Jump to content
nasiona marihuany, nasiona konopi
vapefully.com hemp.pl
weedsucker

Niespodziewany powrot fazy?

Recommended Posts

Czesc

Ciekaw jestem czy tylko ja tak mam, czy tez to normalne zjawisko.

Od czasu do czasu wciagam trawje z vapo lub zjadam magiczne ciasteczko ;)
Towar na 100% pewny - czyste ziele, zadnego szajsu.

Zauwazylem, ze czasami wchodzi mi faza - zazwyczaj lekka i krotkotrwala ...bez vapowania czy jedzenia.
Ma to miejsce w 99% przypadkow gdy sie najem - zjadam sniadanie i czuje jak wchodzi :) Mrowienie skory,
lekkie rozbujanie, troche glupawki, sennosc. Tak jakbym pociagnal bucha...

Tylko ja tak mam?

Mam teorie, ze moze skladniki aktywne odkladaja sie w tluszczu uzywajacego, a potem wskutek przemiany
materii gdy tluszcz jest spalany sa uwalniane do organizmu i daja wiadomy efekt...

Wczoraj wieczorem zjadlem troche towaru, mialem faze jakies 4-5h, zaczela juz schodzic gdy zasypialem.
Obudzilem sie trzezwy jak swinia, wypilem kawe, zjadlem sniadanie i faza wrocila :)

Czy to normalne, opisane zjawisko?

 

W.S.

Share this post


Link to post
Share on other sites

hihihi normalne, mi po zjedzeniu czasem na drugi dzień rusza faza z ciastek, masz zdrowy organizm :)

czasem na drugi dzień wystarczy tylko zjeść dokładnie coś tłustego najlepiej pochodzenia zwierzęcego masło/smalec i faza może wejść, dokładnie tak chodzi o metabolizm 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli dobrze wymyslilem - skladni odkladaja sie a potem uwalniaja gdy trawione jest sadlo :)

Jeszcze temat poboczny - rozleniwienie. Ostatnimi czasy czas przecieka mi pomiedzy palcami ;)
Jesli nie zerwe sie o 6 rano i nie wyjde z domu to nastepna szansa jest okolo 10 ;)
W ciagu dnia robie sporo przerw mimo to, ze mam sporo pracy, po prostu NIE CHCE MI SIE NIC.

Nie wiem czy to nie wplyw MJ... Chociaz konsumuje chyba niewiele - najwyzej 1-2 vapo na tydzien,
zamiennie z ciastkiem. Tyle, zeby zlapac faze wieczorem i fajnie zasnac. Najczesniej mniej - max kilka razy na miesiac.

Chyba musze to odstawic na dluzszy czas. Zycie ucieka...

WS

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poczytalem troche - jest dokladnie tak jak pisalismy - THC i inne skladniki aktywne odkladaja sie w tluszczu
(mozg, tkanka tluszczowa) i w chwili wysilku sa uwalniane dajac mniejszy lub wiekszy efekt jak po paleniu.

Ja niestety odczuwam nadal efekty - co rano jakas godzine-dwie po pobudce, gdy sie poruszam, cos zjem
wchodzi mi po prostu lekka faza, mrowienie skory etc. Najmocniej odczuwam rozleniwienie i sennosc -
po prostu moglbym polozyc sie i zasnac natychmiast. Co ciekawe wogole nie odczuwam glupawki -
wprost przeciwne nastroj mam raczej penisowy. Pewnie czesciowo przez swiadomosc ze nie panuje nad sytuacja...

U mnie wazna moze byc okolicznosc ze mam nadwage - wazylem 125kg przy 190cm wzrostu, od dwoch lat wiecej
sie ruszam i trace wage wiec pewnie przerabiam sadlo na miesnie wypalajac zlogi THC przy okazji...

Odstawilem calkowicie trawe. Przynajmniej az do momentu gdy jakiekolwiek slady znikna z mojego samopoczucia.
Moze potem jeden maly skret raz na pol roku, albo wcale...

Byc moze gdy ktos jest szczuply i ma malo sadla to problem jest mniejszy, w kazdym razie trzeba uwazac...

W.S.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×