Skocz do zawartości

Trawka.org używa plików cookies, by ułatwić korzystanie z serwisu internetowego. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w polityce prywatności.    Akceptuję używanie plików cookies

Trawka.org - Marihuana - Haszysz - Uprawa konopi - Cannabis Forum - Nasiona konopi

Serwer forum znajduje się na terenie Holandii. Forum wyłącznie dla osób pełnoletnich !

Zdjęcie

Lophophora Williamsii (Peyotl)

Jazgrza Williamsa meskalina Lophophora Williamsii Peyotl

  • Zamknięty Temat jest zamknięty
19 odpowiedzi w tym temacie

#1 SoulJah

SoulJah
  • Użytkownik
  • 162 postów

Napisano 31 sierpień 2011 - 14:27

Jazgrza Williamsa (Lophophora williamsii) – gatunek rośliny z rodziny kaktusowatych. Popularnie nazywana pejotlem, czasami również echinokaktusem Williamsa, jeżowcem Williamsa. Pochodzi z rejonów Nowego Meksyku i Teksasu.

Nazwa pejotl pochodzi od języka nahauatl, w którym słowo peyotl oznacza gąsienicę. Jest on źródłem wielu alkaloidów z rodziny fenetylamin, głównie meskaliny.

Wszystkie gatunki Lophophora rosną bardzo wolno, często zanim zakwitną mija nawet 30 lat. Meskalinę kaktus zaczyna wytwarzać po 5 latach.

Peyotl jest przez wielu użytkowników uważany za święty. I pomimo, że w kulturach całego świata coroczny cykl odradzającej się roślinności odzwierciedla ideę regeneracji człowieka, którą zawierają w sobie liczne rytuały poświęcone wegetacji, rzadko ma miejsce sakralizacja rośliny samej w sobie. Ogromne znaczenie należy tu przypisać alkaloidom strychnino- i morfino- podobnym, zawartym w omawianym kaktusie, przede wszystkim meskalinie (C11H17O3N).

Pierwsza analiza laboratoryjna peyotlu została przeprowadzona przez Louis'a Lewina↑ w latach 80-tych XIX w.

Kolejnym krokiem było wyizolowanie składowych alkaloidów przez A. Heffnera w latach 90-tych XIXw., aby w końcu E. Spath opracował w latach 20-tych XXw. metody syntezy zawartych w kaktusie związków. Jak wspomniałem, najważniejszym związkiem w peyotlu jest halucynogenna fenetylamina nazwana meskaliną.

Jej działanie trwa około 12 h i jest związane z silnymi zmianami w percepcji, wizjami przepełnionymi różnokolorowymi barwami, zjawiskiem synestezji, zwiększoną skłonnością do introspekcji, pobudzeniem sensorycznym oraz zanikiem zmęczenia, głodu i pragnienia.

 

Warto podkreślić, że występują poważne różnice pomiędzy zażyciem samej meskaliny, a zjedzeniem kaktusa pejotlowego w całości oraz zjedzeniem kaktusa przez tubylców amerykańskich a "białych". W 1959 roku Anthony Wallace przeprowadził badania porównawcze reakcji na spożycie peyotlu i dość jednoznacznie z nich wynikało, że biali doświadczali pod jego wpływem gwałtownych, często niekontrolowanych zmian nastroju, co kontrastowało z nastrojem religijnej czci charakteryzującym postawę Indian.

Różnica ta wynika przede wszystkim z decydującej roli jaką w wierzeniach Ameryki Północnej odgrywają stany transowe.

Z pejotlem eksperymentował także Stanisław Ignacy Witkiewicz, głównie w latach 30. stworzył wiele portretów będąc pod wpływem tej rośliny.

A tutaj pochwalę się swoją pociechą.

Kaktus ma ok. 5-6 lat. Na górze widać torebkę z nasionkami (czerwone )

dsc00001fm.jpg

dsc00003nw.jpg

Jeśli nikt tego nie usunie to być może zrobię mały growlog ponieważ zamierzam wysadzić kilka nasionek


  • 0

#2 Gość_Sorcik69_*

Gość_Sorcik69_*
  • Gość

Napisano 31 sierpień 2011 - 17:56

Ładne:D Gdzie można dostać takie siona? Na muchomorach znalazłem ale już podhodowane i troszkę są drogie, wymaga to jakiegoś większego wysiłku przy uprawie?
  • 0

#3 SoulJah

SoulJah
  • Użytkownik
  • 162 postów

Napisano 31 sierpień 2011 - 18:42

Nasionka znajdziesz nawet na alledrogo ale jeśli chcesz mieć kaktusa dla fazy lepiej kupić podrośniętego.

No chyba że chcesz po prostu sobie uprawiać.

Uprawa jest prosta tak jak przy większości kaktusów czyli przesadzanie co kilka lat, podlewanie 4-5 razy w roku i da rade.


  • 0

#4 Hestro

Hestro
  • Użytkownik
  • 102 postów

Napisano 31 sierpień 2011 - 21:17

to się pali czy spożywa? miał już ktoś jakieś doświadczenie po kaktusach i tego typu rzeczach dzikich?
  • 0

#5 SoulJah

SoulJah
  • Użytkownik
  • 162 postów

Napisano 31 sierpień 2011 - 23:06

Kaktusa się zajada można go wysuszyć, można wszamać też świeżego. Jest jeszcze możliwość zrobienia wywaru podobnie jak z grzybkami :rasta:  Tylko jest jedna ważna zasada, kaktus musi mieć kilka lat ponieważ dopiero po 3-5 roku życia zaczyna produkować meskalinę.

Ważne jest też obchodzenie się z tą rośliną, trzeba pamiętać o tym że jest ona święta nie można rozgniewać duchów :P tak samo jak z szałwią nie jest to używka na imprezy i tym podobne ekscesy :zjarany: 

Tego posta piszę na fazie, za wszystkie błędy serdecznie żałuję :D


  • 0

#6 LionZion

LionZion
  • Użytkownik
  • 98 postów

Napisano 11 wrzesień 2011 - 00:55

Z Peyotlem niestety sprawa nie jest taka kolorowa.

Ta roślina wytwarza mieszankę około 60 specyficznych dla siebie alkaloidów, z czego część jest trujących. Stosunek ilościowy tych alkaloidów zależy od ilości i natężenia promieni UV, jakie otrzymuje roślina. Najprościej rzecz ujmując przy intensywności oświetlenia na obszarze Europy stosunek tych alkaloidów jest niekorzystny, a może być nawet niebezpieczny.

Aby kaktus wytwarzał duże ilości meskaliny, musi żyć w naturalnych dla siebie warunkach, przede wszystkim w potężnym nasłonecznieniu (Lophophora naturalnie występuje tylko w jednym miejscu na świecie na pustyni między Meksykiem, a USA).

Uprawiając tą roślinę w naszym klimacie nie da się uzyskać magicznego kaktusa, który otworzy przed wami kolorowe wrota innych światów.

Da się za to uzyskać niebezpieczny dla zdrowia koktajl trujących substancji, który na bank kompletnie rozstroi wam żołądek, a może i wyśle do najbliższego szpitala...
Kolejnym problemem jest to, że jak już ktoś napisał, dopiero po kilku (4-6) latach wzrostu Peyotl zaczyna wytwarzać meskalinę ( w warunkach naturalnych) do tego rośnie naprawdę powoli. Tyle obiektywne fakty.

Dodam tylko, że z punktu widzenia szamanizmu, wymiaru duchowego etc.. zabawy z takimi roślinami wcale nie są beztroskie i niewinne. Rośliny takie jak Ayahuasca czy Peyotl to są potężne duchowe byty, lepiej nie przywoływać ich tylko w celu "fajnej fazy".

Spójrzcie na Indian, każdy rozgarnięty człowiek wie, że ta ludność może i jest zacofana technologicznie ale posiada ogromną wiedzę na tematy matki natury, świata duchów, energii... Skoro ci ludzie traktują te rośliny z tak wielkim szacunkiem i świętością to coś w tym musi być...

Z drugiej strony bardzo polecam tą roślinę do uprawy. Nie jest wymagająca. Maksymalnie dużo światła, temperatura 20-30stC.

Podlewanie dosłownie kilka razy w roku. Od listopada do marca nie podlewać w ogóle i trzymać w chłodnym(ok.15stC) i zacienionym miejscu.

Zimowy spoczynek gwarantuje bujne kwitnienie w okresie wegetacyjnym.

Sam posiadam 2 dorosłe rośliny, obie w tym roku kwitły po 4 razy.

W tamtym roku postarałem się o kilka pestek, na 9 wykiełkowały 4 przy traktowaniu od niechcenia i rosną do dziś. W te wakacje uzyskałem z mojej dorosłej parki 20 pestek. Generalnie są to niezwykle fascynujące rośliny, pełne magii i tajemniczości. Jeśli ktoś chciałby trochę więcej info o uprawie to pisać na priva.


pokój :peace:


  • 0

#7 SoulJah

SoulJah
  • Użytkownik
  • 162 postów

Napisano 12 wrzesień 2011 - 16:28

"Uprawiając tą roślinę w naszym klimacie nie da się uzyskać magicznego kaktusa, który otworzy przed wami kolorowe wrota innych światów."

Bardzo rozpowszechniony mit na polskich forach. Prawda jest jednak taka że i w naszych warunkach klimatycznych kaktus wytworzy wystarczającą ilość meskaliny. Polecam nie czytać polskich forum na ten temat bo nie jest jeszcze zbyt dobrze znany w naszym kraju. Tylko na zagranicznych forach można się dowiedzieć prawdy na ten moment. Ja przeszukując anglojęzyczne fora napotkałem zupełnie sprzeczne z polskimi opinie o Peyotlu. U nas można jedynie znaleźć dobre rady na temat uprawy to wszystko.


Vove postaram się znaleźć to co sam czytałem
  • 0

#8 Gość_vove_*

Gość_vove_*
  • Gość

Napisano 12 wrzesień 2011 - 16:33

To jak w końcu jest z tymi kaktusami? Można tanio kupić już pięcioletnie te kaktusy, ale nie chcę się zabić. SoulJah, mógłbyś dać jakiś link do wiarygodnego źródła, gdzie można zwiększyć swoją wiedzę na ten temat?
  • 0

#9 TRANSCENDENTALNY

TRANSCENDENTALNY
  • Użytkownik
  • 81 postów

Napisano 12 wrzesień 2011 - 19:13

To jak kupić najlepiej sionko na magicznemuchomory, nie da rady gdzies z pl ???
  • 0

#10 Gość_Sorcik69_*

Gość_Sorcik69_*
  • Gość

Napisano 12 wrzesień 2011 - 22:01

Przekonałem się do kaktusów, na zime kupuje siona chociażby dla ozdoby:) a siona i podhodowane kaktusy można kupić na muchomorach.
  • 0

#11 LionZion

LionZion
  • Użytkownik
  • 98 postów

Napisano 12 wrzesień 2011 - 22:04

Raczej nie chodzi o to, że ta roślina jest poważnie niebezpieczna dla zdrowia, tylko, że spożywanie jej może zakończyć się zatruciem pokarmowym. Co do ilości meskaliny w uprawianych u nas peyotlach, to na hyperrealu widziałem kiedyś nieudane tripy z brakiem efektów i rozgoryczeniem :P


:peace:
  • 0

#12 SoulJah

SoulJah
  • Użytkownik
  • 162 postów

Napisano 14 wrzesień 2011 - 16:22

TRANSCEDENTALNY na allegro nawet kupisz sionka i podhodowane sztuki też są :) 

LionZion jestem pewien że źle dobrali dawkę. Naprawdę ciężko jest na naszych portalach znaleźć coś sensownego na temat peyotlów. Kaktus ten jest jeszcze jak by nie odkryty w tej części Europy :) 

Dzisiaj na swoim peyotku dostrzegłem jakiś nowy czerwony zalążek w samym centrum szczytu (od kilku dni było u mnie bardzo słonecznie i gorąco) być może kwitnie 2 raz co było by czymś niesamowitym. Z tego co słyszałem to kaktusy te mogą nie zakwitać przez lata a tu mi się trafił chyba jakiś szczególnie życzliwy okaz  :)


  • 0

#13 LionZion

LionZion
  • Użytkownik
  • 98 postów

Napisano 14 wrzesień 2011 - 18:10

SoulJah na pewno kwitnie :) , wcale nie jest powiedziane, że kwitne tylko raz, mi w tym roku moje okazy kwitły po 4 razy. Z tym, że zalążki kwiatów raczej nie są czerwone. Czerwone są za to owoce ale musiałbyś go zapylić, żeby wytworzył owoc. Jak masz dwa okazy to warto się w to pobawić, bo pestki w miarę łatwo kiełkują.

Co do zawartości meskaliny to być może masz rację. Nie próbowałem doświadczalnie, tylko spotkałem się wiele razy na różnych portalach z opinią, że nie działa. Wiem natomiast na bank, że stosunki alkaloidów są ściśle zależne od UV i rosnąc w niedostatku słońca peyotl jest wyraźnie bardziej "ciężkostrawny" i staje się wyzwaniem dla wątroby .


pozdro :peace:


  • 0

#14 SoulJah

SoulJah
  • Użytkownik
  • 162 postów

Napisano 14 wrzesień 2011 - 18:51

Właściwie to coś na górze nie jest czerwone a jasno różowe i się w ciągu kilku godzin powiększyło. Jeśli byłby to owoc to dziwne bo zaledwie kilka dni temu zerwałem "torebeczkę" pełną nasionek. Czyżby tak szybko wytworzył kolejną? No i jeszcze wygląd tego czegoś poza jasno różowym kolorem to takie jakieś napęczniałe a nie smukłe jak zazwyczaj u owocu peyota.
  • 0

#15 LionZion

LionZion
  • Użytkownik
  • 98 postów

Napisano 14 wrzesień 2011 - 19:11

SoulJah, może fotki pomogą Ci w identyfikacji
tak wygląda wychodzący kwiat:

eeb39b0b3c9275a4m.jpg

38dbdf02c99373dem.jpg

a tak wychodzący owoc:

1991afb57df114f8m.jpg

Raczej mało prawdopodobne, że tworzy Ci kolejnego owoca bez zapylenia. Z drugiej strony mój peyotl kiedyś zrobił tak: zapyliłem kwiat, który po tygodniu obumarł i nie wytworzył owocu. 3 tygodnie później wyszedł nowy kwiat, którego nie zapyliłem. Po jego obumarciu nagle pojawił się owoc. Więc kto wie, może jeszcze będziesz miał nasionka

pozdro :peace:


  • 0

#16 SoulJah

SoulJah
  • Użytkownik
  • 162 postów

Napisano 15 wrzesień 2011 - 11:09

Dzisiaj już jestem pewien że to owoc ale najlepsze jest to że w środku widać nasionka wtf??? Tydzień temu zebrałem owoc pełen nasionek a tu następna porcja się pojawiła bez zapylania jak to możliwe? Czyżby jakieś pozostałości pyłku mogły to spowodować?
  • 0

#17 Gość_rastuch_*

Gość_rastuch_*
  • Gość

Napisano 07 październik 2011 - 11:59

Siema,
Lofka nie szczepiona jest najgorszym kaktusem dla pozyskiwania meskaliny, choćby nawet i najbardziej meskalinowa, ponieważ bardzo wolno rośnie(po ok 40 latach uprawy mozna ją zmusić do syntezy 900mg-1g meskaliny).Zatem do tego celu polecam trichocereusy, czyli kaktusy kolumnowe z grupy tzw san pedro, u nich synteza meskaliny nie jest związana tylko z brakiem wody, poza tym bardzo szybko rosną a niektóre gatunki tworzą znacznie większe ilości meskaliny niż pejoty po nawet 80 latach uprawy. Niedługo pokaze moje foty trichów i szczepinych lophophor. Wniosek taki, że jak uprawiacie kaktusy do celów "religijnych" najlepszy bedzie san pedro, lub lophophora, ale szczepiona.
Pozdrawiam
 
Cereus Peruvianus jako podkładka dla lophophory Williamsii



kuph.jpg


46630373.jpg

Tutaj kilka zdjęc moich trichocereusów

cycn.jpg

LionZion, nie powielaj bzdur przypadkowo przeczytanych w necie jak nie masz doswiadczenia, Napisałeś :

"Z Peyotlem niestety sprawa nie jest taka kolorowa.
Ta roślina wytwarza mieszankę około 60 specyficznych dla siebie alkaloidów, z czego część jest trujących. Stosunek ilościowy tych alkaloidów zależy od ilości i natężenia promieni UV, jakie otrzymuje roślina. Najprościej rzecz ujmując przy intensywności oświetlenia na obszarze Europy stosunek tych alkaloidów jest niekorzystny, a może być nawet niebezpieczny. Aby kaktus wytwarzał duże ilości meskaliny, musi żyć w naturalnych dla siebie warunkach, przede wszystkim w potężnym nasłonecznieniu (Lophophora naturalnie występuje tylko w jednym miejscu na świecie na pustyni między Meksykiem, a USA). Uprawiając tą roślinę w naszym klimacie nie da się uzyskać magicznego kaktusa, który otworzy przed wami kolorowe wrota innych światów. Da się za to uzyskać niebezpieczny dla zdrowia koktajl trujących substancji, który na bank kompletnie rozstroi wam żołądek, a może i wyśle do najbliższego szpitala...'


Mit powielany w necie przez ludzi nie mających pojęcia... Prawidłowo uprawiana lofka, nawet pod naszym słońcem daje oczekiwane efekty. Oczywiście trzeba jej zapewnic odpowiednie warunki. Pozdrawiam.
 


  • 0

#18 weeed

weeed
  • Użytkownik
  • 473 postów

Napisano 08 grudzień 2011 - 19:22

Wow, gratuluję cierpliwości :rasta: 
W coffeeshopie widziałem pejotly po 20 euro za jednego kaktusa.


  • 0

#19 Słonecznik

Słonecznik
  • Użytkownik
  • 21 postów

Napisano 10 maj 2012 - 01:18

15 letniego peyotla już mozna spożyć, lecz ciekawi mnie kto bedzie miał serce ściąć roślinke która stała 15 lat na parapecie i o którą sie dbało :) .

Chyba że ktoś kupuje gotową skórke.

Ze skórki można zrobić wywar albo wypić, lub wysuszyć i porobić z nich kulki, połknąć i popić wodą.

Dla tych ktorym sie spieszy polecam trichocereusy które również wytwarzają meskaline a nadają sie do spożycia po... 5-7 latach :) . No a dla tych naprawde leniwych to poprostu syntetyczną meskaline


  • 0

#20 psyhoze

psyhoze
  • Użytkownik
  • 21 postów

Napisano 25 wrzesień 2012 - 21:07

ja też się pochwalę swoim San pedro 

 

obraz6076.jpg


  • 0




Google+