunkach uprawy. 3. Auto Mazar ma bardzo wiele gałęzi. Jest to jedna z pierwszych rzeczy, którą notują nasi klienci. Przy dużej ilości światła, Auto Mazar urośnie w kształcie choinki bożonarodzeniowej z wieloma bocznymi gałęziami, pokrytymi szczytami. 4. Duże zbiory. Jest to zawsze jeden z głównych powodów, dla których hodowcy wybierają konkretną odmianę. Doświadczeni hodowcy są w stanie uzyskać setki gramów, w dobrych warunkach uprawy. Ale Auto Mazar to nie tylko ilość, jej genetyka zapewnia również dobrą jakość. Jest to silna afgańska indica z wysoką zawartością THC i wspaniałym hajem uspokajającym, w połączeniu z silnym upaleniem cielesnym. Jest to to też ulubienica zespołu. 5. Auto Mazar dobrze radzi sobie także outdoor, posiadając dobrą odporność na pleśń i szkodniki. Obok Auto Frisian Dew, Auto Mazar są jedną z naszych najlepiej ocenianych odmian automatycznie kwitnących. Genetyki są naturalnie odporne na pleśń i szkodniki, są silne i dobrze rosną. Potrzebują około 85-90 dni na cykl wzrostu z nasiona do zbiorów outdoor. Lubią być najpierw trzymane indoor, przez tydzień lub dwa, pod naświetleniem 24-godzinnym, zapewnia im to najlepszy start. 6. Hodowcy medyczni również lubią Auto Mazar. Pełna mocy genetyka indica jest popularna wśród hodowców rekreacyjnych, ze względu na silne upalenie cielesne i błogi haj. Te same charakterystyki są doceniane także przez hodowców medycznych. Doceniają oni ponadto Auto Mazar za łatwość w uprawie i duże zbiory. 7. Auto Mazar jest solidną i niezawodną odmianą. Klienci Dutch Passion doceniają wysiłek włożony w dobór genetyki tworzącej tę odmianę. Auto Mazar oferuje dobre zbiory i wysoką zawartość THC na solidnej bazie. Prawdopodobnie głównym powodem szerokiej rzeszy miłośników odmiany Auto Mazar jest jej zdolność do zapewnienia wysokiej zawartości THC bez dużego wysiłku ze strony hodowcy. Jest to łatwa i nieskomplikowana odmiana, która oferuje dodatkowo dobre zbiory. Doświadczeni hodowcy mogą uzyskać zbiory XXL, lecz początkujący hodowcy również mogą (i to robią) wyprodukować bardzo przyzwoite zbiory. Jeśli jeszcze nigdy nie próbowaliście Auto Mazar, czas najwyższy rozpocząć nową przygodę, indoor lub outdoor! https://www.dutch-passion.com/pl/nowosci-i-rozwoj/Dutch-Passion-Auto-Mazar-7-powodów-dla-uprawy-Auto-Mazar./
  15. Pierwsze liście często bywają niewzorcowe, olej defekt jeżeli roślina dalej rozwija się normalnie.