goldseeds.pl dutch-passion.com
Sign in to follow this  
Followers 0
SoulJah

Lophophora Williamsii (Peyotl)

12 posts in this topic

Jazgrza Williamsa (Lophophora williamsii) – gatunek rośliny z rodziny kaktusowatych. Popularnie nazywana pejotlem, czasami również echinokaktusem Williamsa, jeżowcem Williamsa. Pochodzi z rejonów Nowego Meksyku i Teksasu.

Nazwa pejotl pochodzi od języka nahauatl, w którym słowo peyotl oznacza gąsienicę. Jest on źródłem wielu alkaloidów z rodziny fenetylamin, głównie meskaliny.

Wszystkie gatunki Lophophora rosną bardzo wolno, często zanim zakwitną mija nawet 30 lat. Meskalinę kaktus zaczyna wytwarzać po 5 latach.

Peyotl jest przez wielu użytkowników uważany za święty. I pomimo, że w kulturach całego świata coroczny cykl odradzającej się roślinności odzwierciedla ideę regeneracji człowieka, którą zawierają w sobie liczne rytuały poświęcone wegetacji, rzadko ma miejsce sakralizacja rośliny samej w sobie. Ogromne znaczenie należy tu przypisać alkaloidom strychnino- i morfino- podobnym, zawartym w omawianym kaktusie, przede wszystkim meskalinie (C11H17O3N).

Pierwsza analiza laboratoryjna peyotlu została przeprowadzona przez Louis'a Lewina↑ w latach 80-tych XIX w.

Kolejnym krokiem było wyizolowanie składowych alkaloidów przez A. Heffnera w latach 90-tych XIXw., aby w końcu E. Spath opracował w latach 20-tych XXw. metody syntezy zawartych w kaktusie związków. Jak wspomniałem, najważniejszym związkiem w peyotlu jest halucynogenna fenetylamina nazwana meskaliną.

Jej działanie trwa około 12 h i jest związane z silnymi zmianami w percepcji, wizjami przepełnionymi różnokolorowymi barwami, zjawiskiem synestezji, zwiększoną skłonnością do introspekcji, pobudzeniem sensorycznym oraz zanikiem zmęczenia, głodu i pragnienia.

 

Warto podkreślić, że występują poważne różnice pomiędzy zażyciem samej meskaliny, a zjedzeniem kaktusa pejotlowego w całości oraz zjedzeniem kaktusa przez tubylców amerykańskich a "białych". W 1959 roku Anthony Wallace przeprowadził badania porównawcze reakcji na spożycie peyotlu i dość jednoznacznie z nich wynikało, że biali doświadczali pod jego wpływem gwałtownych, często niekontrolowanych zmian nastroju, co kontrastowało z nastrojem religijnej czci charakteryzującym postawę Indian.

Różnica ta wynika przede wszystkim z decydującej roli jaką w wierzeniach Ameryki Północnej odgrywają stany transowe.

Z pejotlem eksperymentował także Stanisław Ignacy Witkiewicz, głównie w latach 30. stworzył wiele portretów będąc pod wpływem tej rośliny.

A tutaj pochwalę się swoją pociechą.

Kaktus ma ok. 5-6 lat. Na górze widać torebkę z nasionkami (czerwone )
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładne:D Gdzie można dostać takie siona? Na muchomorach znalazłem ale już podhodowane i troszkę są drogie, wymaga to jakiegoś większego wysiłku przy uprawie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nasionka znajdziesz nawet na alledrogo ale jeśli chcesz mieć kaktusa dla fazy lepiej kupić podrośniętego.

No chyba że chcesz po prostu sobie uprawiać.

Uprawa jest prosta tak jak przy większości kaktusów czyli przesadzanie co kilka lat, podlewanie 4-5 razy w roku i da rade.

Share this post


Link to post
Share on other sites

to się pali czy spożywa? miał już ktoś jakieś doświadczenie po kaktusach i tego typu rzeczach dzikich?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kaktusa się zajada można go wysuszyć, można wszamać też świeżego. Jest jeszcze możliwość zrobienia wywaru podobnie jak z grzybkami :rasta:  Tylko jest jedna ważna zasada, kaktus musi mieć kilka lat ponieważ dopiero po 3-5 roku życia zaczyna produkować meskalinę.

Ważne jest też obchodzenie się z tą rośliną, trzeba pamiętać o tym że jest ona święta nie można rozgniewać duchów :P tak samo jak z szałwią nie jest to używka na imprezy i tym podobne ekscesy :zjarany: 

Tego posta piszę na fazie, za wszystkie błędy serdecznie żałuję :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Uprawiając tą roślinę w naszym klimacie nie da się uzyskać magicznego kaktusa, który otworzy przed wami kolorowe wrota innych światów."

Bardzo rozpowszechniony mit na polskich forach. Prawda jest jednak taka że i w naszych warunkach klimatycznych kaktus wytworzy wystarczającą ilość meskaliny. Polecam nie czytać polskich forum na ten temat bo nie jest jeszcze zbyt dobrze znany w naszym kraju. Tylko na zagranicznych forach można się dowiedzieć prawdy na ten moment. Ja przeszukując anglojęzyczne fora napotkałem zupełnie sprzeczne z polskimi opinie o Peyotlu. U nas można jedynie znaleźć dobre rady na temat uprawy to wszystko.

Vove postaram się znaleźć to co sam czytałem

Share this post


Link to post
Share on other sites

TRANSCEDENTALNY na allegro nawet kupisz sionka i podhodowane sztuki też są :) 

LionZion jestem pewien że źle dobrali dawkę. Naprawdę ciężko jest na naszych portalach znaleźć coś sensownego na temat peyotlów. Kaktus ten jest jeszcze jak by nie odkryty w tej części Europy :) 

Dzisiaj na swoim peyotku dostrzegłem jakiś nowy czerwony zalążek w samym centrum szczytu (od kilku dni było u mnie bardzo słonecznie i gorąco) być może kwitnie 2 raz co było by czymś niesamowitym. Z tego co słyszałem to kaktusy te mogą nie zakwitać przez lata a tu mi się trafił chyba jakiś szczególnie życzliwy okaz  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

SoulJah na pewno kwitnie :) , wcale nie jest powiedziane, że kwitne tylko raz, mi w tym roku moje okazy kwitły po 4 razy. Z tym, że zalążki kwiatów raczej nie są czerwone. Czerwone są za to owoce ale musiałbyś go zapylić, żeby wytworzył owoc. Jak masz dwa okazy to warto się w to pobawić, bo pestki w miarę łatwo kiełkują.

Co do zawartości meskaliny to być może masz rację. Nie próbowałem doświadczalnie, tylko spotkałem się wiele razy na różnych portalach z opinią, że nie działa. Wiem natomiast na bank, że stosunki alkaloidów są ściśle zależne od UV i rosnąc w niedostatku słońca peyotl jest wyraźnie bardziej "ciężkostrawny" i staje się wyzwaniem dla wątroby .


pozdro :peace:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siema,
Lofka nie szczepiona jest najgorszym kaktusem dla pozyskiwania meskaliny, choćby nawet i najbardziej meskalinowa, ponieważ bardzo wolno rośnie(po ok 40 latach uprawy mozna ją zmusić do syntezy 900mg-1g meskaliny).Zatem do tego celu polecam trichocereusy, czyli kaktusy kolumnowe z grupy tzw san pedro, u nich synteza meskaliny nie jest związana tylko z brakiem wody, poza tym bardzo szybko rosną a niektóre gatunki tworzą znacznie większe ilości meskaliny niż pejoty po nawet 80 latach uprawy. Niedługo pokaze moje foty trichów i szczepinych lophophor. Wniosek taki, że jak uprawiacie kaktusy do celów "religijnych" najlepszy bedzie san pedro, lub lophophora, ale szczepiona.
Pozdrawiam
 
Cereus Peruvianus jako podkładka dla lophophory Williamsii


LionZion, nie powielaj bzdur przypadkowo przeczytanych w necie jak nie masz doswiadczenia, Napisałeś :

"Z Peyotlem niestety sprawa nie jest taka kolorowa.
Ta roślina wytwarza mieszankę około 60 specyficznych dla siebie alkaloidów, z czego część jest trujących. Stosunek ilościowy tych alkaloidów zależy od ilości i natężenia promieni UV, jakie otrzymuje roślina. Najprościej rzecz ujmując przy intensywności oświetlenia na obszarze Europy stosunek tych alkaloidów jest niekorzystny, a może być nawet niebezpieczny. Aby kaktus wytwarzał duże ilości meskaliny, musi żyć w naturalnych dla siebie warunkach, przede wszystkim w potężnym nasłonecznieniu (Lophophora naturalnie występuje tylko w jednym miejscu na świecie na pustyni między Meksykiem, a USA). Uprawiając tą roślinę w naszym klimacie nie da się uzyskać magicznego kaktusa, który otworzy przed wami kolorowe wrota innych światów. Da się za to uzyskać niebezpieczny dla zdrowia koktajl trujących substancji, który na bank kompletnie rozstroi wam żołądek, a może i wyśle do najbliższego szpitala...'


Mit powielany w necie przez ludzi nie mających pojęcia... Prawidłowo uprawiana lofka, nawet pod naszym słońcem daje oczekiwane efekty. Oczywiście trzeba jej zapewnic odpowiednie warunki. Pozdrawiam.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wow, gratuluję cierpliwości :rasta: 
W coffeeshopie widziałem pejotly po 20 euro za jednego kaktusa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

15 letniego peyotla już mozna spożyć, lecz ciekawi mnie kto bedzie miał serce ściąć roślinke która stała 15 lat na parapecie i o którą sie dbało :) .

Chyba że ktoś kupuje gotową skórke.

Ze skórki można zrobić wywar albo wypić, lub wysuszyć i porobić z nich kulki, połknąć i popić wodą.

Dla tych ktorym sie spieszy polecam trichocereusy które również wytwarzają meskaline a nadają sie do spożycia po... 5-7 latach :) . No a dla tych naprawde leniwych to poprostu syntetyczną meskaline

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  
Followers 0

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.