Jump to content
nasiona marihuany, nasiona konopi
medyczna marihuana
dutch-passion.com GROWSHOP HEMP.PL ganjafarmer.com.pl

Search the Community

Showing results for tags 'outdoor'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Now growing - Logs of medical cannabis cultivation
    • In door - hemp logs from under the lamp
    • Out door - hemp logs from the sun
  • Finished - Logs of medical cannabis cultivation
    • In door - completed hemp logs from under the lamps HPS
    • In door - completed hemp logs under LED lamps
    • In door - completed hemp logs under CFL lamps
    • Out door - finished hemp logs from the sun
  • How to grow cannabis to collect medical marijuana
    • How to start growing cannabis? Basics of hemp cultivation
    • In door - cultivation of hemp in a cultivation tent
    • Out door - cultivation of hemp under the sun
    • Marijuana harvest from cannabis plants
    • Problems with cannabis plant? Diseases and pests
    • Cannabis cloning, plant training and breeding
  • Hemp products
    • Cannabis Seeds. Descriptions of cannabis seed strain
    • Equipment and nutrients for growing hemp plants
    • Professional nutrients for cultivation - B.A.C.
  • The use of medical marijuana
    • Medical marijuana or cannabis heals
    • Hash, oils, concentrates and other marijuana products
    • Culinary recipes with medical marijuana
    • CBD and RSO oil - How it works ? What heals ?
    • Marijuana vaporization
    • Cannabis cosmetics
  • 4:20 Hemp cafe
    • Chillout zone, any topics
    • Other botany
    • A woman's point of view on marijuana
    • Hemp news
    • Hemp events and fairs
    • Laughable
  • Store forums
    • Hemp seed stores
    • Stores with products and accessories for growing and smoking hemp
  • Hemp archive of the forum
    • Archive of the forum
  • Recommended stores
    • thc-thc.com
    • ganjafarmer.com.pl
    • www.bac-online.pl
    • grower.com.pl
    • growbox.pl
    • hemp.pl
  • Klub Konopny Trawka's Tematy klubowe

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Strona WWW


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zainteresowania

Found 38 results

  1. bryyy jadym 7 sezon nasiona : 2 x autopilot xl od seed bay OS ( @thc-thc.pl) gleba : 25%spotu 60 % light'mix plagronu, 15 % obornik kurzy granulowany + kompost . przekopane jesienią dołki : ok 20 l pod auto nawozy : try pack biobizz, pk 13/14 plagron , biohumus,bioworm,black diamond,nawoz do truskawek ,bio heaven,pokrzywowy nektar,skorki do bananow,fusy kawowe ,zużyte torebki od herbaty Cel uprawy : mieć palenie Trening : BRAK Dziołchy w sobotę trafiły do kąpieli, niedziela ręcznik papierowy, miedzy talerzyki a ok 23 był kiełek, poniedziałek o 6 rano glebowanie , a we wtorek były już pod ziemią. + dołączy w przyszłości do nich kilkadziesiąt koleżanek ,lecz o tym kiedy indziej . Czyli 3/4 dzień WEG i tak to wygląda : Spędzą na parapecie 2-3 tyg i w plener. Nie pytajcie nawet czy nie za wcześnie, bo nie . kosa bd pod czerwca ,początek lipca . Upki przewiduje najmniej raz w tygodniu bo jak na razie po prostu woda i rosną sobie. Piątunia w piąteczek .
  2. Uprawa konopi nigdy nie była prostsza, dzięki szerokiemu wyborowi nasion konopi online, specjalistycznych sklepów do uprawy i znacznej liczbie filmów instruktażowych pokazujących, w jaki sposób uprawiać marihuanę. Marihuana nigdy nie była tak szeroko dostępna, jak dzisiaj. Bez względu na to, czy jesteśmy w Europie, Ameryce Południowej, Ameryce Północnej, czy gdziekolwiek indziej coraz więcej osób może kupić konopie w aptece, społecznym klubie konopi lub w coffee shopie. Jednak dobrej jakości marihuana jest zwykle droga, zarówno zakupiona drogą legalną, jak i nielegalną. Jej cena zwykle oscyluje w okolicy $15 / €15 / £10 za gram. Dlatego też uprawa własnych konopi pozwala zaoszczędzić wiele pieniędzy i jeżeli uprawiamy z nasion wysokiej jakości, powinniście bez problemu otrzymać najwyższej jakości konopie, pamiętając o kilku podstawowych zasadach. Jeżeli uprawiacie po raz pierwszy, zachowajcie maksymalną prostotę uprawy. Będziecie musieli stawić czoła niezliczonej ilości wyborów we wszystkim, od techniki uprawy po składniki odżywcze. Starajcie się utrzymać wszystko w możliwie najprostszej formie. Uprawa konopi indoor. Najlepszym i najprostszym sposobem rozpoczęcia uprawy jest wybór konopi automatycznie kwitnących z wysoką zawartością THC, które są wystarczająco wytrzymałe dla początkujących hodowców. Są to takie odmiany jak AutoMazar, AutoWhite Widow czy Think Different. Nie da się po prostu wyhodować dobrej jakości marihuany z kiepskiej genetyki, dlatego też wybierajcie zawsze nasiona z zaufanego źródła. Należy zaopatrzyć się w duży np. 20 litrowy pojemnik i wypełnić go ziemią z miejscowego sklepu ogrodniczego. Poniższy przewodnik pokazuje jak doprowadzić do kiełkowania nasion konopi. Umieścić roślinę w pomieszczeniu do uprawy, pod lampami. Roślina będzie potrzebować podlewania jedynie raz w tygodniu, początkujący hodowcy mają tendencje do przekarmiania i przelewania swoich roślin, dlatego zalecamy wam nie ulegać pokusie. Większa ilość światła, zazwyczaj przynosi większe plony, ale utrzymanie takiego stanu jest bardziej kosztowne, ponadto, aby zapobiec spaleniu konopi, musicie utrzymać większą odległość źródła światła od roślin. W celu usunięcia zapachu konopi konieczne są filtry węglowe, nie myślcie nawet o uprawie bez filtrów. Oświetlenie musi być utrzymywane przez 20 godzin dziennie, zachowując cztery godziny ciemności. W przypadku dużych początkowych pojemników wypełnionych ziemią np. 20 litrowych, rośliny nie potrzebują żadnych dodatków składników odżywczych, aż do ostatnich 4-5 tygodni. Polecamy wam zaopatrzenie się w nawóz wspomagający kwitnienie w miejscowym sklepie ogrodniczym. Rośliny zazwyczaj są gotowe do zbioru około 75 dni po wykiełkowaniu. Uprawa konopi outdoor. Łatwym sposobem uprawy nasion outdoor jest użycie odmian automatycznie kwitnących takich jak AutoFrisian Dew, AutoMazar lub AutoDurban Poison. Zazwyczaj od nasiona do zbiorów potrzebują one około 80-90 dni w uprawie outdoor. Odmiany automatycznie kwitnące są zazwyczaj szybkie i proste, osiągają około (lub poniżej) 1 metra wysokości. W celu umożliwienia im dobrego rozpoczęcia wzrostu, często pozostawia się je do kiełkowania w pomieszczeniu, przy sztucznym źródle światła przez około 2-3 tygodnie. Mogą być przesadzone na zewnątrz wiosną /wczesnym latem. Należy obkopać ziemię dookoła rośli i w razie konieczności użyć nawozu organicznego. Wielu uprawiających konopie outdoor uważnie wybiera lokalizację tak, aby nie została ona przypadkowo odkryta, a jednocześnie miała dobry dostęp do bezpośredniego światła słonecznego. Rośliny są często zbierane w środku lata lub późnym latem oraz w optymalnych warunkach mogą wyprodukować nawet ponad 100 g buds z wysoką zawartością THC, z jednej rośliny. Uprawa w szklarni zapewnia roślinom dodatkową ochronę. Nawet przy braku doświadczenia, wielu osób uprawiających konopie po raz pierwszy, uzyskuje zbiory dobrej jakości. Jest to znacznie prostsze, niż mogłoby się wydawać. Wszystko zaczyna się od nasiona, wybierz najlepsze. Powodzenia! https://www.dutch-passion.com/pl/nowosci-i-rozwoj/Uprawa-konopi-Jak-uprawiać-marihuanę-indoor-i-outdoor/
  3. Witam serdecznie 🙂 jestem nowy w uprawie i mam pytanie jaki sprzęt musiałbym mieć żeby w warunkach domowych uprawiać? Ile musiałbym wydać minimum i jeśli ktoś by mnie pokierował to byłbym wdzięczny z góry dziękuję i czekam na odpowiedz 🙂 Pozdrawiam serdecznie 😉
  4. Witam W tym sezonie wystąpią GG3 X Amnesia x G13 Półautomat Girl Scout Cookies x Purple Maroc Półautomat Amber Dog Feminise Purple maroc x g13 półauto white widow x amsesia haze x purple maroc polatuo jako bonus dostalem speedy chile i lemon kusha ZIemie wziąłem w większości z pod pokrzyw , przekopałem z kurzakiem i dodałem perlitu Dołki około 100-150l Na drugim spocie ziema przekopana z obornikiem Na trzecim w dołki bez wcześniejszych eko nawozów dodałem azofoska Ph uregulowałem do 6.5 Mam zamiar korzystać z eko nawozów ale zobaczymy jak to wyjdzie w praniu . dziewczyny wykluły sie z boxie i poleciały na szklarnie dogrzewaną nocą dwoma zniczami Nawet że działa po 15tnastym idą w dołki 4ka została w boxie ale troche tego żałuje bo zapomniałem wczoraj podwyższyć lample i oto przykry skutek Jakieś propozycje co do tych popalonych ? Czy już za późno na ratunek . Najbardziej to by mi zależało na tym mutanciku . Pozdrawiam was serdecznie , uzupelnie pod wieczór zdjęcia z szklarni . Z fartem
  5. Siemka wszystkim ? nasiona: 3xpunk devil auto od Panpestka! ziemia : 50%spotowej(pokrzywy i z pola kukurydzianego) i 50% kupnej ? nawozy : biobizz bloom na flo donice prawdopodobnie 5/6l Przeczytaj to zanim napiszesz wiadomości typu : Powalony jesteś? Już outdoor? nie nie jestem powalony wiem ze jeszcze nie powinno się ? ,ale te 3roslinki maja głównie posłużyć mi na przetestowanie tych spotów ? W byłym miejscu zamieszkania miałem przetestowanie spoty kilkuletnie ? Tutaj wydają się pewne, ale niezaszkodzi przetestowac . cos więcej o roślinkach . DZISIAJ 23.03 położyłem je na waciki żeby wykiełkowały ? jak tylko wykiełkują przełożę je do „doniczek „ z butelek i wystawie za dom ? gdzie na noc będę je brał do domku ? jak już troszke podrosną przełożę do docelowych dobić i na spota ? jedno zapytanie do was ? nie mam możliwości skorzystania z komputera . Tylko telefon a nie mogę znalezc opcji żeby dodawać zdjecia do galeri . Ktoś pomoze?
  6. Siemka, przymierzam się do pierwszej hodowli, w tym roku chcę ogarnąć podstawy żeby zebrać nawet parę gram. Dlatego zgłaszam się do was chciałbym otrzymać jakieś porady czy jak nie znam podłoża to lepiej uderzać w doniczki , jaka ziemia, jak zabezpieczyć roślinki, jak często nawadniać, jakie nawozy itp? Będę wdzięczny za każdą pomoc nawet rozmiar doniczki ? Jeśli ma to znaczenie mieszkam w centrum Polski w całkiem nie małym mieście.
  7. Witam Półtora tygodnia temu zaczalem kiełkować jedno nasionko noname a 2dni po tym zająłem sie za automata white widow. Wrzucilem do ziemi, podlewalem po pare ml dziennie, jeszcze trochę przysypałem ziemi. Jedyne co mnie trochę martwi to fakt, że liscie noname'a na najniższej warstwie są troche oklapnięte a white widow ma zagięte liście na końcu. Wie ktoś czym to moze być spowodowane ? Dodam jeszcze ze nie podlewalem ich od prawie 2 dni bo myślałem ze to przez przelanie, ale żadnych efektów nie widać. Miedzy 8 a 10h slonca dziennie dostaja noname - 1 zdjęcie white widow - 2 pozostałe Trzymane są na parapecie a przesadzac je bede prawdopodobnie w piątek.
  8. Cześć, wrzucam 2 poradniki, swój (Szczegółowy by 702S) oraz kolegi (Ogólnikowy by 702N) z którym stanowimy outdoorowy 702 team. Razem mamy na koncie ok. 80 roślin i razem 15 lat doświadczenia. Cały czas się uczymy i nie zwalniamy tempa rok w rok zbierając z Polskiej ziemi przedni materiał na własne potrzeby. Dwa różne teksty, dwa różna spojrzenia. Oba myślę warte przeczytania jeśli chcesz zadziałać albo już działasz na Polskim oucie. Ogólnikowy poradnik outdoorowy by 702N: W karierze growera pojawia się z czasem moment kiedy można już podzielić się wiedzą i doświadczeniem. Sam palę konopie 10 lat a ten tekst jest moim małym wkładem do społeczności na ten jubileusz. Poniżej znajdziecie kilka gotowych porad które uzupełniają istniejące już poradniki które znajdziecie na forum. Jeżeli zastanawiasz się nad jakimś pomysłem, być może ten post utwierdzi Cię w przekonaniu o słuszności decyzji. Porady są wybiórcze ponieważ wypowiem się tylko w tematach które mam opanowane w stopniu co najmniej dobrym. Nie rozpisuję się w szczegółach, mam nadzieję, że masz ręce i głowę na miejscu – dasz radę! Nasiona: Kupuj u sprawdzonych dostawców (przykład: F2Seeds, GanjaFarmer itp. Których polecają growerzy na forum) Mój typ breederów to Bebook i Orion, kupowałem też pestki zagranicznych brandów, ale różnicy wg. mnie na polskim oucie nie ma. Kupuj sprawdzone odmiany które są popularne w seedbankach, lepiej kiełkują i mają stabilniejszą genetykę. Nowości zostaw sobie na później. Moją ulubioną pozycją są półautomaty. Wdzięczne rośliny do 2m, kiełkowane pod koniec kwietnia, zbierane we wrześniu. Idealnie wpasowują się w Polski klimat. Jeżeli celujesz w coś większego od automata a boisz się, że październikowa aura popsuje Ci topy, to wybór dla Ciebie. Spoty: Sam sadziłem już na swojej działce pod lasem, na ogródkach działkowych, w szklarni, w młodnikach lasów Państwowych, na niekoszonej łące. Da się, nawet jeżeli ludzie są niepokojąco blisko. Pamiętaj, do wpadki potrzebujesz kogoś kto szuka, kogoś kto znajdzie i kogoś kto doniesie na psiaki. Na dobrą sprawę ryzyko jest małe, automata myślę, że da się wyhodować wszędzie. W poprzednim sezonie znalazłem ok. 200 samosiejek na wsi przy drodze w pasie długości 2km. Nikt się tym nie zajął. Mnie to uspokaja. Nie łap paranoi od niektórych użytkowników. Kiełkowanie: Przed kiełkowaniem pestki wrzuć do kieliszka z wodą. Gdy po ok. godzinie po dotknięciu pójdą na dno, są gotowe na dalsze kroki. Kiełkuj na mokrej wacie wyłożonej ręcznikami papierowymi. Pestki przykryj jednym ręcznikiem papierowym. Nie dociskaj. Pestki muszą mieć dostęp powietrza. Nie mogą pływać w wodzie. Pestki od kiełkowania posypujemy mikoryzą! Ważna jest również temperatura, próbowałem różnych sposobów jej podtrzymywania jednak w domowym zaciszu najlepiej jest po prostu wykiełkować pestki w ciepłym pokoju, 25 stopni sprawdza się bardzo dobrze. Absolutnym laikom i paranoikom polecam kupić nasiona arbuza za 2,5zł i je wykiełkować na próbę. Proces ten sam. Ziemia: Najważniejszy punkt który jest bardzo niedoceniany. Możesz kupić świetne pestki, lecz bez świetnej ziemi nic dobrego z nich nie będzie. Sprawdzona od lat mieszanka: Dobra ziemia np. Kronen z nawilżaczem (25zł/80L), można kupić droższą, można Canna, pytanie po co? Perlit 1 opakowanie 2L na 80L Keramzyt, do mieszanki i na wierzch. Nie pamiętam wielkości opakowań lecz im go więcej tym lepiej, ponieważ dużo lepiej niż perlit spulchnia glebę. Sam stosuję tylko do mieszanki ziemi, na wierzch na oucie używam siana – działanie to samo dodatkowo działa kamuflująco. Obornik granulowany (działa długo) Dawkowanie 150% zaleceń do mieszanki + posypujemy lekko na wierzch, deszcz rozpuści go z czasem. Kurzak (działa od razu) Dawkowanie wg zaleceń, nie przenawoźcie ponieważ może spalić roślinę. Mikoryza stosowana od samego kiełka + dodana do mieszanki ziemią + pod sam korzeń przy wysadzaniu. Dolomit (dawkowanie wg. zaleceń, przeważnie garść na doniczkę 15L, uzależnione od pH, nawozy ogólnie obliżają pH więc im więcej nawozu tym więcej dolomitu) Woda, całość dobrze podlanej ale nie cieknącej mieszanki najlepiej odstawić na kilka dni, do przegryzienia. Po tym czasie mieszamy i mamy ziemię sprawdzającą się na oucie. Sadzenie: Kiełki ok 1cm sadzimy do doniczki torfowej lub ziemi, do tej samej mieszanki w której będzie aż do ścinki, Usuwamy grudki keramzytu i obornika, teraz nie są potrzebne. Polecam doniczki jiffypots, po kilku dniach w takiej doniczce roślinkę ok. 5cm wkładamy do większej, np. 1,5L doniczki (może również być degradowalna). Gdy korzeń rośliny wypełni doniczkę, przesadzamy roślinę w doniczkę ostateczną lub preferowanie - do gruntu. Na każdym etapie używamy mikoryzy. Ilość ziemi i jej jakość pod rośliną definiuje jej wielkość i co za tym idzie plon. Oczywiście polecam wersję delux czyli wykopujemy spory dół, przygotowujemy ziemię i wsadzamy pannę na miejsce gdzie może rozwinąć pełną krasę, ilość ziemi z której skorzysta wybierze sama. W przypadku sadzenia bez doniczki, oczyść plac ok 0.5m średnicy z chwastów które mogą podbierać roślinie składniki odżywcze. Miejsce to można zamaskować porwanymi roślinami które rosną obok. Podlewanie: Podlewamy CIEPŁĄ wodą może być i 30stopni, rośliny na oucie wręcz nie da się oparzyć wodą za to można bardzo łatwo zablokować jej wzrost na kilka dni przed podlanie jej zimną wodą. Sprawdzone empirycznie. Podlewamy mieszanką wody w stężeniu przynajmniej 10:1 z biohumusem najlepiej z pokrzywami która stoi w dniu podlewania na słońcu. W przypadku niedoborów azotu (jeżeli zastosowałeś dobrą mieszankę ziemi to ich nie będzie) zastosuj biohumus w stężeniu 1:3 lub dodaj kurzak do wody. Nawożenie: WEG: Jeżeli ziemi pod rośliną było dużo a w mieszance ziemi był kurzak i obornik to o inny nawóz poza biohumusem podczas podlewania w stężeniu 1:10 nie musimy się już praktycznie martwić do końca wega. FLOW: Nawóz typu burza kwiatów czy inny Planton K w dawkowaniu 150% o ile po liściach nie będzie widać przenawożenia. Planton ponoć niszczy mikoryzę ale do czasu średniego kwitnienia korzeń jest już na tyle silny, że całość sobie poradzi. Melasa jako nawóz na kwitnienie wg, mnie NIE działa. Szczegółowy poradnik outdoorowy by 702S: Początki mojej poważnej przygody z MJ można datować na 2013 rok. Wtedy to, podczas posiadówki u mojego kumpla na wyspie ROD-os (Rodzinny Ogród Działkowy Oddzielony Siatką) usłyszałem: "Chodź, zobaczysz coś". Za altanką była prowizoryczna szklarnia składająca się tylko z folii, a w środku... Już wiedziałem że za rok też będę miał to samo Wykorzystując swoje krótkie 6-letnie doświadczenie, oraz tajemną wiedzę którą przekazał mi kolega, chciałbym i was wprowadzić w świat MJ i pokazać jak to robię krok po kroku. Niniejszy poradnik ma na celu pomóc początkującym growerom, oraz wszystkim tym którzy chcą skonfrontować swoje techniki, z moimi (i być może wprowadzić jakieś rozwiązania u siebie). Ukierunkowany jest na prostotę działania, cenę, oraz powszechną dostępność produktów potrzebnych aby zacząć przygodę Pierwszy plant. Co i za ile? Na sam początek polecam zacząć od 3 roślinek automatycznych. Uważam że jest to optymalna ilość na start biorąc pod uwagę całkowite koszta razem z nasionami. Powinno was to wynieść ok. 200 zł za całość (lista poniżej). Mniejsza ilość się nie opłaca, ze względu na wysokie ceny małych opakowań niektórych półproduktów. Natomiast kupując większe opakowania sporo się zyskuje. Aby wystartować ze swoim własnym mikro plantem będziecie potrzebować (wersja na 3 kwiatki): 3 nasiona auto feminizowane Torf odkwaszony 50l Keramzyt 5l Perlit 5l dolomit (najmniejsze opakowanie) Mikoryza (najmniejsze opakowanie) Kurzak (najmniejsze opakowanie) Biohumus 5l Planton K Drabinka do kwiatów 3 jednorazówki lub wiadra 12-16l 3 kubki po jogurcie 400 ml wata 3 butelki PET 1,5l lub jeden baniak 5l tacka parę worków na śmieci taśma klejąca maseczka przeciwpyłowa, albo szpitalna Nasiona: Kupuj w sklepach z dobrymi opiniami. Ja od samego początku pestki kupowałem na F2Seeds. Duży wybór, sprawdzeni dostawcy, normalne ceny, a i zawsze jakiś gratis wpadnie Pierwszą rzeczą którą musimy zrobić, to ustalić jaki rodzaj roślin będziemy sadzić: - Automaty - Najszybsze i najprostsze w obsłudze. Roślinka żyje ok. 2-3 miesiące od kiełka do zbioru. Ma z reguły do metra wzrostu. Finalnie uzyskujemy ok. 10-30 g gotowego materiału z rośliny. Polecam początkującym growerom. - Półautomaty - Rosną ok. 4-5 miesięcy od kiełka do zbioru. Wzrost do ok 1,5 metra. Plon ok. 20-50 g na roślinę. Półautomaty wpisują się idealnie w warunki panujące w naszej strefy klimatycznej, jak i ilości światła dla naszej szerokości geograficznej. Polecam growerom z przynajmniej rocznym doświadczeniem. - Pełnosezonówki - Czas ok. 6-8 miesięcy od kiełka do zbioru. Jak na nasze warunki, uzyskać możemy 50-100 g suchego materiału). Ogólnie nie polecam początkującym ze względu na czas i obsługę rośliny. W moim przypadku kiełkowałem w marcu, a zbiory były na przełomie października/listopada. Roślinę musiałem ścinać w 3 etapach przez 2 tygodnie, ponieważ na szczycie zaczęła wchodzić już zgnilizna, podczas gdy roślina od połowy w dół była jeszcze niedojrzała. Jeżeli chcesz mieć 1 roślinę, to kup dla bezpieczeństwa 2 pestki, jeżeli 3 roślinki to kup 4-5 pestek etc. Z doświadczenia zauważyłem, że im tańsza pestka, tym większe prawdopodobieństwo wykiełkowania i mniejszych problemów w dalszej pielęgnacji kwiatka. Pestki w przedziale cenowym 10-20 zł mają ok. 66% - 100% powodzenia na wykiełkowanie. Natomiast droższe już tylko jakieś 33% - 66%. Spowodowane jest to pewnie dużą rotacją tanich nasion i dlatego mamy sporą szansę na kupienie "świeżego" nasionka. Na początek zabawy w growera polecam kupić jakieś szybkie i łatwe pestki Auto Feminizowane. Ja osobiście zaczynałem od producentów takich jak: Bebook, Orion, F2seeds czy Pyramid. Na pierwszą roślinkę mogę polecić m.in. odmiany: AK, White Widow, Cindy, wszystkie odmiany z przedrostkiem "Easy". Są to bardzo łatwe w uprawie odmiany, a czas od kiełka do plonu wynosił ok 2 m-cy. Powyższe wartości podałem dla roślin bez LST czy HST. Co to jest, opowiem wam pokrótce w rozdziale FAZA WZROSTU. Spoty: Temat rzeka Może kiedyś pokuszę się o jakiś poradnik. Ogólnie jako mieszczuch mam ograniczone pole manewru i sam wybieram raczej postindustrialne miejscówki na max. 5 roślin jednocześnie. Wybór miejsca na spota to trudny i złożony proces, wymaga przynajmniej podstawowej wiedzy o miejscu w którym będziemy sadzić. Musimy wiedzieć przede wszystkim jaki jest ruch na naszej miejscówce i kto może się pojawiać w pobliżu (grzybiarze, biegacze, ludzie z psami, młodzież itp. - tutaj sami musicie określić ryzyko). Najlepiej miejskiego spota zrobić na jakiś nieużytkach, w pobliżu dzikich wysypisk śmieci. Ogólnie tam, gdzie nikt rekreacyjnie nie będzie się przechadzał i będzie niepokoił nasze dzieci Jeżeli natrafisz na jakiś gruz, opony i zardzewiałą lodówkę to znaczy że trzeba bliżej przyjżeć się temu miejscu Spot musi być tak ulokowany, aby nie było na niego widoku z okien (kamer). Dotyczy to także dojazdu (dojścia) do spota. Teren nie powinien być osłonięty od wschodu, zachodu i południa, aby dać naszym roślinom jak najwięcej słońca Nie sadzcie w pobliżu osiedli mieszkaniowych. Nie upubliczniaj zdjęć spota, ani każdych potencjalnie nadających się miejscówek. Dobrze by było aby najbliższa droga (ścieżka) znajdowała się min. 25 m od kwiatka (w okresie kwitnienia będzie ją czuć), a sam odstęp między kwiatkami też wynosił te kilkanaście metrów (w razie przypału z jedną, jest większa szansa na uratowanie innych roślin). Roślinki bardzo ładnie chowają się pośród "suchych" wysokich traw (minusem są kleszcze - dużo kleszczy), oraz pośród młodych drzewek tzw. "samosiejek". Nie sadzę roślin w młodnikach, ani innych leśnych polanach. Dzika zwierzyna potrafi zeżreć wszystko w jedną noc, a i taki młodnik może mieć fotopułapkę. Na spocie pojawiaj się max 2 razy w tygodniu Jeżeli masz psa to jedź z nim na spota. Zawsze wygląda to jakbyś psa wyprowadzał na spacer Jeżeli masz kilka roślin możesz podzielić je na dwa lub więcej spotów. Pamiętaj że dwa spoty to podwójna szansa na przypał, trzy spoty to potrójna itd. W zamian w razie przypału na jednym spocie, to pozostają Ci pozostałe Szukaj miejscówek max 10 km od domu. Dobrze jest na bieżąco kontrolować co dzieje się w okolicy spota Zmieniaj miejscówki co max 2-3 lata! Kiełkowanie i sadzenie: Zanim zaczniemy kiełkować, najpierw musimy wiedzieć jaki rodzaj roślin będziemy sadzić, jest to niezmiernie ważne, aby wiedzieć w jakim miesiącu zacząć. Automaty zaczynam kiełkować na początku maja, tak aby po Zimnych Ogrodnikach i Zośce mogły iść już na outdoor. Zdarzyło mi się roślinkę kiełkować w drugiej połowie lipca, na out poszła 1 sierpnia, a na koniec września był zbiór Półautomaty kiełkuję na początku kwietnia, a na out trafiają z początkiem maja. W maju niestety istnieje jeszcze ryzyko dłuższych przymrozków i gwałtownych zjawisk pogodowych które mogą zabić albo trwale uszkodzić nasze rośliny. Jednak współczesna genetyka roślinek pozwala im przetrwać krótkotrwałe przymrozki, tak że osobiście nie miałem jeszcze z tym problemu. Pełnosezonówki jak już wcześniej wspomniałem, kiełkowałem w marcu, jednak długo będą musiały pozostać w domu (najlepiej do początku maja) bo jeżeli wcześniej je wyoutujemy to już na 90% nam przemarzną, i albo będzie po roślince, albo będzie się długo odstresowywać i w końcu już nie starczy jej czasu aby zakwitnąć bo nadejdzie późna jesień. Pestki wrzucamy na jakieś 12h do wody (najlepiej kieliszków). Część z nich złapie już troszkę wody i pójdą na dno - to dobrze, one powinny wykiełkować najszybciej. Te które nadal pływają na powierzchni pewnie będą miały z 1-2 dni opóźnienia, ale nie trzymamy ich już dalej w wodzie. W jakimś płytkim pojemniczku kładziemy watę na dno i podlewamy wodą. Ma być mokro, ale to wszystko ma nie pływać. Kładziemy pestki i przykrywamy delikatnie cienką warstwą wilgotnej waty, aby był dostęp powietrza. Do kiełkowania stosuję tylko bawełnianą watę, gdyż papier szybciej wysycha i po paru dniach zwilżania go, zaczyna śmierdzieć (pewnie namnażają się jakieś bakterie żywiące się celulozą). Chowamy to wszystko do ciemnej szafki w temperaturze pokojowej. Teraz czekamy, pierwsze kiełki powinny nam się pojawić po kilkunastu godzinach. W przypadku kiedy kiełek nie pojawi nam się po jakiś 3 dniach, musimy zrobić precrushing, aby nam nasionko nie zgniło. Na czym polega precrushing?: Bierzemy nasionko między zęby (siekacze) i delikatnie zagryzamy aż usłyszymy że pękło. Odkładamy je z powrotem na watę. Jeżeli podczas pęknięcia tryśnie z niego woda to już raczej jest nie do uratowania, ale i tak można je odłożyć jeszcze na watę, tylko z dala od innych zdrowych nasion, bo teraz to nasionko będzie miało tendencję do pleśnienia. Miałem taki przypadek że nasionko które spisałem na straty puściło kiełek po jakiś 7 dniach, ale niestety z ziemi już nie wstało. Po precrushingu jeżeli nasionko nie wykiełkuje w ciągu 5 dni to możesz je wyrzucić (chyba że chcesz poeksperymentować to możesz je trzymać na wacie aż zgnije) Kiedy kiełki mają już 5-8 mm, robimy w ziemi (mieszanka początkowa - przepis poniżej) ok. 1 cm dołek. Korzystając z pensety, ostrożnie wsadzamy nasionko kiełkiem do dołu i delikatnie przykrywamy ziemią. Delikatnie zraszamy odstaną wodą. Pierwszy tydzień od wsadzenia do ziemii, polecam podlewać spryskiwaczem. Ziemia i doniczki: Ziemia, czyli dom dla naszych kwiatków. Mieszanki podłoża dzielę sobie na dwie grupy: 1. Mieszanka początkowa (ta do której wrzucamy kiełek) 2. Mieszanka właściwa (ta w której resztę życia spędzi nasza roślina) Jako pierwszych doniczek używam pustych kubków (ok. 400 ml) od jogurtu czy innego Dan mleka. Górne ranty polecam ponacinać, tak żeby kubek można było później otworzyć jak banana. Ułatwi to nam przetransportowanie młodej roślinki do docelowej doniczki. Od spodu robimy dziurki (aby nawodnić ziemię od dołu, tuż przed wyjściem na spota - będzie o tym później). Mój skład mieszanki początkowej (proporcje dla kubka 400 ml): Torf odkwaszony - wsypujemy ok 3/4 kubeczka. Dla mnie ogólnie nie ma znaczenia jakiej firmy jest torf, ale jeżeli przeszkadza komuś większa ilość gałązek, kory czy innych farfocli, to polecam ten od Kronena. Perlit - mała garstka Dolomit - łyżeczka Całość oczywiście mieszamy Najlepiej od razu przygotować sobie większą ilość mieszanki zachowując mniej więcej proporcję. To co nam zostanie to dorzucimy później do mieszanki właściwej. Teraz parę słów na temat docelowych "doniczek" które będą na spocie. Ja osobiście sadzę albo w jednorazówkach (te z Biedry najlepsze), albo w wiadrach. Jednorazówki: Ze względu na swoją pojemność nadają się niestety tylko do automatów. Łatwo jest je ukryć w uprzednio przygotowanym dołku, a także łatwo zutylizować. Są łatwe w transporcie (torebkę z mieszanką nieraz niosłem na spota w plecaku) W torebkach z mieszanką, zanim trafią do dołka należy najpierw zrobić kilkanaście dziurek od spodu, aby zapewnić odwodnienie. Dość dobrze chronią przed rozrostem chwastów dookoła Raczej bezprzypałowe jeżeli chodzi o identyfikację Jednorazówek polecam używać tylko na terenach suchych, na których trawa nie przekracza 0,5 m. Jednorazówki nie chronią przed dziką zwierzyną, a nawet bym powiedział że ją przyciągają Wiadra najlepiej czarne o różnej pojemności. Ja używam: 12l - do automatów, 16l - do półautomatów i 20l do pełnosezonówek (można oczywiście zastosować większe wiadra do mniejszych roślinek, ale nigdy nie sadźcie dwóch kwiatków w jednym wiadrze!). W wiadrach od spodu także należy zrobić odwodnienia. Wiadra można stosować na terenach suchych (najlepiej wkopując je), oraz podmokłych (muszą stać "luzem" aby mieszanka nie piła w nieskończoność wody) W 100% oddzielają roślinkę od złośliwych chwastów. Zauważyłem że dzika zwierzyna trzyma się z daleka od wiader. Przy pracy z wiadrami polecam używać rękawiczek, aby nie zostawiać śladów w razie przypału Minusem są niestety gabaryty i nieplastyczność (chodzi głównie o transportowanie ich). Problem może także stworzyć ukrycie ich, zwłaszcza gdy stoją luzem. Parę razy zdarzyło mi się, że roślina wyłożyła się na silniejszym wietrze (dotyczy to głównie dorosłych półautomatów i pełnosezonówek). Przechodzimy do jednej z ważniejszych części - Czyli co ma się znajdować w tych jednorazówkach i wiadrach. Mój skład mieszanki zasadniczej (proporcje dla jednorazówki i wiadra 12l): Ok. 8 l torfu odkwaszonego. 1,5 l perlitu ogrodniczego 1,5 l keramzytu 3 garście dolomitu ok. pół szklanki nawozu "kurzaka" Całość oczywiście należy dobrze wymieszać. Dla większych pojemności "doniczek" należy zachować podobne proporcje. Proponuję to wszystko wsypać sobie do jednorazówek, a nawet gdy będziemy sadzić w wiadrach to przesypać już na spocie. Także na spocie, do mieszanki zasadniczej dojdzie jeszcze: Mikoryza. Ale to już w momencie gdy będziemy przesadzać nasze roślinki z kubeczków do właściwych "doniczek" (wspomnę o tym w rozdziale FAZA WZROSTU). Młoda roślinka Nasze roślinka została posadzona. Teraz za jakieś 2 dni zacznie się przebijać przez ziemię i szukać słońca. Ten etap może być troszkę kłopotliwy jeżeli chodzi o dyskrecję w tym co się robi, ale trzeba sobie jakoś poradzić. Na takie okazje stworzyłem sobie tzw. "kiełboxa". Jest to sześcian (pudło tekturowe) o wymiarach ok 60 cm x 30 cm x 30 cm. Środek wykleiłem folią aluminiową (świecącą stroną do środka), zamontowałem 18 watową świetlówkę akwarystyczną z barwą bodajrze 7700K, oraz wentylator 5V z komputera (zasilany starą ładowarką do tel.). Całość podłączona jest do programatora (włącza się o 5.00 rano, a wyłącza o 21.00) aby uzyskać efekt dzień/noc który roślinka będzie miała na spocie. Niestety minusem takiego rozwiązania jest długi czas adaptacji roślinki do życia na świerzym powietrzu (zanim się odstresuje i znowu zacznie rosnąć mija ok. 10 dni). Dlatego najlepiej pierwszy okres wzrostu roślinki przeprowadzać przy użyciu światła słonecznego. Przez pierwsze dni życia kwiatka, najlepiej go trzymać w domu (młoda roślinka może przemarznąć jeżeli będziemy ją trzymać na dworze). Postaw kubeczek na parapecie, albo w innym miejscu z jak najdłuższym dostępem światła słonecznego (dobrze aby było skierowane na południe). Ja obstawiam roślinki innymi domowymi kwiatkami, aby nie rzucały się w oczy z ulicy Zraszaj mieszankę (podlewaj ZAWSZE! odstaną wodą w temp. otoczenia) raz dziennie spryskiwaczem. Nie głaszcz roślinki - jest jeszcze bardzo delikatna i może się złamać. Kwiatka automatycznego trzymaj w domu dopóki nie puści 4 rzędu liści (z reguły ok. 10-14 dni). Wtedy będzie już na tyle silna aby pójśc na outdor. Rośliny półautomatyczne i pełnosezonowe na outdoor wynieś nie wcześniej niż na początku maja. W domu zdarza że spędzają nawet 2 pierwsze miesiące życia i są już dosyć pokaźne (rozdział KIEŁKOWANIE I SADZENIE) Tuż przed transportem roślinki na outdoor spryskaj ją dobrze wodą i postaw na jakimś spodku z wodą aby mieszanka dobrze nasiąkła (przyda się przy wyjmowaniu rośliny z kubka) Faza wzrostu (podlewanie, nawożenie, trening, zwierzęta) Wreszcie nadszedł ten czas - roślinka trafi do swojego domu, gdzie spędzi resztę życia. Teraz będzie już z górki. Przygotuj spota na tę okoliczność. Ja z reguły już kilka dni wcześniej ustawiam sobie "doniczki" czy wkopuję jednorazówki z mieszanką. Kwiatki transportuj z największą ostrożnością (są jeszcze młode, łatwo zrobić im krzywdę) W mieszance właściwej wykop ok 10 cm dołek. Teraz ważne! Wsyp do dołka ok. 1 małą łyżeczkę mikoryzy Ostrożnie otwórz "na banana" kubek. Jeżeli mieszanka w nim jest dobrze wilgotna, to powinno to wszystko się trzymać jak mokra babka z piasku. Ulokuj roślinę we wcześniej przygotowanym dołku. Jeżeli zacznie Ci się wszystko rozsypywać - nie panikuj. Jeśli korzeń będzie cały, to i roślina przeżyje. Wsadź korzonek do dołka i obsyp delikatnie ziemią. W przypadku gdy korzonek zostanie przerwany, to także wsadź roślinę do dołka i obsyp. Zawsze jest jakaś szansa że przeżyje. Gdy nasz kwiatek jest jeszcze wątły i się przewraca, należy przywiązać go na tydzień do drabinki do kwiatów (warto mieć na spocie - do kupienia w ogrodniczym za grosze) Przez najbliższe parę dni nie musisz podlewać. W kubku było sporo wody, a mieszanka właściwa także ma sporo wilgoci. Gdy już posadzisz rośliny, zakamufluj je (najlepiej jakąś suchą trawą) Zostaw kwiatka na parę dni - niech się przyzwyczai. Pierwsze podlewanie po paru dniach (o ile nie było opadów atmosferycznych) wykonaj zwykłą odstaną wodą. Na początek ok 0,5 l na roślinę (dla półautomatów i pełnosezonówek ok 1l) Następne podlewania wykonuj raz w tygodniu z domieszką Biohumusa (w dawkach podanych przez producenta). W przypadku suszy podlewaj 2 razy w tygodniu (raz z Biohumusem, raz bez). W przypadku deszczowej pogody, spróbuj znaleźć parę dni względnych warunków atmoserycznych i podlej niewielką ilością wody z Biohumusem. Zwiększaj ilość wody do podlewania wraz ze wzrostem rośliny. Dla młodych roślin automatycznych będzie to ok. 0,5 l, dla dorosłych ok. 1,5 l. Dla półautomatów analogicznie 1 l i 2 l, dla pełnosezonówek 1 l i 3 l. Pamiętaj! Podlewaj z głową! Lepiej trochę przesuszyć roślinę (będzie widać po oklapniętych liściach), niż przelać i ma nam zgnić. Trening LST i HST Kiedy nasza roślina już przyzwyczai się do nowego otoczenia, możemy zacząć ją trenować aby uzyskać większy plon w przyszłości. Opowiem wam po krótce o 3 metodach treningu. Zacznijmy od treningu o niskim stopniu stresowania rośliny czyli LST. Jest to metoda polegająca na odciąganiu od słońca wierzchołka naszej rośliny i doświetlaniu jej bocznych szczytów. Kiedy łodyga w naszym kwiatku jest już na tyle sprężysta, a korzenie trzymają już mocno (w automatach ok. 2 tygodnie od wyjścia na spota, w pozostałych można zacząć trening praktycznie zaraz po outdoorze), bierzemy sznurek i odginamy roślinę w stronę północną, czyli od słońca. Na początek polecam o ok 45o, a za parę dni dogiąć do 90o. Gdyby zdarzyło się że złamiecie swoją roślinę, to postawcie ją do pionu i oklejcie taśmą klejącą z jakimś patykiem w środku. Jest spora szansa że się zregeneruje, tylko nie róbcie już jej więcej treningów. Nasza roślina pod koniec swojego życia będzie wyglądała pokracznie, ale będzie z niej dużo wyższy plon. Na roślinach można wykonywać także trening o wysokim stopniu zestresowania rośliny, czyli HST. HST dzieli się na dwa typy Topping i Fimming (FIM). Jeden i drugi wykonuje się gdy nasza roślina ma co najmniej 5-6 pięter liści. Topping polega na ucięciu nożyczkami całego szczytu rośliny, czyli wszystkiego co znajduje się powyżej najwyższych poziomych liści w naszej roślinie. W to miejsce (o ile nic się nie spierdzieli) wyrosną nam dwa nowe szczyty. Fimming jest podobny do Toppingu, różni się tym że nie odcinamy całego szczytu, tylko precyzyjnie musimy odciąć ok 3/4 wierzchołka rośliny (googlując "Fimming" i "Topping" znajdziecie pełno zdjęć z zaznaczonymi miejscami cięcia dla danych operacji). W zamian, o lie dobrze wykonaliśmy operację, otrzymujemy od 2 do 8 nowych szczytów!. Stresogenność obu tych metod polega na ok 2 tygodniowym zahamowaniu wzrostu naszych roślin (ale później szybko nadrabiają), a także są wtedy podatne na różne choroby. Treningi roślin polecam growerom z przynajmniej 2 letnim stażem. Trenując rośliny uzyskasz kilka, kilkanaście gram (automaty) do nawet kilkudziesięciu gram (półautomaty) więcej suszu. Na automatach Fimming lub Topping wykonujemy tylko raz, i tylko na głównym szczycie (za krótkie życie rośliny na więcej takich zabaw). W automatach wydajniejszy jest trening LST, bez zastosowania HST. W naszej szerokości geograficznej najlepsze efekty LST i HST można uzyskać na półautomatach. Tutaj możemy sobie obydwa treningi dowolnie łączyć ze sobą, czyli np. naginamy roślinę i przeprowadzamy fimming (można przeprowadzić na każdym ze szczytów), albo jeszcze gdy roślina jest jeszcze w domu, przeprowadzamy fimming, a na spocie ją odginamy Nie polecam na outdoorze trenować pełnosezonówek. Tutaj każdy dzień jest na wagę złota, a dodatkowy stres może spowodować że roślina nie zakwitnie na czas. Krążąc wokół tematu treningu, wspomnę jeszcze o zwierzętach na spocie. Mój pierwszy topping został wykonany na Auto Easy Chronicu, prawdopodobnie przez sarnę Jeszcze wtedy byłem zielony w temacie trenigów i widok odgryzionej w połowie rośliny był dla mnie szokiem. Jeszcze większe było moje zdziwienie gdy za 2 tygodnie zaczęły wyrastać dwie nowe odnogi Finalnie uzyskałem ok 25% więcej plonu niż by było bez toppingu Ogólnie duże, dzikie zwierzęta są wielkim zagrożeniem dla naszych roślin. To że zrobią topping na roślinie to raczej przypadek, niestety dużo częściej nasze roślinki zostają w całości zjedzone, albo stratowane Innym przykładem szkodnika (bywa czasem pożyteczny) na naszych roślinach są ślimaki. Osobiście już nie stosuje wobec nich żadnych środków (kiedyś rośliny obsypywałem trocinami, ale nie zdawało to rezultatu), tylko podczas pobytu na spocie zdejmuje je z liści i wyrzucam gdzieś dalej. Nie wiem od czego to zależy, ale są rośliny które ślimaki lubią wybitnie. Na takiej roślince (Sweet Skunk) ślimaki przeprowadziły mojego pierwszego FIMa Obgryzły ją doszczętnie, a gdy już myślałem że nic z niej nie będzie, ona odrodziła się i zrobił się z niej krzak gęsty jak dziki agrest Faza kwitnienia Przychodzi taki moment kiedy na naszej roślinie zaczynają pojawiać takie małe pączki z wystającymi przezroczystymi wąsikami (trichomy)- to preflowery, nasza roślina zaczyna kwitnąć. Dla różnych roślin faza kwitnienia zaczyna się różnych momentach życia. Dla automatów będzie to ok. 1 - 1,5 miesiąca, dla półautomatów ok 2,5 - 3 miesiące, a dla pełnosezonówek ok. 5 - 6 miesiąc życia. Teraz aby kwiaty na naszych roślinkach rosły szybko, przybierały na wadze i było ich jak najwięcej, musimy zmienić odżywianie rośliny. Ilość podlewań zostaje taka sama jak w fazie wzrostu (zgodnie z warunkami atmosferycznymi). Zamiast Biohumusa używam teraz Planton K (dawkowanie zgodnie z zaleceniami producenta) Podlewamy na zmianę. Raz zwykła odstana woda, raz woda z Plantonem Raz na miesiąc, zamiast czystą wodą, można podlać wodą z dodatkiem kilku łyżek stołowych dolomitu. Nasza mieszanka, pod wpływem deszczu i nawozów z czasem się zakwasza, podlanie wodą z dolomitem dobrze jej zrobi, ale jeżeli tego nie zrobimy to też nie powinno się nic złego stać Pamiętaj! Lepiej przesuszyć niż przelać Nie stosuj teraz treningu HST! Faza kwitnienia będzie trwała ok. 1 miesiąca dla automatów i co najmniej 2 miesiące dla półautomatów i pełnosezonówek. Roślina teraz nie będzie już rosnąć w takim tempie, a całą energie poświęci na zwiększanie masy kwiatów (topów) i oblewanie ich tym co najlepsze czyli żywicą. Podczas kwitnienia rośliny, mogą zacząć żółknąć i odpadać liście - to normalne, roślina odrzuca zbyteczny balast żeby skupić się na kwitnieniu. Roślinę zaczyna być czuć. Jest to dość przypałowy moment (zwłaszcza w parne dni), ale jeżeli mamy dobrego spota to powinno być wszystko ok (rozdział SPOTY). Ścinka Nadszedł wreszcie ten upragniony moment, nasza roślina już dorosła! Gotowość rośliny do ścinki poznać możemy po trichomach (czyli tych wąsikach na topach). Jeżeli trichomy zbrązowieją i staną się wątłe, przekwitłe - to znaczy że nasza roślina jest już gotowa. Jednak minie jeszcze z tydzień zanim zrobimy z niej użytek W przypadku gdy 90% - 95% trichomów naszej rośliny już zbrązowiało, to możemy robić ścinkę całkowitą. Roślinę ścinamy za pomocą noża lub nożyczek (piłą też mi się zdarzyło) tuż pod najniższą linią liści. Jeżeli w dolnej części są jeszcze jakieś małe niedojrzałe topki to się nimi nie przejmujemy. W przypadku gdy góra rośliny jest dojrzała, a dół jeszcze nie, to ścinamy tylko tą górną część( jest to ważne gdyż dojrzałe topy są podatne na gnicie). Dolna część niech jeszcze pobędzie jakiś czas na spocie dopóki w większości niedojrzeje. Przy roślinach półautomatycznych i pełnosezonowych, taką czynność możemy powtarzać nawet kilkukrotnie ponieważ ze względu na rozmiary tych roślin, występuje duża rozbieżność w dojrzewaniu poszczególnych partii rośliny. Ścięta roślinę dzielę sobie na mniejsze kawałki, aby łatwiej było ją transportować. Do transportu polecam zapakować ją w dwa worki na śmieci (w biedrze są takie fioletowe, zapachowe), okleić otwór taśmą klejącą i wrzucić dla niepoznaki do plecaka. Roślina po ścięciu wydziela silny zapach, a powyższe zabiegi zdecydowanie go zniwelują. Zużytą mieszankę razem z korzeniem wysyp gdzieś pod krzakiem, a "doniczkę" zabierz ze spota najszybciej jak to możliwe. Trymowanie Jest to jedna z czynności którą najmniej lubię. Polega ono na usunięciu wszystkich liści i niedojrzałych kwiatów które nie są pokryte żywicą. Niby nie jest to nic skomplikowanego, ale jest to bardzo czasochłonne. Porządne wytrymowanie jednej rośliny średnio zajmuje od 1h do 3h, przy dużych okazach ten czas może się wydłużyć o kolejne godziny. Jeżeli trymujesz w domu, warto wyposażyć się w maseczkę. Trymowana roślina będzie niemożebnie śmierdzieć i ból głowy murowany. Pooddzielaj gałązki od łodygi - dużo lepiej pracuje się na mniejszych kawałkach rośliny. Nożyczkami poodcinaj największe liście. To samo zrób ze średnimi liśćmi. Poodcinaj małe listki. Częściowo mogą być one pokryta żywicą. Jak chcesz możesz je zostawić, mogą się przydać w przyszłości do haszyku czy ekstraktu, ale to już temat na osobny poradnik Najmniejsze listki (te które wystają z topka) przycinaj tylko powierzchownie, aby nie uszkodzić topa. Na takie ścinki polecam sobie zorganizować osobny woreczek strunowy. Od biedy da się nimi upalić, a są dobrym składnikiem do przetworzenia (patrz punkt powyżej). Co jakiś czas nasze nożyczki oblepią się żywicą. Ściągnij tą żywicę za pomocą noża i ulep sobie kulkę - właśnie stałeś się posiadaczem "brudnego" # Taką kuleczkę dzielisz sobie później na mniejsze części i dorzucasz do palenia W przypadku gdy wypadnie Ci nasionko, to zostaw je sobie na przyszły sezon. Jest to nasiono regularne (czyli może wyrosnąć okaz męski, albo żeński). Taką roślinkę posadź na osobnym spocie, żeby w razie męskiego okazu, nie zapyliła wam innych roślin (proponuję pooglądać w Googlach jak wygląda męska roślina) Suszenie Kiedy nasze gałązki z topami zostały już wytrymowane, teraz przez najbliższe kilka dni będziemy je suszyć. Pojedynczo powieś gałązki na sznurku topami do dołu. Zapewnij gałązką cyrkulację powietrza. Susz topki, dopóki ich objętość nie zmniejszy się o jakąś połowę (zwykle 5 -7 dni). Oberwij topki z gałązek. Ja swoje rośliny suszyłem w rzadko używanym pokoju w szafie z gratami. Gałązki wieszałem za pomocą sznurka do drążka, a na dole szafy ustawiałem wentylator. Tak suszone przez ok 12h dziennie były gotowe w 5 dni. Mimo iż sam suszę w domu to nie polecam wam tej metody (zwłaszcza jeżeli mieszkacie z innymi domownikami) ze względu na intensywny zapach przez pierwsze 2 dni suszenia. Najlepiej zorganizujcie sobie jakieś spokojne miejsce pod dachem (na strychu, w garażu, pod jakąś wiatą itp.) żeby podsuszyć i przewietrzyć wytrymowane gałązki przez parę dni. Później gdy już nie będą aż tak aromatyczne można je obrać i parę dni dosuszyć w domu (można nawet w pozycji leżącej, ważne żeby je obracać co 12h). Przechowywanie Gotowe ususzone topki proponuję zapakować do worków strunowych (oczywiście każdy inny gatunek do swojego worka/ów), a następnie opisać worki (gatunek i rocznik) i zamknąć je w słoiku, bądź jakimś innym pojemniku który ochroni nasze skarby przed wilgocią. Dobrze jest też na spód pojemnika wsypać parę łyżek soli która dobrze pochłania wilgoć. Jeżeli chcemy mieć zawsze świeże zioło, to polecam wrzucić pojemniki do zamrażalnika Rób przegląd swoich zapasów co 3 miesiące. Zdarza się nieraz że niedosuszone, albo źle przechowywane zioło może zacząć pleśnieć. Czytelnikom życzymy udanych roślinek i plonów! "Team 702” "Zioło jest po to aby się nim dzielić, a nie czerpać zyski"
  9. Wiele osób decyduje się na uprawę outdoor swych medycznych / rekreacyjnych konopi. Jest to dużo prostsze niż myśli większość z was; z odpowiednimi nasionami /w odpowiednich warunkach, dość łatwo można uzyskać setki gram suszu konopi z jednej rośliny. W tym tygodniu blog wyjaśnia większość najważniejszych kwestii, ułatwiających uprawę konopi outdoor. Planowanie lokalizacji uprawy Pierwszym krokiem do sukcesu w uprawie outdoor jest planowanie. Musicie znaleźć bezpieczne miejsce do uprawy waszych roślin. Wiele osób szuka odosobnionego miejsca poza miastem, na przykład w lesie, na polach lub wzdłuż rzeki. Niektórzy mają szczęście posiadania własnego ogrodu lub szklarni, odpowiedniej do uprawy. Głównym celem jest znalezienie miejsca, które nie będzie dostępne dla ludzi lub zwierząt (np. jelenie, króliki, kozy, itp.). Dobrym rozwiązaniem dla utrzymania z dala zwierząt, jest obszar otoczony jeżynami. Króliki mogą być trzymane z dala od roślin dzięki barierze ochronnej z gęstej siatki drucianej zabezpieczonej małymi śledziami do namiotu. Na półkuli północnej sezon uprawy outdoor zaczyna się przeważnie od kwietnia/maja i trwa do września/października. Na półkuli południowej sezon uprawy trwa od września do marca. Jeśli znaleźliście dobre miejsce do uprawy, najprawdopodobniej będziecie mogli z niego korzystać przez wiele lat. Optymalizacja warunków Konopie potrzebują jak najwięcej słońca, wybierzcie osłoniętą lokalizację, dobrze nasłonecznioną i z dobrą jakością ziemi. Wiele osób poprawia jakość ziemi stosując kompost, obornik, nawóz, itp. Przekopanie ziemi poprawi jej strukturę i napowietrzenie. Wybierzcie nasiona odmiany sprawdzonej w uprawie outdoor. 5-10 nasion dobrej jakości odmiany outdoor jest często wystarczające, by dostarczać wam dobrych zbiorów przez lata. Wybierzcie odmianę do uprawy z uwagą, w tym przypadku naprawdę nie można pójść na kompromis. Najpopularniejsze odmiany outdoor z banku Dutch Passion to Frisian Dew, Durban Poison, Passion #1 i Frisian Duck. Nasza pełna kolekcja nasion znajduje się tutaj. Dwie z naszych odmian zasługują na specjale polecenie; Frisian Duck jest wyjątkową rośliną, której liście nie przypominają tradycyjnych liści konopi. Oznacza to, że raczej nie zostanie ona zauważona przez obcych ludzi. Frisian Dew jest sprawdzoną odmianą outdoor, jest wystarczająca odporna, by przetrwać lato w północnej Europie i produkuje ponad kilogram suchych buds w optymalnych warunkach. Rozpoczęcie uprawy. Większość hodowców outdoor wysiewa nasiona w domu i opiekuje się sadzonkami w pierwszych tygodniach wzrostu, gdy są one najdelikatniejsze. Sadzonki są następnie przesadzane do docelowego miejsca uprawy, gdy definitywnie kończą się przymrozki. Początkowo sadzonki muszą być bardzo obficie podlewane, by umożliwić ich dobre ukorzenienie. Relaks. Najtrudniejsza część pracy została zakończona. Od tej chwili oddajecie uprawę w ręce natury. Niektórzy hodowcy nie zaglądają zbyt często do swych roślin, by nie pozostawiać śladów prowadzących do uprawy. Jednak czasami warto zajrzeć do waszych konopi, by usunąć chwasty wokół uprawianych roślin. W okresie największych upałów może być konieczne podlanie roślin. No i oczywiście będziecie musieli się do nich wybrać na żniwa. Uprawa własnych konopi outdoor jest naprawdę prosta. Jeśli jeszcze nie spróbowaliście, nasze wyjaśnienia powinny być dla was dobrym startem. http://www.dutch-passion.nl/pl/nowosci-i-rozwoj/Jak-%C5%82atwo-i-przyjemnie-uprawiac-konopie-outdoor./
  10. Witam, temat dotyczący rang na forum. Przedstawiam nowe i obecne rangi oraz zasady ich zdobywania: - Grower - wystarczy jeden ukończony dziennik uprawy. - Hydro Grower - wystarczy jeden ukończony dziennik uprawy hydroponicznej. - Bio Grower - wystarczy jeden ukończony dziennik uprawy bio lub organicznej. - Outdoor Grower - wystarczy jeden ukończony dziennik uprawy z outdoor'u. - Etno Botanik - za ukończony dziennik z uprawy szałwii, grzybków lub innej psychoaktywnej flory. - Pro Grower - ranga przyznawana za 4 ukończone dowolne dzienniki uprawowe i z pokazaniem wiedzy godnej rangi profesjonalisty. Ranga Pro Grower daje dostęp do ukrytego forum dla profesjonalistów i możliwość dodawania ukrytych zdjęć do galerii (album prywatny). Jeżeli ktoś zalicza się do kilku rang na raz sam może wybrać w której grupie chce być pisząc w tym temacie. Jeżeli ktoś zasługuje na rangę a jej nie ma proszę o info w tym temacie. Wszelkie propozycje związane z rangami proszę śmiało także tutaj pisać
  11. Nasiona: NoName (Pestka z tematu) Oświetlenie: 100% Słońce Podłoże:Light mix plargon+ziemia ze spota(piach) Dół:Około 15L Nawozy: Azofoska Wentylacja: Wiejski wiaterek Witam zaczynamy out, przesadzona około 2 tyg temu takie były początki: Około 2 tyg po przesadzeniu: Widać że już się przyjęła ale kwitnienie dalej stoi w miejscu. Ma już preflowery ale nic sie nie dzieje...
  12. Każdego roku tysiące ludzi rozpoczyna swą przygodę z uprawą konopi outdoor i wiele z nich odnosi sukces. Początkujący hodowcy outdoor zostaną zaskoczeni na dwa sposoby. Po pierwsze ilością zbiorów z konopi uprawianych outdoor, która może znacznie przekroczyć ‘typową’ średnią 100-200 g uprawy indor. Drugą niespodzianką dla hodowców outdoor jest to, jak łatwo i prosto jest uzyskać duże zbiory bez koniczności używania namiotów do uprawy, elektryczności i skomplikowanych programów nawożenia. Wielu hodowców outdoor uważa, że uprawa ta ma wiele korzyści w stosunku do uprawy indoor: Bez paranoi. Z powodów rodzinnych lub społecznych, nie każdy może uprawiać konopie indoor. Jeśli znajdziecie bezpieczne, nasłonecznione miejsce do uprawy outdoor, możecie uprawiać tak wiele roślin ile chcecie i nikt się o tym nie dowie. Nie jest potrzebny żaden sprzęt. Wielu hodowców indoor posiada specjalne ‘pomieszczenie do uprawy konopi’ z namiotem, wentylatorem, filtrami, odżywkami i strefą suszenia. Hodowcy outdoor posiadają takie miejsca na zewnątrz i nie potrzebują ponosić żadnych kosztów początkowych. Uprawa outdoor jest łatwiejsza – nie są konieczne różne odżywki na różne okresy wzrostu. Jak tylko roślina się ukorzeni, będzie sama pobierała wszystkie niezbędne składniki z matki ziemi. Można uzyskać poważne zbiory. Jeśli wybierzecie odpowiednią genetykę, rośliny osiągną ponad 3 metry wysokości i dadzą zbiory przekraczające 500 g z rośliny. Wybór lokalizacji do uprawy outdoor. Jeśli dobrze wybierzecie miejsce uprawy outdoor, będzie ono wam służyć przez wiele lat. Jeśli możecie bezpiecznie uprawiać konopie na własnym terenie, sprawa jest bardzo prosta, kilka roślin automatycznie kwitnących można ukryć w zakątku ogrodu lub w starej szklarni i nikt nigdy się o niczym nie dowie. Lecz jeśli nie posiadacie własnych terenów do uprawy, istnieje wiele alternatyw. Brzegi rzeki są zawsze dobrym miejscem na ukrycie jednej lub dwóch roślin. Niektórzy hodowcy szukają jeżyn i pokrzyw, by umieścić wśród nich swe konopie, pomaga to w ich ukryciu przed osobami wyprowadzającymi psy na spacer. Brzegi upraw, lasów, zbocza wzgórz, stare linie kolejowe, stare zakłady przemysłowe, nieużytki – to są dobre miejsca do wykorzystania do uprawy. Przygotowania do uprawy outdoor. Ulepszenie jakości podłoża jest jednym ze sposobów pomocy we wzroście waszej rośliny w uprawie outdoor. Nawozy i odżywki dostępne w supermarketach są łatwe do zakupu i transportu do wybranej przez was lokalizacji outdoor. Jeśli uda wam się polepszyć jakość podłoża, powinno to podwoić wasze zbiory. Będziecie również potrzebować ochrony waszej rośliny przed zwierzętami i ślimakami. Najlepiej jest ustawić panele chroniące przed ślimakami wokół waszych roślin. Małe, okrągłe ogrodzenie z siatki drucianej pomoże w powstrzymaniu królików, kóz i jeleni przed zjedzeniem waszych roślin. Może okazać się konieczne odwiedzanie co jakiś czas waszych roślin, możecie również wyciąć otaczającą rośliny wegetację (chwasty, rośliny, krzewy), by wasze konopie miały wystarczający dostęp do światła słonecznego. Jeśli konieczne jest podlewanie roślin, dobrze by było mieć w pobliżu źródło wody. Po ukorzenieniu rośliny, należy tylko utrzymać ją w bezpiecznych warunkach, do momentu zbiorów. Nie odwiedzajcie zbyt często miejsca uprawy, lepiej nie doprowadzać nikogo do waszych sekretnych upraw. Wybierz nasiona. Odmiany fotoperiodyczne potrzebują 5-6 miesięcy do zbiorów. Odmianą automatycznie kwitnącym zajmuje sto około 3 miesięcy. Nowe odmiany konopi, takie jak Frisian Duck wypuszczają liście w dziwnych formach, które ułatwiają ukrycie uprawy, bez rozpoznania prawdziwej rośliny. Uprawa outdoor przynosi satysfakcję i jest prosta. Namawiam do zakupienia paczki nasion outdoor i wypróbowania uprawy w tym roku! http://www.dutch-passion.nl/pl/nowosci-i-rozwoj/Przygotowania-do-nowego-sezonu-uprawy-konopi-outdoor/
  13. WItam. była połowa maja, poszło kilka ziaren w glebe i co jakiś czas były dosadzane różne różności . Część była fem , część z odzysku , część bóg jeden wie skąd jeszcze . Grad zbił około 20 szt dzień po wysadzeniu pierwszej partii i około 10 po drugim gradobiciu . (też jakoś dzień czy dwa po wysadzeniu ) ostało się parę sztuk w różnym stadium rozwoju , ten sam co wie skąd była reszta ziarna wie które to które , ja nie spamiętał . Oto one i oni . Ps. Uprawa pod opieką mą, ale nie mą ręką prowadzoną jest teraz , także trochę też eksperyment osoby niedoświadczonej będzie
  14. Witam Koledzy mała zabawa, obstawiajcie ile wyjdzie suchego z tego małego jednego krzaczka Stoi w namiociku 1,44 m2 Tak się przedstawiała na dworze jakiś miesiąc temu po dobrych trzech miesiącach wegowania A tak na dzień dzisiejszy ma z dobre 20 topów A takiego ma konara Pozdrawiam i z fartem Koledzy. ŁK
  15. Witam wszystkich miłośników zieleni! Parę fotek do wglądu dla zainteresowanych. Miłego oglądania i porównywania :-) Podziękowania dla @SmakMaroca999 za nasiona. Jakość pierwsza wsza klasa! 2016.06.26 Spot nr 1. ... ... ... ... Znaleziony spot. Nie mój. (Jeśli poznajesz swoje planty -napisz do mnie pw,) ;D ... ... ... ... ... ... Spot nr2. Moje rośliny. , :-)
  16. Witam w tym roku dałem pare pestek AF od beboka, Lemon Haze i ogólnie mix AF, Fem oczywiscie,z czasem coś bede dorzucał. Pestki poszły prosto do ziemi docelowej na out. Ziemia ze spota zobaczymy co to bedzie Nie podpisze fot bo mi sie to pomieszało wsio :/ To narazie wszystko, z czasem cos tam bede aktualizował Pozdr
  17. Szklarnie stały się ostatnio modne wśród hodowców konopi indyjskich. Są niedrogie w budowie, wymagają mniej doświetlania i wentylacji niż zwykłe uprawy pod lampami. Uprawy są możliwe przez cały rok na prawie wszystkich szerokościach geograficznych. Ciężko jest ukryć prawdę. O ile hodowca nie przedsięweźmie odpowiednich kroków, uprawy pod lampami nie są przyjazne środowisku pod żadnym względem. Zaczynając od niewielkich namiotów, po duże uprawy przemysłowe, każda z nich pobiera duże ilości prądu, głównie ze względu na sztuczne oświetlenie mające zastąpić energię słoneczną. Do tego dochodzi zużycie prądu przez wentylację, niezbędną do kontroli temperatury i zapachu. Prohibicja stworzyła potrzebę upraw konopi indyjskich pod sztucznym oświetleniem. Nadchodzi jednak czas, aby przenieść je z powrotem pod słońce, tam gdzie ich miejsce. Szklarnie są bardzo dobrym sposobem, dzięki któremu również można je uprawiać przez cały rok, przy minimalnym zużyciu prądu i co za tym idzie niewielkim śladzie węglowym. Dla legalnych hodowców na dużą skalę, zmniejszenie konsumpcji energii powinno być istotne zarówno ze względu na środowisko jak i redukcję kosztów w dłuższym czasie. To samo tyczy się mniejszych upraw. DŁUŻSZY SEZON UPRAWOWY, MNIEJSZE RACHUNKI ZA PRĄD Prowadząc swoje uprawy w szklarni, masz możliwość manipulacji oświetleniem oraz możliwość wspierania energii słonecznej dodatkowym, sztucznym światłem. Jest to niewątpliwie pierwsza z przewag, które mają tego typu uprawy nad typowymi outdoor czy indoor. Okres wegetatywny można przedłużyć o okres jesienny i zimowy, zwyczajnie poprzez doświetlanie upraw w trakcie dni pochmurnych i analogicznie, w ten sam sposób wydłużać im dzień, ponieważ w tym okresie słońce zachodzi zbyt wcześnie. Na tej samej zasadzie można rozpocząć swoje uprawy wcześniej, jeszcze przed nadejściem wiosny, dzięki wspomaganiu roślin sztucznym oświetleniem. I nie jest to tylko kwestia wspomagania światła słonecznego sztucznym. Dobrze zaprojektowana szklarnia utrzymuje temperaturę na stabilnym poziomie, w odróżnieniu od tej panującej na polach czy w ogródku nocą lub wczesną wiosną. W okresie zimowym natomiast, szklarnie można łatwo dogrzać, lecz nawet w wypadku braku ogrzewania czy wentylacji, amplituda temperatur jest wciąż dużo korzystniejsza, niż ta na zewnątrz w większości klimatów i niezależnie od wysokości nad poziomem morza. Ten elastyczny mikroklimat również czyni łatwiejszym i tańszym redukcję ryzyka związanego ze zbyt suchym i gorącym powietrzem w trakcie upalnego lata, co często stanowi w tym okresie duży problem dla uprawiających konopie indyjskie pod lampami. Wymianę powietrza można łatwo aktywować poprzez otwarcie w szklarni okna, różnica temperatur wykona całą robotę. Można również wspomagać się wentylatorami. Promienie słoneczne podgrzewają w szklarni powietrze i podłoże, podczas gdy zatrzymana jest w niej wilgoć, tak ważna zwłaszcza w początkowym okresie rozwoju roślin. Dzięki tym wszystkim atutom, uprawa w szklarni jest możliwa przez cały rok, przy zachowaniu precyzyjnej kontroli nad warunkami klimatycznymi i ilością dostarczanego roślinom światła. Rachunki za prąd są dużo niższe niż w przypadku upraw w namiotach. Natomiast jeżeli chodzi o jakość i wielkość zbiorów, nie ustępują one w niczym a nawet można osiągnąć lepsze wyniki, niż przy tradycyjnych uprawach pod gołym niebem lub pod lampami. PROJEKTOWANIE SZKLARNI Jeżeli do tej pory uprawiałeś pod sztucznym oświetleniem, w szklarni możesz prowadzić uprawy w bardzo podobny sposób. Zupełnie jak w namiocie uprawowym, także tutaj można kontrolować długość naświetlenia, zapewniając roślinom konopi indyjskich światło słoneczne przez ponad dwanaście godzin na dobę, co jest bardzo ważne podczas ich fazy wegetatywnej. Również w trakcie długich letnich dni, hormony roślinne odpowiadające za kwitnienie można aktywować poprzez przesłonienie przezroczystych ścian szklarni, aby uzyskać cykl dwunastu godzin światła i tyle samo ciemności. Zaawansowane szklarnie zaopatrzone są w zautomatyzowane zasłony, systemy nagrzewania, klimatyzacji, nawilżania, osuszania, wentylatory, dozowniki CO₂, oraz wszelkie urządzenia i gadżety kontrolujące środowisko, które bardzo ułatwiają pracę. Cokolwiek co sprawdza się przy uprawach wewnątrz, zadziała również w szklarni, zazwyczaj jednak będzie kosztować mniej i będzie miało mniejszy negatywny wpływ na środowisko. Warto odnotować, że niektóre z wspomnianych rozwiązań mogą być zbyt zaawansowane dla hobbistów, co między innymi jest również powodem, dla którego profesjonalni hodowcy coraz częściej decydują się na uprawy w szklarniach. Jeżeli chcesz zachować naturalny cykl rozwojowy roślin uprawianych pod gołym niebem, sprawa jest dużo prostsza. Nie potrzebujesz bowiem dodatkowego ekwipunku, okres kwitnienia trwa odpowiednio dłużej, wsparcie techniczne może być potrzebne dopiero jesienią i zimą, jeśli w tym czasie również chcesz prowadzić swoje uprawy. Korzystając ze szklarni, zasadniczo czerpiesz wszystkie zalety wynikające z upraw pod słońcem, zyskujesz jednak dodatkową korzyść, którą jest możliwość manipulacji mikroklimatem w niej panującym, wedle własnego uznania i potrzeb. NA KAŻDĄ KIESZEŃ Podczas gdy w pełni zautomatyzowana szklarnia faktycznie może stanowić dużą inwestycję, najprostsza jej wersja już wcale nie musi taką być. Szklarnie mogą stać samodzielnie, lub być częścią większego kompleksu budynków. Przedłużenie budynku czy magazynu o szklarnię, zamiast budowa niezależnej, pozwala zaoszczędzić dużo środków na materiały, jest również dużo prostsze w wykonaniu. Najprostsza szklarnia, którą można wykonać własnymi rękoma (DIY), może się składać ze drewnianej, plastikowej lub wykonanej z lekkiego metalu ramy, pokrytej przezroczystym materiałem, np. specjalną folią. Współczesne szklarnie wykonane z odpowiednich materiałów, przepuszczają prawie całe spektrum światła słonecznego, pozwalając fotonom na bombardowanie liści. Tego typu struktura może być dowolnej wielkości i zazwyczaj nazywana jest „zimną ramą”, podczas gdy te wyposażone w systemy grzewcze potocznie zwane są „gorącym łóżkiem”. Można wykorzystać wiele modułów o różnej funkcjonalności w celu uzyskania idealnych warunków i odpowiedniej ilości miejsca dla roślin na dowolnym etapie rozwoju. Wysokie sufity eliminują problem z nadmiernym średnim wzrostem niektórych odmian, generalnie rośliny uprawiane w szklarni będą większe niż te w namiocie, zarówno jeżeli chodzi o wysokość jak i o szerokość. Może się zdarzyć, że te najwyższe będą wystawiać szczyty przez okna w suficie! https://www.royalqueenseeds.pl/blog-dlaczego-szklarnie-staja-sie-popularnym-miejscem-pod-uprawy-konopi-indyjskich-n318
  18. Czas leci nieubłaganie, kilka miesięcy temu ścinaliśmy nasze krzaki, a tu już trzeba myśleć o posadzeniu nowych. W ubiegłym roku pogoda nie była szczególnie zła, ale listopadowe przymrozki pokrzyżowały plany niejednego growera. Miejmy nadzieję, że w tym roku pogoda będzie lepsza i pozwoli nam na uzyskanie zadowalających plonów. W tym tekście pochylimy się nad dobrem miejsca dla naszych roślin, które to zapewni odpowiednią ilość substancji odżywczych, światła oraz oczywiście bezpieczeństwo, a co za tym idzie sprawi, że otrzymamy sowity plon z roślin. Artykuł ten pomoże wam odpowiednio przygotować się do nadchodzącego sezonu. Pamiętajcie, dobór odpowiedniego miejsca to już 50% sukcesu w uprawie. Początek Na samym początku powinniśmy zająć się poszukiwaniem miejsca, najlepiej zacząć to robić od razu gdy nie ma już śniegu. Dzięki temu będziemy mieć więcej czasu na przygotowanie miejsca jak i naszych konopi. Niektórzy początkujący rolnicy robią błąd już na samym początku przygody z uprawą mianowicie kupują nasiona, kiełkują je i gdy już mają sadzonki dopiero zaczynają na szybkiego szukać miejsca. Nie ma w tym nic dobrego, takie postępowanie może jedynie doprowadzić do tego, że w najlepszym przypadku stracicie rośliny, w najgorszym wasza sprawa trafi na wokandę sądową. Eksploracja Jeżeli doskonale znasz teren, na którym masz zamiar szukać miejscówki to możesz pominąć ten punkt. Chociaż moim zdaniem poniższe czynności są zawsze przydatne, nawet pomimo doskonałej znajomości terenu. Zacznijmy od znalezienia w Internecie jakiejś mapy satelitarnej, ułatwi ona wykrycie odpowiedniego miejsca dla naszych krzaków. Możemy na przykład skorzystać z tej najbardziej popularnej https://maps.google.pl/. Doświadczeni outdoor'owi rolnicy korzystają także z http://suncalc.net/ jest to także mapa z tym, że pokazuje ona bieg słońca na horyzoncie. Dowiemy się z niej, jaki obszar naszego miejsca będzie oświetlony i w których godzinach. Mamy już wszystkie narzędzia, które są nam potrzebne do wstępnego wyboru przyszłych spotów, wystarczy zasiąść do komputera i działać. Podczas poszukiwania miejsc musimy skupić się na kilku ważnych rzeczach to jest: - wielkość - nasz spot powinien zajmować odpowiedni obszar, nie za duży, nie za mały (przyjmuje się, że dla odmian automatycznych odległość powinna wynosić >50cm, natomiast odmian pełno sezonowych >100cm); - woda - powinniśmy szczególnie zwrócić na to uwagę, jeżeli jesteśmy pewni, że będziemy bez problemu mogli transportować wodę nie musimy zwracać na to uwagi, w innym przypadku musimy znaleźć w pobliżu naszego spotu jakąś rzekę, źródło i tym podobne, ale nie duży zbiornik wodny typu zalew (duży ruch na tego typu zbiornikach wodnych może doprowadzić do wykrycia naszego miejsca); - bezpieczeństwo – należy mieć na uwadze odległość od różnego rodzaju budynków, budynek = ludzie, a oni są nam najmniej potrzebni. Wybieramy kilka pasujących nam miejsc pod względem naszych możliwości oraz wyżej wymienionych kryteriów, zaznaczamy je na zwykłej mapie lub po prostu robimy zrzut ekranu. Możemy już wyruszyć w teren, jest to wyprawa poszukiwawcza także nie ma sensu zabierać zbędnych, ciężkich rzeczy jak saperka i tak dalej. Najwyżej, jeżeli posiadacie miernik pH, to możecie go wziąć. Pamiętajcie, jeżeli na swój środek transportu wybierzecie samochód zostawcie go w sporej odległość od planowanego spotu, nie chcemy przecież zwracać niepotrzebnej uwagi. Gdy już będziemy na miejscu powinniśmy zwrócić uwagę na kolejne wytyczne, ułatwią one wyselekcjonowanie naszego idealnego spotu spośród wcześniej wybranych. Na początku zwróćmy uwagę na to czy w pobliżu nie występują budynki mieszkalne, gospodarcze, a także czy w pobliżu nie są prowadzone jakieś prace rolne. Przyjrzyjmy się też czy w pobliżu nie widać śladów jakieś zwierząt. Fauna Polski jest bardzo piękna, ale nie jesteśmy obserwatorami zwierząt, w naszym przypadku ich obecność może tylko zaszkodzić. Jeżeli z wyżej wymienionych rzeczy, chociaż jedna występuję, radzę wybrać inne miejsce. Następnym ważnym kryterium jest słońce, powinno oświetlać naszą roślinę przynajmniej 6 godzin dziennie, nie ma możliwości, aby nasza roślina dobrze się rozwijała poniżej dolnej granicy 6 godzinnego światła. Jeżeli wyżej wymienione kryteria zostaną ocenione pozytywnie w zasadzie możemy uznać, że spot nadaje się na uprawę. Oczywiście ktoś może zadać pytanie, a co z wodą i ziemią. Woda i ziemia to bardzo ważne rzeczy, ale nie są one najważniejsze. Przykładowo, jeżeli ziemia na spocie nie jest jakąś żyzną glebą lub ma nieodpowiednie pH to zawsze możemy zastosować metodę uprawy roślin w workach foliowych wypełnionych ziemią sklepową lub zastosować wcześniej metodę użyźniania gleby, więcej o tym na końcu artykułu. Natomiast brak wody nie przekreśla naszej uprawy, co najwyżej będzie to nas kosztować większy wysiłek niż w przypadku niedaleko leżącego strumyka, no i zawsze możemy liczyć na deszcz. Załóżmy, że wybraliśmy już miejsce na nasz spot, powinniśmy teraz na spokojnie jeszcze raz się zastanowić czy aby na pewno te miejsce jest idealne. Aby to zrobić musimy zwróć uwagę na kilka następujących rzeczy. - musimy sobie uświadomić, że w kraju nad Wisłą uprawa konopi jest nielegalna, więc jest to zawsze ryzyko; - cały osprzęt: saperki, kubki i tym podobne najlepiej zostawić na miejscu, oczywiście sprzęt powinien zostać odpowiednio zabezpieczony przed deszczem jak i wzrokiem wścibskich, takie postępowanie uchroni nas przed zwykłymi ludźmi jak i przed policją, którą zainteresować może sprzęt, który zabierasz na wycieczkę; - zawsze miejmy przygotowaną jakąś wymówkę lepiej mieć już ją przygotowaną, a nie na gorąco ją wymyślać, nigdy nie wiadomo czy nie spotkamy po drodze jakiegoś patrolu czy czegoś innego; - ciągle miej na uwadze ludzi, unikaj ludzkich skupisk, miejsc wypoczynku, szlaków i tym podobnych, naszymi głównymi zagrożeniami są: leśnicy, spacerowicze, grzybiarze i tak dalej, - zwróć uwagę na odległość spotu od miejsca zamieszkania, należy w tym przypadku znać swoje możliwości, odległość 100 km od miejsca zamieszkania chyba nie jest dobrym pomysłem chyba, że już na starcie nie chcecie odwiedzać waszego spotu; - dojście do spotu powinno być trudno dostępne np.: bagna, pokrzywy, barszcz Sosnowskiego; - chodź na spot różnymi drogami, czym częściej tam chodzimy tym więcej razy zmieniamy naszą drogę, jest to podstawa, aby nie zostać złapanym; - ukształtowanie terenu, chodzi o to żeby nasz spot nie był w jakimś dole w innym przypadku nasze rośliny mogą zostać zalane, a co za tym idzie zgnić; - musimy dobrze zaznajomić się z całym terenem wokół, jest to dość żmudne zajęcie, ale dzięki temu w razie ostatecznej konfrontacji ze służbami wiemy, jaka jest najlepsza droga ucieczki. Wnioski Podsumowując, aby wybrać najodpowiedniejsze miejsce pod uprawę musimy kierować się wyżej wymienionymi radami. Na sam koniec powtórzmy je. Na początku wybieramy spot, później kiełkujemy i robimy sadzonki. Gdy wyruszamy na spot zabieramy jedynie mapę. Zwracamy uwagę na żyzność gleby, dostępność wody, nasłonecznienie oraz na florę występującą w pobliżu (grzyby=grzybiarze). Zwracamy także uwagę na faunę, która to może zniszczyć nasze rośliny. Przygotowujemy drogę/i ucieczki oraz nie pozostawiamy żadnych śladów. Ubieramy się w odzież niewyróżniającą się na tle natury na przykład w kolorze moro. Przygotowujemy jakąś historyjkę na wypadek jakiegoś zatrzymania. Jeżeli kierowałeś się powyższymi radami 50% sukcesu uprawy masz już w garści, pozostało tylko mieć nadzieję, że pogoda dopiszę. Użyźnianie gleby na spocie Tak jak już wyżej pisałem spot może być idealny pod względem wielu aspektów, ale gleba może nie być za dobra. Wtedy mamy do wyboru dwie opcja jedna to posadzenie roślin w workach, druga to użyźnienie zastałej przez nas gleby. W tej części zajmiemy się tą drugą opcją. Naszym celem jest to, aby nasze rośliny rosły zdrowe. Ażeby taki stan osiągnąć marihuana potrzebuje materii organicznej, która to jest kryterium żyzności gleby. Oczywiście możemy stosować nawozy z grupy amonowej (zawierają azot) na przykład: mączkę z krwi i tym podobne. Przyśpieszają one dzięki azotowi wzrost naszych roślin, ale nie poprawiają spulchnienia gleby czy jej jakości, a przecież to jest naszym celem. Musimy zatem zastosować substancje, które mają dłuższy rozkład przez co będziemy mogli osiągnąć efekt długotrwałego nawożenia. Pamiętajcie, że poziom żyzności gleby, a jej spulchnienia to dwie różne rzeczy. Według wielu rolników najlepszym rozwiązaniem jest stosowanie kompostu, który to popraw jej strukturę, a także ją użyźni. Niestety sam kompostownik zajmuje sporo miejsca, a i przygotowań nie jest mało, przez co możemy na siebie sprowadzić nie potrzebne kłopoty. W takim wypadku możemy zastosować poniższą metodę. Podczas sporządzania mieszkanki proszę założyć jakąś maskę jest to podyktowane tym, iż składnik występujący w mieszance tj. mączka kostna może wywołać chorobę wściekłych krów. Oto składniki: 8 szklanek mączki kostnej 4 szklanki gipsu 4 szklanki siarczanu magnezu 2 szklanki wapna 8 łyżek zasypki (puder) 2 łyżki proszku do pieczenia Składniki mieszamy w wiadrze. Jeżeli chodzi o proporcje to 1 litr mieszanki na 300 litrów gleby. Metoda ta znacznie poprawienia właściwości gleby na dłuższy czas. Najlepiej sprawdza się w przypadku mocno piaszczystych (zmniejsza przepuszczalność oraz gęstość, co prowadzi do powolniejszego wypłukiwania składników odżywczych) oraz w ciężkich gliniastych podłożach (zwiększa porowatość). Ważnym aspektem jest to, aby szczątki organiczne były jak najdrobniejsze, wtedy to nawozy rozłożą się łatwo i równomiernie w naszej glebie. Gdybyście jednak zauważyli silną erozję gleby zaleca się zastosowanie większych kawałków materiału organicznego. Dobrym pomysłem jest także zabezpieczenie ziemi pod naszymi roślinami jakimiś kamieniami, granulatem i tym podobnymi. Dzięki temu zabezpieczymy ziemię przed szybszym wysychaniem oraz dostarczymy roślinie więcej ciepła, a co za tym idzie przyśpieszymy wzrost korzeni. W razie stwierdzenia złego pH ziemi (norma waha się między 5.5 - 6.5) możemy zastosować siarczan amonu w razie zbyt wysokiego pH lub wapno w razie niskiego. Maskowanie Wybraliśmy już miejsce, wiemy jak użyźnić glebę, a więc czas na ostatni krok w celu zabezpieczenia naszych upraw. Ostatnim krokiem jest maskowanie naszego spotu z konopiami innymi roślinami, nie jest to krok konieczny, ale jeżeli mamy czas i chęci możemy go wykonać. Na pewno nie zaszkodzi. Jak wiemy konopie mogą być bardzo wysokie, o ile zamaskowanie automatu nie jest czymś trudnym o tyle zamaskowanie terenu, na którym rosną duże krzaki nie jest już takie łatwe. Przy roślinach pełno sezonowych powinniśmy nastawić się na rośliny, które uzyskują wysokość 1-3 metrów. Do wyboru jest masa roślin i nie starczyłoby czasu na ich opisanie, dlatego skupię się na dwóch. Pierwszą z roślin, która się nadaje do maskowania jest pokrzywa, idealnie nadaję się na maskowanie konopi automatycznie kwitnących. Cena kilkudziesięciu nasion wynosi około 5 złoty, a nawet gdybyśmy ich nieznaleźni możemy zawsze zebrać je z roślin dzikorosnących. Każdy o tym dobrze wie, że pokrzywa parzy i nie jest to oczywiście przyjemne, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że uchroni nasz spot przed wtargnięciem osób niepożądanych. Drugą rośliną jest Symphoricarpos albus, czyli Śnieguliczka biała. Jest to bardzo szybko rosnący krzew osiągający wysokość na poziomie 1-3 metrów. Taka wysokość sprawia, że nie powinniśmy mieć problemu z ukryciem naszej miejscówki nawet, jeżeli uprawiamy rośliny pełno sezonowe. Dodatkowym atutem tej uprawy jest fakt, że roślina posiada bardzo gęstą formę, przez co staje się wręcz ogrodzeniem nie do pokonania. Doskonale nadaje się na glebę suchą, piaszczystą. W przypadku tej rośliny sadzimy sadzonki uzyskane z odrostów. Wydanie: Soft Secrets 2014 - 2 http://www.cannabis.info/PL/encyklopedia/5989-outdoor-spot-czyli-jak-wybrac-miejsce-w-terenie/
  19. Zapraszam do sklepu z nasionami seedfarm.pl Nasza dewiza to jakość i bezpieczeństwo klientów. Jakość: sprzedaż nasion TYLKO w oryginalnych opakowaniach producenta, odpowiednie warunki przechowywania, wskazane osobiste odbiory w sklepie w Kielcach (dyskretna lokalizacja sklepu w centrum miasta). Bezpieczeństwo: - szyfrowanie SSL - sklep zaparkowany jest na holenderskim serwerze - wszystkie dane teleadresowe w formacie .jpg - przesyłki zapakowane z etykietą nie sugerującą o zawartości - kasowanie danych klientów od razu po nadaniu przesyłki W naszej ofercie znajdziecie nasiona Dutch Passion, Female Seeds, Green House, Green Label, Nirvana, Paradise Seeds, Royal Queen Seeds, Sensi Genetics, Sensi Seeds, Sweet Seeds oraz White Label. Zapraszam do zakupów oraz skorzystania z oferty promocyjnej https://seedfarm.pl/
  20. SmakMaroca999

    DSCF2469

    From the album: zdiecia wlasne

    Odmiany to auto mix ,Pandora,moby dick ,critical + na fotcr 503g suszu
×
×
  • Create New...

Important Information

Privacy Policy to insert a link to the Privacy Policy page GDPR - Website only for adults, 18+